„Zdarzyło się nad jeziorem” to opowieść o ucieczce przed przeszłością, o odnajdywaniu siebie i budowaniu nowego życia w miejscu pełnym wspomnień. Główną bohaterką powieści jest Josie Preston, młoda kobieta, która czuje się przytłoczona życiem w wielkim mieście. Szukając ukojenia po trudnych doświadczeniach, decyduje się na wyjazd do Laurel Lake, malowniczego miasteczka, w którym dorastał jej ojciec. To miejsce w jej wyobrażeniach jawi się jako spokojna przystań, gdzie można zapomnieć o problemach. Jednak rzeczywistość okazuje się nieco bardziej skomplikowana, zarówno pod względem samego miasteczka, jak i ludzi, których tam spotyka. Już na początku Josie wpada w tarapaty, dosłownie i w przenośni, kiedy przypadkiem niszczy skrzynkę pocztową swojego sąsiada Foxa Cassidy’ego. Fox to były zawodowy hokeista, znany z burkliwego i szorstkiego usposobienia. Początkowe relacje między nimi są pełne nieporozumień i spięć, jednak z czasem ich znajomość nabiera bardziej ciepłego i przyjacielskiego tonu.
Motyw grumpy & sunshine jest tutaj szczególnie wyrazisty, Josie wnosi do życia Foxa energię i optymizm, podczas gdy on stara się utrzymać dystans. Josie to postać pełna życia, która mimo własnych problemów stara się znaleźć radość w małych rzeczach. Laurel Lake, chociaż inne niż w jej wyobrażeniach, zaczyna ją przyciągać swoją prostotą i życzliwością mieszkańców. Z kolei Fox to przeciwieństwo Josie. Zamknięty w sobie, pełen zgryzoty i żalu po trudnych wydarzeniach z przeszłości. Jego twarda skorupa powoli kruszeje pod wpływem relacji z Josie. Autorka umiejętnie rozwija relację między bohaterami, pokazując, jak dwie przeciwstawne osobowości mogą się wzajemnie uzupełniać. Wątek romantyczny rozwija się w naturalny, trochę przewidywalny sposób (co w ogóle nie przeszkadza), nie brakuje w nim jednak napięcia.
Urzeka w powieści nastrojowa atmosfera małego miasteczka. Laurel Lake to miejsce, gdzie wszyscy się znają, a życie toczy się w nieśpiesznym tempie. Ten małomiasteczkowy klimat nadaje powieści wakacyjnego charakteru, kontrastując z problemami bohaterów. Powieść jest ciepła i pełna humoru, ale nie brakuje w niej poważniejszych tematów, a autorka dobrze balansuje między jednym i drugim, dzięki czemu historia jest zarówno lekka, jak i emocjonalnie angażująca. Jak już wspomniałam, pod powierzchnią lekkiej narracji kryją się trudniejsze tematy, takie jak radzenie sobie z traumą, poszukiwanie nowych dróg po życiowych zakrętach, strata, poczucie winy czy lęk przed ponownym zranieniem. To właśnie te elementy sprawiają, że historia ta nie jest jedynie romantyczną bajką o miłości w małym miasteczku. Styl Vi Keeland jak zawsze jest lekki i przystępny. Dialogi są żywe, pełne przekomarzań i zadziorności, co idealnie oddaje dynamikę między bohaterami. Nawet sceny pełne napięcia i powagi mają w sobie nutę delikatności.
„Zdarzyło się nad jeziorem” to może nie jest najlepsza książka Vi Keeland, którą czytałam, jednak bawiłam się naprawdę dobrze i polecam 🌞
Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2025-03-26
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 384
Tytuł oryginału: What Happens At The Lake
Dodał/a opinię:
maitiri_books
Miłość i nienawiść dzieli cienka granica - i nie powinno się jej przekraczać. Ale siedzenie na niej okrakiem może okazać się świetną zabawą. Bennett...
Niesamowita historia z gorącym szefem w roli głównej! Reese nie wywarła dobrego wrażenia na świeżo poznanym facecie, który udzielił jej...