Okładka książki - Zanim przekwitną wiśnie

Zanim przekwitną wiśnie


Ocena: 6 (3 głosów)
opis

​„Czytała niespiesznie, delektując się każdym słowem”.

​Zaczynam od cytatu, który najlepiej oddaje moją relację z książką „Zanim przekwitną wiśnie” Natalii Przeździk. To lektura, której poświęciłam całą swoją uważność. Nie tylko zachwyciła mnie stylem, ale i głębokim przesłaniem. W tej powieści nie ma zbędnych zdań – wszystko łączy się w spójną całość, tworząc opowieść o życiu, przemijaniu, trudnych wyborach i codziennych rytuałach, które budują nasze szczęście.

​Ta historia osiadła w moim sercu, zapuściła w nim korzenie i zakwitła. Wiem, że będę do niej wracać – do Krakowa, jakiego wcześniej nie znałam, i do japońskiej literatury, którą teraz pragnę zgłębić. Przede wszystkim jednak będę wracać do bohaterów. Hanna, Majka, Mieczysław, Kasia z mamą czy Tomek – to oni pozwolili mi spojrzeć na świat z perspektywy swoich doświadczeń.
​Przyznam szczerze: w każdym z nich odnalazłam cząstkę siebie, nawet w surowej Hannie. Nie wstydzę się tego, bo życie bywa skomplikowane i rzadko jest czarno-białe.

​Porównanie życia do kwiatów wiśni to jedna z najpiękniejszych metafor, z jakimi się spotkałam. Kwitnące drzewa, obsypane białym puchem, są urokliwe, ale niezwykle nietrwałe. Nasz byt jest podobny – bywa pełen blasku, jednak to od nas zależy, czy pozwolimy sobie na radość z każdej krótkiej chwili, pamiętając, że przemijanie jest w niego nieuchronnie wpisane.


​​Natalia Przeździk postawiła w swojej książce na relacje – momentami trudne i wymagające, innym razem piękne w swojej zwyczajności. Poznajemy Hannę, surową i uszczypliwą, oraz Majkę, będącą zupełnym przeciwieństwem swojej matki. Ich więź jest silna, oparta na miłości i wspólnych pasjach. Zupełnie inaczej wygląda relacja między uwięzioną we własnym ciele Kasią a jej mamą. Ich świat to codzienna troska i poświęcenie, które chwyta za serce. Na kartach powieści spotykamy też Mieczysława, bezdomnego, w którego nikt już nie wierzy, oraz Tomka, współwłaściciela „Księgarni pod Uciętym Księżycem” – młodego chłopaka o niezwykle dojrzałym spojrzeniu na życie. Każda z tych postaci to osobna, bolesna historia. Ciężar ich doświadczeń ukształtował ich charaktery, czyniąc ich niezwykle autentycznymi.



​Zazwyczaj łatwo przychodzi nam ocenianie innych. Bohaterów tej książki nie da się jednak po prostu „ocenić” – ich trzeba zrozumieć, a ich wybory uszanować, nawet jeśli wykracza to poza obszar naszej empatii.
​Początkowo zachowanie Hanny bardzo mnie drażniło, trudno było mi zaakceptować jej sposób bycia. Majkę polubiłam od razu. Jednak z każdym rozdziałem zaczynałam rozumieć obie kobiety. Czekałam na słowa, które wreszcie powinny paść. Bo w tej historii najbardziej dotykają właśnie te słowa, które nie zostały wypowiedziane a skryte głęboko w sercach.

​Traktuję tę książkę jak list od przyjaciela, który subtelnie dba o mój spokój ducha i szepcze:
• ​Żyj tak, żeby niczego nie żałować.
• ​Ciesz się każdą chwilą i otwórz się na ludzi.
• ​Kochaj siebie i dbaj o zdrowie.
• ​Doceniaj bliskich i nie szczędź im dobrych słów.
• ​Nie bój się marzeń, spełniaj je… bo życie jest ulotne.
• 
​W powieści znalazłam zdanie, które ma w sobie dużo prawdy:


​„Nie każda książka jest dobra dla każdego. One są jak żywe stworzenia. Albo się polubicie, albo nie”.


​Ja, „Zanim przekwitną wiśnie” pokochałam. To opowieść o celebrowaniu momentów i miłości do drugiego człowieka. Zamykając ją, czułam spokój. Okazuje się, że pisanie o chorobie, żałobie i odchodzeniu wcale nie musi przygnębiać – może dawać ciepło, bo to po prostu naturalny cykl życia.
​Nie zastanawiaj się, czy to książka dla Ciebie. Po prostu ją przeczytaj. Wyrusz z Majką na spacer po Krakowie, zaopiekuj się drzewkami bonsai z Hanną i daj się porwać tym emocjom. Warto.


To jedna z tych książek, które zostają w człowieku na bardzo długo – nie na półce, ale pod skórą. Takich, które czyta się nie tylko oczami, ale przede wszystkim sercem, i które sprawiają, że po przewróceniu ostatniej strony świat wokół wydaje się jakby odrobinę jaśniejszy, a każda chwila – bardziej cenna.
Polecam!

Informacje dodatkowe o Zanim przekwitną wiśnie:

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2026-01-14
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788368689020
Liczba stron: 320
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię: anetaiksiazki

więcej
Zobacz opinie o książce Zanim przekwitną wiśnie

Kup książkę Zanim przekwitną wiśnie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Pod wspólnym dachem
Natalia Przeździk0
Okładka ksiązki - Pod wspólnym dachem

TAM, GDZIE KWITNĄ UCZUCIA, ROZKWITA TEŻ ODWAGA. Zuzia zacieśnia relacje z mieszkańcami miasteczka. Zaprzyjaźnia się z Noemi, która prowadzi wyjątkową...

Na końcu świata
Natalia Przeździk0
Okładka ksiązki - Na końcu świata

Czy macie ochotę pobyć przez chwilę na końcu świata? Chyba każdy marzy, by choć na kilka dni spędzić w jakimś niezwykłym, tajemniczym i bezludnym miejscu...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy