Do „Idealnego dziecka” Lucindy Berry” wróciłam po czterech latach, by się przekonać, czy moje odczucia przy czytaniu będą równie intensywne. I wiecie co? Są. Po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że to genialna, wstrząsająca powieść, którą każdy miłośnik gatunku powinien przeczytać. Może przekona Was również fakt, że autorka jest psycholożką dziecięcą prowadzącą badania w zakresie dziecięcych traum, której powieści wychodzą daleko poza utarte schematy i wyciągają z ludzkiej psychiki najgłębszy mrok.
A fabuła szokuje nie tylko krzywdą dziecka, która jest zawsze jak cios w serce, ale również tak odmiennym od znanego mi z powieści innych autorów podejściem. Tu od początku wiemy, że w tej rodzinie doszło do tragedii. Nie wiemy tylko jakiej ani dlaczego. I szczerze Wam powiem, że poznając tę historię z perspektywy rodziców adopcyjnych małej Janie oraz pracownicy socjalnej (w formie policyjnego przesłuchania) strach przewracać kolejne strony w obawie, co tam znajdziemy.
Na początku jest przerażenie, a potem nadzieja. Bo mała maltretowana, więziona, bita i głodzona dziewczynka znajduje dom i rodziców adopcyjnych, którzy chcą dać jej miłość i bezpieczeństwo, których wcześniej nie doświadczyła. Tylko czy to wystarczy, by zamienić codzienną walkę w normalność? By traumy zostały okiełznane?
Wierzcie mi, że tej powieści nie będziecie w stanie odłożyć na bok, by zjeść obiad czy położyć się spać. Prozaiczne czynności dnia codziennego schodzą na drugi plan przy napięciu sięgającemu zenitu niemal przez całą powieść, by wybuchnąć eksplozją emocji, po której trudno się pozbierać. To przerażająca, duszna historia o dziecięcej krzywdzie, granicach ludzkiej wytrzymałości, o depresji, skrajnym wyczerpaniu, fałszywych nadziejach i odrzuceniu.
I jeśli powieść czytana po raz kolejny wciąż jest w stanie wywołać u mnie takie same ciarki na plecach jak przed laty i równie mocno przemielić emocjonalnie, to wiem, że znów do niej wrócę.
Dlaczego wszechświat pozwala mieć dzieci ludziom, którzy je krzywdzą? Dlaczego nie daje ich ludziom takim jak ja, którzy ich pragną? Christopher...
Przybrane siostry Krystal i Nichole zawsze mogły na siebie liczyć, dlatego gdy Nichole zostaje przewieziona do szpitala psychiatrycznego po tym, jak próbowała...