Warszawa w sylwestrową noc miała błyszczeć światłami i nowoczesnym pokazem laserowym. Władze miasta obiecały, że tym razem fajerwerki pójdą w odstawkę, a mieszkańcy stolicy przywitają Nowy Rok w sposób bardziej przyjazny dla zwierząt. Piękna inicjatywa, prawda? Niestety – jak to często bywa – rzeczywistość nie dorównała planom. Choć pokaz laserów odbył się zgodnie z obietnicą, w wielu dzielnicach niebo rozświetlały wystrzały petard i sztucznych ogni. To, co stało się chwilę później, na długo zapadło warszawiakom w pamięć. Miasto rozdarł potężny ryk. Plotki głosiły, że w zoo nie wytrzymały lwy i postanowiły przypomnieć ludziom o swojej sile.

Tak zaczyna się druga część serii Małgorzaty Strękowskiej-Zaremby o Inspektorze Mątwie i dwójce młodych bohaterów, Lence i Szymonie. Tym razem stawką jest nie tylko spokój mieszkańców stolicy. Zwierzęta nagle milkną. Nie szczekają, nie miauczą, nie śpiewają. To ich zbiorowy protest przeciwko hałaśliwym i bezmyślnym ludziom. Cisza staje się bardziej wymowna niż najgłośniejsze wybuchy fajerwerków. Ale cisza to nie wszystko – od czasu do czasu w mieście rozlega się złowrogi ryk, który budzi dreszcz niepokoju. Czy naprawdę z warszawskiego zoo uciekły lwy?
Sprawę stara się zgłębić Inspektor Mątwa – ekscentryczny, obdarzony sporą dawką humoru, a jednak zawsze czujny. Nie działa jednak sam. To właśnie dzieci, Lenka i Szymon, jako pierwsze zaczynają łączyć fakty i podejrzewać, że cała historia ma drugie dno. Ich energia, ciekawość i odwaga kontrastują z postawą dorosłych, którzy wolą uspokajać nastroje i bagatelizować zagrożenie. Autorka w ciekawy sposób pokazuje, że dziecięca uważność i wrażliwość na otaczający świat pozwalają najmłodszym dostrzec więcej niż oficjalne komunikaty i uspokajające deklaracje władz.
Akcja rozwija się błyskawicznie. Małgorzata Strękowska-Zaręba łączy wątki kryminalne, fantastyczne i przygodowe, a wszystko osadza w dobrze znanej przestrzeni Warszawy. Dzięki temu młody czytelnik może oglądać stolicę w nowym świetle – jako miejsce pełne tajemnic, gdzie przeszłość przeplata się z teraźniejszością, a zwykły spacer może zmienić się w wielką wyprawę.
Bardzo ujęło mnie to, że książka opowiada o relacji ludzi i zwierząt. Historia pokazuje, że hałas, chaos i brak szacunku dla natury nie pozostają bez odpowiedzi. Zwierzęta w tej książce stają się niemymi bohaterami, którzy wyrażają sprzeciw w najbardziej dramatyczny sposób – milczeniem.
Drugi tom przygód Inspektora Mątwy nie zawodzi. Złożona intryga zaskakuje i wciąga! Autorka umiejętnie buduje napięcie i zostawia czytelnika z pytaniami, które wymagają odpowiedzi. Czy to naprawdę lwy ryczały w Warszawie? Co ukrywa dyrektor zoo? I jakie tajemnice czekają jeszcze na odkrycie?
Inspektor Mątwa na tropie. Kto ryczy w Warszawie? to książka dla czytelników 10+, ale ja podczas lektury także bawiłam się doskonale. Myślę, że to świetna lektura, mogąca zachęcić dzieci do czytania – wartka akcja, wyraziści bohaterowie i atmosfera pełna tajemnic sprawiają, że trudno się od niej oderwać. A jeśli ktoś sądzi, że czytanie jest nudne, ta opowieść może go przekonać, że książki potrafią wciągnąć równie mocno jak najlepszy film czy gra!
To historia, która bawi, uczy i budzi emocje – a przecież właśnie o to chodzi w literaturze dla młodych odbiorców. Do tego jest przepięknie wydana, tekst uzupełniają nietuzinkowe ilustracje autorstwa Anny Oparkowskiej. Polecam!
Filipek Zaskroniec, do tej pory pilnie strzeżony na Zielonym Osiedlu Twoich Marzeń, opuszcza jego bezpieczne mury, by poddać się przymusowi edukacyjnemu...
Uwaga, łobuziaki! Okropny Maciuś nadchodzi! Maciusiowi nie podoba się w pierwszej klasie. Pan Tomasz nie uczy rzeczy ciekawych i potrzebnych w życiu...