Recenzja książki: Dotorre Italiano

Recenzuje: Aleksandra Iwanek

*współpraca reklamowa*

Trzeci tom jednej z moich ulubionych mafijnych serii. Po dwóch dla mnie świetnych, pierwszych tomach, przyszedł jednak ten, który już odrobinkę mniej mnie zachwycił, ale mimo to uważam go za bardzo dobry. W tym tomie skupiamy się na najstarszym z rodzeństwa Squillacte.

Vincenzo prowadzi podwójne życie, to mafijne dobrze ukryte, i to ogólnie znane jako lekarz. Mężczyzna swoje role odgrywa niemal perfekcyjne, jednak na ostatnim balu maskowym, uległ pokusie i przeżył namiętną noc z nieznajomą, która mocno wryła się w jego pamięć. Mafiozo postanawia ją odnaleźć, co okazuje się nie być takim prostym zadaniem. Po roku tożsamość dziewczyny zostaje odkryta, a Vincenzo staje się opiekunem jej praktyk w szpitalu. Lareina nie ma pojęcia z kim spędziła namiętną noc, ale również nie może o niej zapomnieć. Dziewczyna zdaje się ulegać porywom serca, ale rozum wciąż walczy, przez co Lareina staje przed trudnymi wyborami i musi stawić czoła prawdzie, na którą nie była przygotowana.

Powiem wam szczerze, że historii Vincenza byłam najbardziej ciekawa. Pojawiał się on systematycznie w poprzednich tomach, a w pierwszym jego rola była niemal kluczowa. Nasz doktorek to bardzo ciekawa i mega złożona postać, taka kontrastowa, z jednej strony lekarz ratujący życie, a z drugiej capo, który to życie odbiera. Najstarszy z braci mam też wrażenie jest najbardziej opanowany, zrównoważony, odpowiedzialny, ogólnie taki facet, przy którym nie widać za bardzo tych przysłowiowych czerwonych flag. Dla mnie był on świetnie wykreowaną postacią, ale na mojego książkowego męża się nie nadaje, bo był po prostu za grzeczny, jeśli mogę tak powiedzieć. Z drugiej strony mamy Lareinę, która już mi troszkę popsuła ten efekt świetnie wykreowanych postaci. Ta dziewczyna wypadła dość nijako, tak trochę niewyraźnie, no nie do końca mnie przekonała do siebie.

Fabuła była ciekawa, ale raczej wyważona, rozwijała się dość spokojnie, jakieś porywy akcji były, ale jakiejś większej ekscytacji nie poczułam. Jak na tak obszerną lekturę, typu cegiełka, to mam wrażenie, że działo się stosunkowo niewiele. Oczywiście mamy tutaj mocne akcenty mafijne, trochę krwi, manipulacji, brutalności czy sensacji, no ale w mojej ocenie było tego za mało, i tak troszkę bez polotu. Zdecydowana większość fabuły skupia się na romansie, na złożonej relacji pomiędzy Vincenzem a Lareiną, którzy krążą wokół siebie, a autroka wykorzystała przy nich popularne motywy, typu agegap, studentka i jej opiekun czy delikatne slowburn. Ta relacja podobnie jak całość fabuły rozwija się jak na mój gust zdecydowanie za wolno, no jednak jak mafia to według mnie powinno być troszkę bardziej intensywnie.

Pierwsza połowa książki, troszkę mi się ciągnęła, takie mam wrażenie to wszytko było niepotrzebnie rozwleczone, na konkrety, na zbudowanie jakiegoś napięcia, czy ogólnie na jakiś dreszczyk emocji trzeba poczekać. Druga połowa książki to już inna bajka, tam już coś zaczyna się dziać, już rodzi się napięcie, wkracza intryga, manipulacja, brudna gra, zmysłowa i gorąca erotyka, gdzieś tam się trochę jakby te wątki romantyczne i mafijne zrównoważyły, i to było mega fajne. Na końcówce akcja przyspieszyła, zrobiło się trochę niebezpiecznie, ale też i nieco ekscytująco. Koniec nawet mnie usatysfakcjonował i obudził też ogromną chęć na ciąg dalszy tej serii, bo sugestia o kontynuacji jest bardzo wymowna.

Książka mi się podobała, ogólnie dobrze spędziłam przy niej czas, czytanie szło raczej płynnie, choć początek troszkę mi się ciągnął. To lektura napisana w bardzo fajnym stylu, przysparza wielu wrażeń i emocji, choć w mojej opinii jak na romans mafijny jest ona dość zachowawcza. Mafijni wyjadacze mogą być nieco zawiedzeni, ale ci co raczkują w temacie powinni być zadowoleni. Było fanie, nawet bardzo, choć nie będzie to mój ulubiony tom, moje serce zostaje przy Giovanniemu, który oczywiście podobnie jak i pozostali wcześniejsi bohaterowie, mają tutaj swoja rolę do odegrania.

Teoretycznie możecie czytać ten tom bez znajomości poprzednich, bo romantyczna relacja dotyczy nowej pary, ale w treści pojawiają się nawiązania do wcześniejszych tomów, mogą pojawić się spojlery, a to co tyczy się spraw mafijnych może nieco dezorientować. Dlatego ja zachęcam by poznawać tą serię po kolei, moim zdaniem warto.

Kup książkę Dotorre Italiano

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Dotorre Italiano
Książka
Dotorre Italiano
Bianca Patricia
Inne książki autora
Mafioso Italiano
Bianca Patricia0
Okładka ksiązki - Mafioso Italiano

Vittoria jest pół Polką, pół Włoszką. Kiedy była małą dziewczynką, jej ojciec ją opuścił. Jednak zanim to się stało, wymusił na niej prośbę, aby pod żadnym...

Goddess of Law
Bianca Patricia 0
Okładka ksiązki - Goddess of Law

Scarlett nie widziała Dominica od roku, a rany w jej sercu już prawie się zagoiły. Obiecała sobie, że nigdy więcej nie pozwoli mu się do siebie zbliżyć...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy