Hania Humorek jest głęboko wstrząśnięta. Podsłuchała rozmowę starszych uczniów, piątoklasistów, z której wynika, że Wróżka Zębuszka nie istnieje. Czy to może być prawda? Wiara w nią jest równie silna wśród niektórych dzieci, jak ta w Świętego Mikołaja. Skala wstrząsu po utracie złudzeń podobna. Dla niewtajemniczonych – Wróżka Zębuszka zabiera spod poduszki mleczny ząbek, który wypadł maluchowi i w zamian podrzuca pieniążki lub drobne prezenty. Hania postanawia sprawdzić, czy piątoklasiści mają rację. Żaden mleczak się jej, jak na złość, jeszcze nie rusza, ale od czego jest brat? Po wielu próbach udaje się wyrwać ząbek. Teraz trzeba go schować u brata pod poduszkę i czekać, czy Wróżka się pojawi. Czy Hania nie zaśnie? Czy przyłapie Zębuszkę, czy może okaże się, że starsi uczniowie mieli rację?
Książka pełna poczucia humoru. Niektórych sposobów na wyrwanie ruszającego się mleczaka sama nie znałam. Przeczytałam jednym tchem. I od lektury nie bolały mnie zęby.
dr Kalina Beluch
Hania Humorek zamierza wygrać turniej. Ona i jej brat Smrodek należą do szkolnej drużyny Moli Książkowych. Czytają bez wytchnienia, przygotowując się...
Hania Humorek jest jedyna w swoim rodzaju i taką siebie lubi. Pewnego dnia poznaje inną trzecioklasistkę, która również nazywa się bardzo oryginalnie:...