Dla własnego dziecka jesteśmy w stanie zrobić dużo, a nawet więcej, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba...
Po kilkunastu latach małżeństwa powoli wkrada się codzienna rutyna. Kiedyś oboje byli dla siebie atrakcyjni i ważni, teraz ich życie stało się przewidywalne, nabrało powtarzalności. Pewne zachowania męża zaczęły przeszkadzać, denerwować, zabrakło czułości, namiętnych zbliżeń.
Dla Aleksandry najważniejsze są córeczki Marysia i Zosia. Bezcenny czas spędzany razem z nimi, wspólne czytanie przed snem to najpiękniejsze momenty w życiu.
Zaskakujące spotkanie z dawną, szkolną miłością burzy codzienność. Rodzi się zauroczenie, a szarmanckie, opiekuńcze zachowanie mężczyzny, oraz skupiona na Oli uwaga daje dawno zapomniane poczucie komfortu i wyjątkowości. Kobieta znów czuje się pożądana, ważna. Teraz staje przed szansą na odmianę monotonii, która zawładnęła jej życiem małżeńskim, tylko bezgraniczna miłość do córeczek nie pozwala podjąć decyzji...
Co wybrać?
Dotychczasową rutynę małżeńską, ale także cudowne chwile z córeczkami?
Czy może zdecydować się na spełnienie własnych marzeń i potrzeb?
Jakikolwiek kierunek wybierze i tak ktoś będzie cierpieć...
Wyjątkowa, przepiękna powieść, wciąga i porusza do głębi, skłania do refleksji nad tym co w życiu najważniejsze. Piękna opowieść o miłości, rodzinie, ale również samotności w związku. Fabuła książki pokazuje jak los splata ze sobą zaskakujące, nieprzewidywalne sytuacje tworząc wstrząsający scenariusz. Wielkie emocje towarzyszyły mi podczas czytania tej wzruszającej, wywołującej łzy lektury. Autorka stworzyła prawdziwą, realną historię, która może być lustrzanym odbiciem ludzkiego życia. Opowieść o codzienności, która pod wpływem błędnej decyzji potrafi zniszczyć, zburzyć i doprowadzić do tragedii. Piękna, zapadająca w pamięć opowieść, z całego serca polecam
Poznanie Piotra było dla Lidki jak wygranie losu na loterii – przystojny, bogaty, szarmancki. Życie jej nie rozpieszczało, a przy jego boku marzenie...