Osobą, która napisała wiersze z tej książki jest doświadczony poeta i człowiek niezwykle płynnie posługujący się intelektem. Przenoszący swoje przemyślenia, zlepki spostrzegawczości i mądre przekazy za pomocą rymu, elegancko dobranych słów bądź potoku myśli kończących się w wyniku puenty. Każdy kto lubi wiersze o mądrości życia, bądź ukazaniu ślepoty ludzkiej, kiedy to wydaje nam się, że myślimy, a tak naprawdę powtarzamy codzienne schematy powtórzeń wyuczonych bądź wpojonych nam przez lata, tym może spodobać się ona najbardziej. Zachwyt jednak osiągnie ten, kto nagle przerwie swoje myśli, podziękuje im i wskaże im nową, obraną przez czas obecny drogę.
Wiersze poruszają tematykę tego co jest modne, co ludzie po sobie papugują i jak dali się omamić ,,trendami", które służą tylko temu by robić to, co pan papugi wskazał aby robiła. Są o plotkarstwie, gdzie nieładnie przyjęte jest aby osoba w starszym wieku miała kogoś kochać i spędzać z nim szczęśliwy czas. Nikt nie pamięta tego, że dusza nigdy się nie starzeje, tylko powłoka do której weszła, skąd więc to osądzanie innych, kiedy wiek mamy ten sam? Ludzie nie dają swobody w tworzeniu swojego życia innym, a w domu mają pretensję, że sami są obgadywani. Na plotkę reagują tak, by jej zaprzeczyć, a ja z autorem pytamy się ,,Po co?". Tłumaczenie jest przekazaniem zdania naszej wewnętrznej papugi, która jest na wolności, bo sami jej ją daliśmy. To zwierzątko naszego mózgu, które słuchamy, zamiast nauczyć je tego, aby ono słuchało nas.
,,Znów wszystko nowe
drzewa
kwiaty
dzieci
choć wszystko stare
od stuleci."
Mamy tutaj pokazane pomiędzy wierszami, że tak jak i sekunda, minuta, godzina, dzień, tydzień, miesiąc, rok, zegarek, pory roku, rodzenie się i śmierć zawsze były i zawsze będą takie same w kontekście ogółu. Jednak rzadko kto widzi, że nie rodzimy się po to aby umrzeć. Nie budzimy się po to, aby zasnąć. Nie wstaje nowy dzień po to aby się skończył. Jednak popełniasz błąd aby go naprawić. Nie potrafisz czegoś teraz tylko po to, by się tego nauczyć. Wykonując wszystko zawsze tak samo, będziemy tym dniem, miesiącem, rokiem i zegarkiem. Gdzie w tym wszystkim jest więc rozum i wolna wola, które ofiarował nam Pan?
W tych wierszach kryje się głębia. Początek miał być ukazaniem tego, by nie oddawać się tylko ciemniejszym stronom poezji, ale by tym razem pokazać ją od dobrej strony. Niby mamy pokazane szarości, smutki, bóle i niesprawiedliwości, jednak pomiędzy nimi utkał drogę na wybór zmiany tej drogi w nas. Byśmy ujrzeli, że powielając te same schematy, będziemy mieli tylko te same rezultaty. Będziemy też narzekali na te same boleści, jednak czy sami ich sobie nie nakładamy tą powtarzalnością?
Uczucie miłości ukazał tutaj jako wsparcie i zachęcanie osoby, którą darzy się uczuciem do wzrostu, zaryzykowania, do parcia w górę, a nie tylko samego uczucia. Miłość może być jak orzech. Kiedy masz go w dłoni czujesz dumę i radość. Bez wsparcia drugiej osoby jest tylko pustą skorupką. Jednak ze wsparciem, zasadzeniem go i pewnością, że wyjdzie z tego całe drzewo z tysiącem takich orzechów jest tym co zostało nam dane.
Ja zawsze oddaję wam recenzje książek tak jak ja je widzę i tak jakie przekazy mają wewnątrz. Moja odczucia po przeczytaniu jej sugerują, że brak wsparcia w miłości jest gorsza od samotności, w której sami możemy się wspierać.
Bo ja wierzę, że istnieje jakiś model idealny dla każdego, tylko dla niego jednego, jakby idealny scenopis od całej wieczności napisany i to w najdrobniejszych...
W Przystanku Marzenie liryzm i humor, literacka anegdota i oryginalna refleksja egzystencjalna, to co osobiste i to co uniwersalne - splatają się w jedno...