Recenzja książki: Bestia. Studium zła

Recenzuje: Book Loaf

Bestia w oparciu o akta sądowe odtwarza kolejne wydarzenia z życia Leszka Pękalskiego - od mrocznego dzieciństwa, przez czasy szkolne, aż do kilkunastu morderstw i gwałtów, do których się przyznał. Uważany za największą zagadkę polskiej kryminalistyki powojennej - lekko opóźniony w rozwoju, brudny, niedbały i niepozorny - nikt nie uwierzyłby, że zabił niemal siedemdziesiąt osób, głównie kobiet w różnym wieku. Opętany nieopanowanym pociągiem seksualnym, mordował i gwałcił, by mścić się na ludziach za złe traktowanie. Z jednej strony świadomy ogromu krzywd wyrządzonych ofiarom i ich rodzinom, z drugiej - niezdolny do samokontroli. Bestia, potwór, wampir. Morderca i gwałciciel. Zwierzę.

 

Pomimo porażającego okrucieństwa i wyrachowania mordercy, pomimo przedstawienia kolejnych zbrodni w najbardziej surowym, nie wygładzonym wydaniu oraz pomimo tkwiącej gdzieś z tyłu głowy niepokojącej świadomości, że ofiarami są prawdziwi ludzie, tę analizę korzeni zła czyta się nadzwyczaj dobrze. Podczas lektury Bestii trudno jednak powstrzymać uczucie wstrętu do człowieka, który w odpowiednich momentach potrafił zasłonić się niepełnosprawnością, a jednocześnie - w opinii biegłych - był całkowicie poczytalny w momencie popełniania kilkudziesięciu zbrodni, jakie są mu przypisywane. Najbardziej drażni wiedza, że dowody czy zeznania Pękalskiego i świadków okazały się niewystarczające, a wyrok skazujący zapadł w sprawie tylko jednego morderstwa. Pozostałe zbrodnie uznaje się za nierozwiązane, choć niemal pewne jest, że to właśnie wampir z Bytowa był ich sprawcą.

 

Magda Omilianowicz niezwykle sprawnie łączy reportaż z literaturą. Tam, gdzie nie było możliwe precyzyjne odwzorowanie zdarzeń sprzed lat, autorka umieściła rekonstrukcje sytuacji prawdziwych, łącząc je z fikcyjnymi scenariuszami. Dokładne połączenie obu konwencji i zatarcie między nimi granic zaowocowało powstaniem książki kompletnej, spójnej i ciekawie napisanej. Determinację, z jaką reporterka dąży do odkrycia prawdy i brak zgody na byle jaką pracę wymiaru sprawiedliwości, równoważy profesjonalne podejście do tematu i szacunek dla ofiar. Nie bez znaczenia dla ostatecznego kształtu Bestii jest rozmowa, którą autorka odbyła z Leszkiem Pękalskim na początku lat dziewięćdziesiątych. Całość jest upiornie, przerażająco dobra.

 


 

Autorka bloguje na: www.book-loaf.blogspot.com

 

Tagi: Bestia. Studium zła, Bestia. Studium zła recenzja, Bestia. Studium zła książka, Magda Omilianowicz Bestia. Studium zła, Magda Omilianowicz recenzja, Magda Omilianowicz książka, Magda Omilianowicz

Kup książkę Bestia. Studium zła

<
Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Bestia. Studium zła
Książka
Bestia. Studium zła
Magda Omilianowicz
Inne książki autora
Mistrzynie kamuflażu. Jak piją Polki?
Magda Omilianowicz0
Okładka ksiązki - Mistrzynie kamuflażu. Jak piją Polki?

Piją z radości. Piją z rozpaczy. Piją, bo lubią lub same do końca nie wiedzą dlaczego. Przecież wszyscy wokół piją tak samo. Magda Omilianowicz...

Kalejdoskop. Reportaże
Magda Omilianowicz0
Okładka ksiązki - Kalejdoskop. Reportaże

Czwarta książka Magdy Omilianowicz. Jest to zbiór reportaży prasowych, które ukazały się przez lata na łamach polskich i zagranicznych tygodników i dzienników...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy