Książka „Życie na pełnej petardzie, czyli wiara, polędwica i miłość” to niezwykły zapis rozmowy między księdzem Janem Kaczkowskim a Piotrem Żyłką, która wykracza daleko poza ramy klasycznego wywiadu. To raczej szczera, momentami bezkompromisowa opowieść o życiu, wierze, chorobie i człowieczeństwie. Już od pierwszych stron czytelnik ma poczucie, że obcuje z kimś autentycznym – kimś, kto nie boi się mówić prawdy, nawet jeśli jest ona niewygodna.
Największą siłą tej książki jest jej bohater. Ks. Jan Kaczkowski jawi się jako człowiek pełen energii, dystansu do siebie i świata oraz niezwykłego poczucia humoru. Określenie „onkocelebryta”, którego sam używa, doskonale oddaje jego podejście do własnej choroby – zamiast uciekać od tematu, oswaja go i nadaje mu ludzką twarz. Jego historia walki z nowotworem nie jest jednak opowieścią o cierpieniu, lecz o życiu przeżywanym intensywnie mimo wszystko. To właśnie ten paradoks – zestawienie choroby z radością życia – nadaje książce wyjątkowy charakter.
Narracja prowadzona w formie rozmowy sprawia, że książkę czyta się bardzo lekko. Pytania Piotra Żyłki są trafne i nienachalne, pozwalają bohaterowi swobodnie rozwijać myśli. Dzięki temu czytelnik ma wrażenie uczestniczenia w szczerej, niemal prywatnej rozmowie. Tematy poruszane w książce są różnorodne – od dzieciństwa i drogi do kapłaństwa, przez trudności i odrzucenie (jak choćby historia z jezuitami), aż po refleksje dotyczące Kościoła i współczesnego świata.
Na szczególną uwagę zasługuje sposób, w jaki ks. Kaczkowski mówi o wierze. Nie jest to język patetyczny ani moralizatorski. Wręcz przeciwnie – jego wypowiedzi są proste, konkretne i często podszyte humorem. Dzięki temu trafiają zarówno do osób wierzących, jak i tych, które do Kościoła podchodzą z dystansem. Autor nie unika trudnych tematów, ale mówi o nich z empatią i zrozumieniem, co buduje most zamiast dzielić.
Książka ma także wymiar inspirujący. Pokazuje, że nawet w obliczu poważnej choroby można zachować sens życia, a nawet odnaleźć w nim nowe wartości. Historia budowy hospicjum w Pucku jest tego najlepszym przykładem – to dowód na to, że jeden człowiek może realnie zmieniać świat wokół siebie. Ks. Kaczkowski nie przedstawia siebie jako bohatera, lecz raczej jako zwykłego człowieka, który po prostu robi to, co uważa za słuszne.
Nie oznacza to jednak, że książka jest pozbawiona wad. Momentami można odnieść wrażenie, że niektóre wątki mogłyby zostać rozwinięte bardziej szczegółowo. Forma wywiadu, choć dynamiczna, czasem ogranicza głębię refleksji. Mimo to nie umniejsza to ogólnego odbioru – książka pozostaje spójna i angażująca.
Podsumowując, „Życie na pełnej petardzie…” to pozycja, która porusza, inspiruje i skłania do refleksji. To książka o życiu – nieidealnym, pełnym wyzwań, ale jednocześnie pięknym i wartościowym. Niezależnie od światopoglądu, każdy czytelnik może znaleźć w niej coś dla siebie – od motywacji po zwykłą, ludzką nadzieję.
Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2015-04-22
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 248
Dodał/a opinię:
Beata Zielonka
Chciałbym wam powiedzieć jeszcze jedno: walczcie o siebie, nie dajcie się wdeptać kryzysom beznadziejności, chwilowej ciemności, walczcie o czyste sumienie...
"Dość kato-lipy! Ks. Jan Kaczkowski o Jezusie celebrycie" pomaga katolikom, którzy chcą podnieść jakość swojego życia, żyć nieprzeciętnie i chcą być dumni...