Święta już za nami, ale ja wcale nie zamierzam się z nimi rozstawać. By przedłużyć ten wyjątkowy czas, nadal sięgam po książki, które idealnie wpisują się w moje wyzwanie #wświątecznymklimacie. I nie mogło być inaczej niż chwycić coś spod pióra mojej ulubionej polskiej pisarki- Jej najnowsza książka „Zakochany Nowy Rok” to sama przyjemność i lekkość.
jest ona zbyt obszerna, a i akcja początkowo biegnie w zatrważającym tempie. Jednak już na wstępie czuć w niej pewne ciepło, które mnie otuliło. A może to ta bezwzględna miłość do twórczości pisarki? W każdym razie ta pozycja dała mi poczucie swobody i melancholii, a przy tym wywołała uśmiech na twarzy, gdyż humoru to tutaj nie brakuje.
Główną bohaterką jest Marcelina, która u boku ukochanego planuje spędzić cudowny czas w Paryżu. Przecież w zanadrzu czeka pierścionek zaręczynowy. Jednak los chce inaczej i kobieta zostaje sama. Zraniona, oszukana i zagubiona. Ratunkiem jest górski hotel, firmowa impreza oraz pewien tajemniczy mężczyzna, z którym ląduje w jacuzzi. Ta chwila wytchnienia to dopiero początek nowej znajomości, ale nie będzie łatwo. Najpierw trzeba rozgraniczyć pracę od życia osobistego oraz uporać się z nieprzyjemnymi eks-partnerami. Stawką jest nie tylko kiełkująca miłość, ale i interes obu firm- tej, w której pracuje Marcelina, oraz tej, której współwłaścicielem jest “Ryan Gosling” z jacuzzi.
Zdecydowanie stwierdzam, że sięgnięcie po tę lekturę jako ostatnią w tym roku do mojego wyzwanie, było strzałem w dziesiątkę. Czytając „Zakochany Nowy Rok” odczuwałam samą radość. Ta historia nie tylko rozgrzewa moje serce i umysł, ale i wycisza wewnętrznie, gdy tuż obok dzieciaczki nadmiernie emanują ekscytacją z tegorocznych prezentów. Powieść zaczyna się dynamicznie i to od razu jest mocne uderzenie- zdrada, zranione serce oraz chwile zapomnienie u boku obcego mężczyzny. Jednak później ta relacja nabiera pewnej głębi oraz wyrazistości, ale bez zbędnego słodzenia. Wspólna praca również zbliża naszych bohaterów, dzięki czemu mogą się oni lepiej poznać na różnych polach życia. Bardzo podoba mi się postać Marceliny, która wcale nie jest taką słabą i zranioną kobietą, którą można manipulować i gnębić. Ona pokazuje pazury, a jej cięty język również intryguje i to nie tylko innych bohaterów (niektórzy dostają przy tym białej gorączki z zazdrości), ale i mnie jako czytelnika. Czytelnika, który z uśmiechem na twarzy, a tam, gdzie trzeba -ze współczuciem, towarzyszył naszym bohaterom w ich walce o swoje szczęście. A jak wiadomo, magia świąt temu sprzyja.
Jeżeli macie tak jak ja, że chcecie sobie jeszcze przedłużyć ten wyjątkowy czas, wystarczy usiąść przy choince, z kubkiem ulubionego napoju, pod kocykiem i z książką w rękach. Ale nie byle jaką książkę, tylko tą od Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Gwarantuję, że „Zakochany Nowy Rok” skradnie Wasze serca.
Moja ocena: 8/10.
Wydawnictwo: JakBook
Data wydania: 2025-11-25
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 218
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Justyna Kubacka
Zakręty losu to książka o miłości pierwszej, nieoczekiwanej i niezwykłej. Jej siła jest tak wielka, że odmienia ludzi i zdarzenia. I chociaż prowadzi...
Zakręty losu-Historia Lukasa Ostatnia część trylogii o braciach Borowskich opowiada o życiu Łukasza ,,Lukasa" Borowskiego. Gangstera, handlarza, mordercy...