Z jednej strony książka sprawiła że obejrzałam wszystkie filmy w których grał Henryk Gołębiewski bo zobaczyłam je od tej drugiej strony. Chłopca a potem mężczyzny który poniekąd był sobą w tych rolach. Aktor jest szczery, otwarty i wprost, bez patosu mówi o swoim życiu, nie przekraczając granic dyskrecji. Z drugiej zaś jest to rozmowa z Tomaszem Solarewiczem który mnie drażni. To moje w pełni subiektywne odczucie ale mam wrażenie że za bardzo zaznacza swoją bliską wieź z aktorem W sposób nachalny. Przykro mi ale w tej barwnej biografii ten szczegół mi zgrzyta.