„Gdy sprzedaliśmy Oko Boga" jest rezultatem sześciu lat reporterskiego śledztwa, autor rozmawia z członkami Cinta Larga, kreśli przenikliwy portret rdzennych mieszkańców Amazonii, ludzi walczących o tożsamość i ziemię.
To opowieść o postępie cywilizacyjnym, który dopada ludność Amazonii, odcięci od świata Cinta Larga żyli wydawałoby się w idealnym świecie, bez pieniędzy, biznesów czy wiedzy na temat kamieni szlachetnych. W latach 60-tych 20-stego wieku ich życie dramatycznie zostało zmienione, gdy zaczęto budować utwardzane drogi, do wioski przybyli obcy przynosząc ze sobą choroby, które dla odizolowanej od świata ludności okazywały się śmiertelne.
Jednak największym zagrożeniem okazał się kapitalizm, który wyniszczał zasoby ziem Amazonii, a tamtejsza ludność z marszu musiała stać się biznesmenami, handlować, liczyć pieniądze, robić biznesplany, to okazało się wręcz nierealne, powodowało korupcje, przemoc i rozpad więzi jaka scalała rdzennych mieszkańców. Coraz bardziej byli uzależnieni od świata zewnętrznego, przestali polować, młodzi których ojcowie byli myśliwymi teraz marzyli być być piłkarzami. W ciągu jednego pokolenia musieli stawić czoła regułom wolnego rynku.
Autor opowiada o sytuacji w Amazonii wplatając osobiste historie Marii, Oity i Pio oraz ich przyjaciół, dzięki czemu książka jest bardziej przystępna i ciekawa.
Jestem pełna współczucia dla rdzennej ludności Amazonii, która została wrzucona w tryby zarabiania pieniędzy, zostali rozdarci miedzy tradycję, a nowoczesność, ich życie zmieniło się nieodwracalnie, a diamenty które zostały odkryte na ich ziemi nie dały im ani bogactwa ani lepszego życia.
Polecam przeczytać książkę, która jest przestrogą dla dzisiejszego skomercjalizowanego świata.