Michał Rusinek, literaturoznawca, tłumacz i były sekretarz Wisławy Szymborskiej, znany jest ze swojego inteligentnego poczucia humoru, błyskotliwości i ciętego języka. W książce „Zero zahamowań” daje temu wyraz w pełni – tym razem na warsztat bierze nie klasyków literatury, lecz twórczość, która zazwyczaj nie trafia do kanonów szkolnych, ale za to wszechobecnie otacza nas na co dzień. Chodzi o teksty piosenek disco polo, popu, a nawet rapu czy metalu – słowem, o tzw. „poezję śpiewaną współczesności”.
Już sam tytuł jest znamienny. „Zero zahamowań” to nie tylko ironiczny komentarz do niektórych tekstów piosenek, ale i zapowiedź swobodnego, momentami bezlitosnego stylu analizy. Rusinek przygląda się słowom, które większość z nas ignoruje, przemyka obok nich obojętnie lub wręcz z przerażeniem – i traktuje je z powagą godną profesora literatury. Efekt? Czasem śmieszny, czasem groteskowy, a czasem zaskakująco głęboki.
Autor zastanawia się: co by było, gdyby teksty Zenka Martyniuka czy Michała Wiśniewskiego analizować tak, jak wiersze Adama Mickiewicza lub Czesława Miłosza? Co miał na myśli podmiot liryczny? Jakie tropy interpretacyjne prowadzą nas do „głębszego sensu”? Gdzie kończy się poezja, a zaczyna bełkot? Rusinek, z typową dla siebie finezją językową, żongluje stylem i ironią, analizując teksty, które dla większości stanowią jedynie tło imprez, przejażdżek samochodowych lub rodzinnych festynów.
Książka nie jest jednak tylko zbiorem złośliwości wobec twórczości „niższych lotów”. W tle pobrzmiewa poważniejsze pytanie o jakość języka, którym na co dzień się posługujemy – i który konsumujemy w kulturze masowej. Rusinek pokazuje, jak język potrafi się spłaszczyć, uprościć, stać się zbiorem klisz i banałów, ale też, że nawet w tych najprostszych formach czai się jakaś prawda o nas samych i naszym świecie.
Styl książki to ogromny atut. Rusinek pisze lekko, z humorem, erudycją, ale bez akademickiej nadętości. Potrafi być kąśliwy, ale nigdy całkiem bezlitosny. Jego ironia rzadko staje się pogardliwa – częściej jest to ciepły uśmiech kogoś, kto z jednej strony nie rozumie fenomenu popularnych tekstów, a z drugiej – z ciekawością się im przygląda.
„Zero zahamowań” to świetna propozycja dla tych, którzy lubią inteligentny humor, analizę kultury masowej i zabawy językiem. Dla nauczycieli – to kopalnia pomysłów na nietypowe lekcje o literaturze. Dla melomanów – okazja do spojrzenia na znane teksty z zupełnie innej strony. A dla każdego czytelnika – znakomita rozrywka, która skłania do refleksji nad tym, co właściwie codziennie wpuszczamy do swoich uszu.
Wydawnictwo: Agora
Data wydania: 2020-11-12
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 192
Dodał/a opinię:
Beata Zielonka
MÓWISZ? TO KSIĄŻKA DLA CIEBIE! Nigdy nie wiesz, o co jej chodzi? On nigdy cię nie słucha? Nie wiesz, jak poprosić szefa o podwyżkę? Informujesz...
Wierszowany przewodnik po Gdańsku. Oblatujemy go z mewą, prawdziwą śmieszką i mieszkanką tego miasta. Wlatujemy Złotą Bramą, podziwiamy panoramę z ratusza...