"- Kochana, najważniejsze, abyś to ty była z nim szczęśliwa. Nie patrz na to, co mówią inni. (...) To twój wybór i twoja porażka, jeśli Wam nie wyjdzie."
Wybór partnera życiowego to nasza osobista decyzja. W końcu to my będziemy z nim żyć na co dzień i nie powinnyśmy w tej kwestii kierować się oczekiwaniami innych. Owszem, warto zasięgnąć opinii postronnych osób, jednak ostatecznie to nasze zdanie jest decydujące. Oczywiście, jak zawsze w przypadku ważnych rzeczy, zależy nam na akceptacji naszych bliskich. Niestety nie zawsze jest ona możliwa. Bywa, że rodzina nie popiera naszych wyborów i wtedy musimy nauczyć się żyć z tą świadomością.
Przed takim problemem staje Kornelia, bohaterka powieści "Zmowa rodzin" Dagmary Rek. Już od wczesnych lat młodości kobieta musiała mierzyć się z brakiem akceptacji ze strony bliskich. Najpierw winą było jej nieodpowiednie zachowanie, później wybór studiów, w ostateczności miejsce pracy i partner. Żaden z tych punktów nie spełniał oczekiwań rodziców dziewczyny. Kornelia nauczyła się z tym żyć, co nie zmienia faktu, że sprawiało jej to przykrość. Najgorsze w tym wszystkim było to, że rodzice chcieli z niej zrobić kogoś, kim nie była: osobę, kierującą się w życiu wyłącznie dobrem materialnym i wygodą. Gdy Kornelia przestawiła im swojego wybranka i poznali jego zawód (budowlaniec), kategorycznie zakazali jej się z nim spotykać.
Historia kobiety uzmysławia nam, że w niektórych przypadkach z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciach, za to dużo wiecej wsparcia otrzymujemy od niespokrewnionych z nami osób, którym rzeczywiście leży na sercu nasze dobro. Kimś takim w życiu Kornelii jest Sylwia, przyjaciółka, od samego początku kibicująca jej relacji z Wojtkiem. Szczerze, żałuję że wątek ich przyjaźni urywa się tak nagle, chętnie poznałabym jego dokładniejsze rozwinięcie.
Mimo niechęci rodziców kobieta wiedzie szczęśliwe życie u boku swojego narzeczonego. Niestety, w dalszej części lektury jej sytuacja mocno się komplikuje.
Czy dziewczyna będzie umiała wybrać, co tak naprawdę jest dla niej dobre?
Po raz kolejny Dagmara Rek porusza w swojej książce ważne tematy. Tym razem jest to brak akceptacji ze strony najbliższych oraz możliwe konsekwencje takiej sytuacji. Przyznam, że autorka pokusiła się o dosyć skrajny przypadek, jednak gdy w grę wchodzą pieniądze, może dojść do eskalacji pewnych zachowań.
Postępowanie rodziców Kornelii stanowi przykład daleko posuniętego snobizmu, wykraczającego poza ogólnie przyjęte ramy. Dowiedziawszy się, czym zajmuje się Wojtek, małżeństwo kompletnie traci zainteresowanie jego osobą. Co więcej, nagle zaczyna traktować go z rezerwą i chłodem, wręcz z pogardą.
Warto pamiętać, że żadna praca nie hańbi i nie można wartościować ludzi przez wzgląd na to, czym się zajmują. Każdy z nas jest inny i ma predyspozycje w innym kierunku. Świat straciłby urok, gdyby zamieszkiwali go wyłącznie inżynierzy i lekarze.
Moja ocena 7/10.
Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 2025-02-19
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 230
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Katarzyna Jabłońska
Mężczyzna, kobieta, dziecko – normalna rodzina. Na pozór szczęśliwa, kochająca się, mająca wspólne pasje i cele życiowe. Ale czy na pewno tak jest...
„Emerytki w akcji” to historia dwóch seniorek. Halina Marchwicka z domu Konfitura wraz ze swoim mężem Stanisławem przeprowadza się do małego...