„Fałszywa gra” Roberta Michniewicza to książka, która nie daje czytelnikowi komfortu biernej lektury. To nie jest tylko thriller szpiegowski — to raczej studium niepewności, w którym granica między prawdą a manipulacją ulega ciągłemu przesunięciu. Już od pierwszych stron miałam poczucie, że autor absolutnie nie zamierza prowadzić mnie za rękę, chce raczej wciągnąć w świat, gdzie każdy krok może być częścią czyjejś gry.
Fabularnie powieść okazuje się jednak czymś więcej niż kolejną odsłoną szpiegowskich intryg. To następna część cyklu o Carlu von Wedelu, aczkolwiek tym razem autor wykonuje interesujący ruch — zamiast popychać historię do przodu, cofa się do jej fundamentów.
„Fałszywa gra” ma tym razem charakter retrospekcji: poznajemy początki kariery Carla w wywiadzie, jego pierwsze zadania, momenty formujące jego sposób myślenia i podejmowania decyzji. To właśnie tutaj zaczyna się kształtować jego podejście do lojalności, ryzyka i prawdy — wartości, które w późniejszych częściach serii będą wielokrotnie poddawane próbie.
Najbardziej ze wszystkich atutów tej powieści uderzyła mnie atmosfera permanentnego napięcia, które nie wynikało wyłącznie z akcji, ale też z psychologii postaci. Bohaterowie nie są jednoznaczni, ich motywacje często pozostają nieczytelne, a decyzje wydają się podejmowane w cieniu presji, której czytelnik tylko się domyśla. To sprawia, że trudno postaciom w pełni zaufać — i właśnie ten brak zaufania staje się jednym z głównych motorów narracji.
Książka zadziałała na mnie najmocniej wtedy, gdy ukazywała, jak łatwo można stać się pionkiem w większej układance. Pan Robert zdaje się sugerować, że w świecie wywiadu i polityki nie istnieją czyste intencje — są tylko interesy, które zmieniają się szybciej niż lojalności. Natomiast retrospekcyjny charakter powieści dodatkowo wzmacnia ten efekt, gdyż widząc początki bohatera, czytelnik zaczyna rozumieć, skąd bierze się jego późniejszy cynizm czy ostrożność.
Nie ukrywam jednak, że momentami czułam się nieco przytłoczona ilością informacji i powiązań. Ta lektura z pewnością wymaga skupienia, ponieważ łatwo zgubić wątek, jeśli czyta się ją zbyt pobieżnie. Z drugiej strony, właśnie ta złożoność sprawiła, że „Fałszywa gra” zostaje w głowie na dłużej. To nie jest historia do „odhaczenia”, lecz taka, którą się analizuje jeszcze długo po zamknięciu książki.
Wywiad polski kontra wywiad rosyjski. Kto wygra w tej dramatycznej rozgrywce? Luty 2022 roku. W powietrzu wisi konflikt rosyjsko-ukraiński. W tym napiętym...
Napięcie, intrygi i wyścig z czasem w cieniu globalnych interesów! W samym sercu Rijadu, stolicy Arabii Saudyjskiej, dochodzi do serii zamachów terrorystycznych...