Recenzja książki: Gideon z Dziewiątego

Recenzuje: Dorota Pach

Czy bohaterowie muszą być sympatyczni, żeby książka była dobra? A może wystarczy, że są interesujący, złożeni i wiarygodni, nawet jeśli budzą irytację lub sprzeczne emocje? Czy potrafimy polubić bohatera, którego obiektywnie trudno lubić, ale którego historia nas wciąga?

Fabuła „Gideon z Dziewiątego” toczy się w dziwacznym, mrocznym imperium rządzonym przez nieśmiertelnego Cesarza, którego władza opiera się na nekromancji. Terytorium podzielone jest na dziewięć Domów, z których każdy włada własną odmianą magii śmierci.

Gideon, wychowana w murach Dziewiątego Domu i szkolona bardziej do posłuszeństwa niż do życia, od lat marzy o ucieczce, wolności i życiu poza murami miejsca, które traktuje ją jak narzędzie, a nie człowieka.

Jej plany komplikuje Harrowhark Nonagesimus, władczyni Dziewiątego Domu i potężna, choć młoda nekromantka. Gdy Cesarz wzywa przedstawicieli wszystkich Domów do udziału w tajemniczych próbach, mających wyłonić nowych, potężnych sług imperium, Harrow zmusza Gideon do towarzyszenia jej jako ochroniarz i towarzyszka broni.

Bohaterki trafiają do odizolowanego, pełnego sekretów miejsca, gdzie spotykają pozostałych uczestników — nekromantów i ich wojowników z innych Domów. Szybko okazuje się, że próby nie polegają wyłącznie na rywalizacji o wiedzę czy magiczne umiejętności. W przestrzeni pełnej zagadek, zakazanych laboratoriów i niejasnych reguł zaczynają dziać się niepokojące rzeczy. Uczestnicy giną w niewyjaśnionych okolicznościach, a atmosfera rywalizacji stopniowo przeradza się w strach.

Największym problemem książki jest jej początek. Autorka wrzuca czytelnika w sam środek świata pełnego obcych pojęć, nazw, zasad i wielu postaci. Przez pierwsze kilkadziesiąt stron łatwo się pogubić i odczuwać poczucie chaosu. Tempo jest nierówne, a fabuła długo nie pokazuje, dokąd właściwie zmierza. To właśnie ten etap sprawia, że wielu czytelników odkłada książkę lub czyta ją z frustracją.

Jednak w pewnym momencie wszystko zaczyna się układać. Zasady świata stają się jaśniejsze, bohaterowie nabierają głębi, a fabuła przyspiesza. Gdy historia wchodzi w bardziej kryminalny ton, „Gideon z Dziewiątego” staje się naprawdę wciągająca. Napięcie rośnie, pojawiają się zaskakujące zwroty akcji, a stawka wydarzeń staje się wyraźna.

Ogromnym atutem książki jest postać Gideon. Jej ironiczny humor, bezczelność i dystans do świata stanowią kontrast dla ciężkiego, gotyckiego klimatu powieści. Dialogi bywają ostre, zabawne i zapadające w pamięć. Równie interesująca jest relacja między Gideon a Harrow : trudna, toksyczna, ale fascynująca.

Na początku książki ta relacja bywa męcząca: pełna sarkazmu, wzajemnych obelg i niechęci. Gideon reaguje humorem, ironią i buntem natomiast Harrow chłodem, kontrolą i intelektualną wyższością. Jednak im dalej w historię, tym wyraźniej widać, że pod tą wrogością kryje się zależność. Każda z nich posiada coś, bez czego druga nie jest w stanie przetrwać: Gideon siłę fizyczną i lojalność, Harrow wiedzę, władzę i cel.

„Gideon z Dziewiątego” wymaga cierpliwości, ale jeśli czytelnik wgryzie się w historię, odkryje intensywną, niejednoznaczną opowieść o lojalności, władzy i destrukcyjnej bliskości między bohaterkami.

Tagi: fantastyka

Kup książkę Gideon z Dziewiątego

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Gideon z Dziewiątego
Autor
Książka
Reklamy