Co ciekawego teraz czytacie? Jaki gatunek Wam towarzyszy?
“Gdyby nie miał nic na sumieniu, po tym wszystkim sam by się zgłosił! Uczciwy człowiek nie ucieka!”
Też tak uważacie?
Na temat policji różnie się mówi. Nie raz ludzie zarzucają im krycie siebie nawzajem… W książce “Żniwiarz cienia” głównym podejrzanym staje się właśnie jeden z policjantów, zasłużony komisarz mający wręcz fanów wśród funkcjonariuszy na niższych szczeblach. Ale ma też niemało za uszami. Już nie raz koledzy ratowali mu tyłek gdy pozwalał sobie na zbyt wiele. I teraz też by chcieli go kryć ale… Zarzuty są zbyt poważne.
Znika partnerka Tytusa. Kobieta, która go zdradzała, z którą związek sypał się od lat, która wyczyściła ich konto… Biorąc pod uwagę te fakty i to, że najczęściej w takich przypadkach winnym jest ktoś z najbliższego otoczenia, wszystko wskazuje na to, że za jej zaginięciem stoi właśnie Tytus. Ten sam, który znika przy pierwszej nadarzającej się okazji, a kolejne tropy, ślady i odkrycia z uporem go obciążają.
Lena Silewicz nie darzy tego człowieka sympatią ani szacunkiem, pasowałoby jej gdyby okazało się, że rzeczywiście jest winny ale…coś jej się nie zgadza. Intuicja i pewne drobne szczegóły, popychają ją ku temu by przyjrzeć się sprawie dokładniej.
Szybko okazuje się, że pewne wskazówki będzie w stanie odkryć tylko z pomocą znanego już z poprzednich części, podcastera. Ale Noa jest teraz w dość skomplikowanej sytuacji. Lena stara się go unikać, ich relacja do łatwych nie należy i … Ciekawi mnie jak w końcu z niej wybrną i kiedy. Ale profesjonalizm i okoliczności nie pozwalają im unikać się bez końca. I tak oto ponownie duet do zadań specjalnych rusza w pościg za sprawcą. Co ma wspólnego z zaginięciem kobiety, znaleziona karta do gry League of Shadows?
Patrząc na tę serię, cenię ją za wybitne wątki kryminalne ale zarazem, jak to kobieta, zerkam na ten subtelny wątek romantyczny,który jak na razie kiełkuje, taki słabo podlewany, niedoświetlony ale nieśmiało gdzieś tam wciąż jest i… się boję. Po tym co autorka zrobiła w serii z Hubertem Meyerem, nie jestem pewna czy tu jest jakaś szansa na to, że się rozwinie i szczęśliwie zakończy. Ale będę trzymać kciuki.
Lena to bohaterka wybitnie…specyficzna. Nie tylko z powodu fryzury. Jest inteligentna, skuteczna, ma instynkt i jej spostrzegawczość, umiejętność łączenia faktów - wszystko to cechy niezbędne do bycia świetną policjantką. Ale zarazem jest strasznie zakompleksiona. To nie pozwala jej uwierzyć, że Noa widzi w niej kogoś więcej niż wtykę w policji. On z kolei też uważam, że bardzo się nie docenia. Jako podcaster, węszy imponująco i spełnia się w tym ale już jako mężczyzna… autorka pokazuje nam w tym tomie go wyraźniej, daje nam lepiej poznać jego poranione wnętrze i zrozumieć z czym się boryka. Będę z niecierpliwością dalej śledzić losy tej pary.
A śledztwo? Tak, ono jest tu najważniejsze i wzbudzało dużo emocji. Bonda jak zwykle nie zawiodła i stworzyła kolejnego potwora w ludzkiej skórze, który skrył się perfekcyjnie między innymi bohaterami. Manipuluje dowodami tak, że aby go zdemaskować, trzeba wręcz czekać aż się potknie, aż popełni w końcu błąd. Czy ekipa kryminalna się tego doczeka? Ilu ofiar trzeba by go dorwać?
Fajnym zabiegiem literackim było tu wykorzystanie osoby profesora Piotra Chomczyńskiego jako jednego z bohaterów. Ciekawie się czytało jego opinię, biorąc pod uwagę, że mam na półce, jak na razie tylko dwie jego książki, ale wiem, że będzie ich więcej. Widać, że autorka zarówno ceni jego wiedzę, jak i wspiera jego twórczość. Biorąc pod uwagę jak w obecnych czasach często autor autorowi wilkiem, cenię takie zachowanie i uważam, że świadczy o tym, że Bonda jest świadoma swojej wartości oraz talentu i nie musi się zniżać do takich wybiegów by to udowodnić. Warto brać z niej przykład, a nie rzucać sobie kłody pod nogi.
Trzeci tom serii, w którą się bardzo zaangażowałam. Bonda tworzy bohaterów z krwi i kości, do których łatwo się przywiązać, z przejęciem śledzi się ich losy i działania i dzięki temu sam kryminał przeżywa się też intensywniej, jakby dana sprawa, toczące się śledztwo, dotyczyło nas samych. Po raz kolejny miałam okazję poznać sposoby działania zbrodniarza, który cieszy się mając krew na rękach i nie liczy się z cudzym życiem. Może to chore, że chcemy wiedzieć czym się takie osoby kierują, ale jednak …chcemy. Może dzięki temu czujemy się bezpieczniej ? Uznajemy, że łatwiej będzie nam wyłapać to coś niepokojącego w zachowaniu innych i uniknąć tragedii? Każda szansa na to będzie bezcenna.
Dziękuję za egzemplarz do recenzji i serdecznie polecam tę, jak i inne książki, Katarzyny Bondy.
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2025-11-12
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 384
Dodał/a opinię:
Marta BONIECKA
Czy szczątki kobiety w walizce to ciało poszukiwanej od roku Klaudii Janus? Na drodze niedaleko Ełku znaleziono elegancką walizkę. W środku były poćwiartowane...
Córka Saszy Załuskiej zostaje uprowadzona przez nieznanych sprawców i mimo wzmożonych wysiłków policji nie udaje się jej odnaleźć...
W blasku księżyca jej półnagie ciało wydaje się błękitne. Rozbryzgi krwi na ścianach, podłodze i ta cholerna jasna sofa unurzana w rozmazanej brunatnej mazi przywodzą mu na myśl różany ogród spowity mrokiem. Ten nieruchomy obraz go zachwyca.
Więcej