„Czytała niespiesznie, delektując się każdym słowem”.
Zaczynam od cytatu, który najlepiej oddaje moją relację z książką „Zanim przekwitną wiśnie” Natalii Przeździk. To lektura, której poświęciłam całą swoją uważność. Nie tylko zachwyciła mnie stylem, ale i głębokim przesłaniem. W tej powieści nie ma zbędnych zdań – wszystko łączy się w spójną całość, tworząc opowieść o życiu, przemijaniu, trudnych wyborach i codziennych rytuałach, które budują nasze szczęście.
Ta historia osiadła w moim sercu, zapuściła w nim korzenie i zakwitła. Wiem, że będę do niej wracać – do Krakowa, jakiego wcześniej nie znałam, i do japońskiej literatury, którą teraz pragnę zgłębić. Przede wszystkim jednak będę wracać do bohaterów. Hanna, Majka, Mieczysław, Kasia z mamą czy Tomek – to oni pozwolili mi spojrzeć na świat z perspektywy swoich doświadczeń.
Przyznam szczerze: w każdym z nich odnalazłam cząstkę siebie, nawet w surowej Hannie. Nie wstydzę się tego, bo życie bywa skomplikowane i rzadko jest czarno-białe.
Porównanie życia do kwiatów wiśni to jedna z najpiękniejszych metafor, z jakimi się spotkałam. Kwitnące drzewa, obsypane białym puchem, są urokliwe, ale niezwykle nietrwałe. Nasz byt jest podobny – bywa pełen blasku, jednak to od nas zależy, czy pozwolimy sobie na radość z każdej krótkiej chwili, pamiętając, że przemijanie jest w niego nieuchronnie wpisane.
Natalia Przeździk postawiła w swojej książce na relacje – momentami trudne i wymagające, innym razem piękne w swojej zwyczajności. Poznajemy Hannę, surową i uszczypliwą, oraz Majkę, będącą zupełnym przeciwieństwem swojej matki. Ich więź jest silna, oparta na miłości i wspólnych pasjach. Zupełnie inaczej wygląda relacja między uwięzioną we własnym ciele Kasią a jej mamą. Ich świat to codzienna troska i poświęcenie, które chwyta za serce. Na kartach powieści spotykamy też Mieczysława, bezdomnego, w którego nikt już nie wierzy, oraz Tomka, współwłaściciela „Księgarni pod Uciętym Księżycem” – młodego chłopaka o niezwykle dojrzałym spojrzeniu na życie. Każda z tych postaci to osobna, bolesna historia. Ciężar ich doświadczeń ukształtował ich charaktery, czyniąc ich niezwykle autentycznymi.
Zazwyczaj łatwo przychodzi nam ocenianie innych. Bohaterów tej książki nie da się jednak po prostu „ocenić” – ich trzeba zrozumieć, a ich wybory uszanować, nawet jeśli wykracza to poza obszar naszej empatii.
Początkowo zachowanie Hanny bardzo mnie drażniło, trudno było mi zaakceptować jej sposób bycia. Majkę polubiłam od razu. Jednak z każdym rozdziałem zaczynałam rozumieć obie kobiety. Czekałam na słowa, które wreszcie powinny paść. Bo w tej historii najbardziej dotykają właśnie te słowa, które nie zostały wypowiedziane a skryte głęboko w sercach.
Traktuję tę książkę jak list od przyjaciela, który subtelnie dba o mój spokój ducha i szepcze:
• Żyj tak, żeby niczego nie żałować.
• Ciesz się każdą chwilą i otwórz się na ludzi.
• Kochaj siebie i dbaj o zdrowie.
• Doceniaj bliskich i nie szczędź im dobrych słów.
• Nie bój się marzeń, spełniaj je… bo życie jest ulotne.
•
W powieści znalazłam zdanie, które ma w sobie dużo prawdy:
„Nie każda książka jest dobra dla każdego. One są jak żywe stworzenia. Albo się polubicie, albo nie”.
Ja, „Zanim przekwitną wiśnie” pokochałam. To opowieść o celebrowaniu momentów i miłości do drugiego człowieka. Zamykając ją, czułam spokój. Okazuje się, że pisanie o chorobie, żałobie i odchodzeniu wcale nie musi przygnębiać – może dawać ciepło, bo to po prostu naturalny cykl życia.
Nie zastanawiaj się, czy to książka dla Ciebie. Po prostu ją przeczytaj. Wyrusz z Majką na spacer po Krakowie, zaopiekuj się drzewkami bonsai z Hanną i daj się porwać tym emocjom. Warto.
To jedna z tych książek, które zostają w człowieku na bardzo długo – nie na półce, ale pod skórą. Takich, które czyta się nie tylko oczami, ale przede wszystkim sercem, i które sprawiają, że po przewróceniu ostatniej strony świat wokół wydaje się jakby odrobinę jaśniejszy, a każda chwila – bardziej cenna.
Polecam!
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2026-01-14
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 320
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
anetaiksiazki
TAM, GDZIE KWITNĄ UCZUCIA, ROZKWITA TEŻ ODWAGA. Zuzia zacieśnia relacje z mieszkańcami miasteczka. Zaprzyjaźnia się z Noemi, która prowadzi wyjątkową...
Czy macie ochotę pobyć przez chwilę na końcu świata? Chyba każdy marzy, by choć na kilka dni spędzić w jakimś niezwykłym, tajemniczym i bezludnym miejscu...