Recenzja książki: Posmak

Recenzuje: Ksiazkolandia

Co by było, gdyby ktoś dał Wam jakąkolwiek szansę by jeszcze raz zobaczyć, spotkać, porozmawiać z kimś kto odszedł. Najszczęśliwszy chyba jest ten, kto prócz poczucia straty i nieutulonego żalu, nie ma wrażenia, że nie zdążył…. Powiedzieć że kocha, poprosić o wybaczenie, czy po prostu nacieszyć się obecnością danej osoby, bo przecież mamy czas, jeszcze się spotkamy.

„Posmak” to historia człowieka, który ma nietypowy kontakt z duchami. Po prostu czuje smaki, które dany duch ze sobą niesie. Może to być danie ulubione, ostatnie którego skosztował, kojarzące się z dzieciństwem, robione w nietypowy sposób tylko przez niego, a może tylko związane z jakimś wspomnieniem. Konstantin Duchovny to nie jest „wybraniec” czy „medium”, lecz ktoś, kto od początku rozumie swój dar.  Smaki po prostu go nawiedzają, czuje w ustach potrawy, których nigdy nie jadł, a które okazują się wiadomościami od zmarłych. Jedzenie jest intymnym językiem, związanym z konkretną osobą. Gdy do Konstantina trafia ktoś, kto pragnie porozumieć się ze zmarłym, a on odtworzy danie idealnie, duch może pojawić się na krótką chwilę, na tyle, ile trwa posiłek. Co dziwne, Konstantin przynajmniej początkowo nie jest wybitnym kucharzem, to totalny amator, który w jakiś sposób stara się poradzić z tym co mu jest dane. Jego wejście w świat nowojorskiej gastronomii to zderzenie z brutalną rzeczywistością kuchni, presją i ego szefów. Ale chętnych na skorzystanie z jego umiejętności nie brakuje. Możliwość, by jeszcze raz usiąść do stołu z kimś, kogo już nie ma, brzmi jak spełnienie marzenia i jednocześnie jak przepis na złamane serce. Każde takie spotkanie ma w sobie napięcie, bo wiadomo, że czas jest ograniczony. Nie ma miejsca na odkładanie trudnych słów, trzeba mówić je teraz. Pojednania, niedopowiedziane żale, czasem zwykłe „tęskniłem”.

Ale „Posmak” ma także drugą warstwę, która – przynajmniej dla mnie – była może nie tyle niepotrzebna, co już za mocno poszła w fantastykę. Wiele osób twierdzi, że igranie ze światem duchów nie jest bezpieczne. Także tu okazuje się, że pozornie niewinny „posiłek” z osobą za którą tak się tęskni nie zostanie bez konsekwencji. Duchy, które „przyszły” na obiad, nie mogą wrócić. Walka Konstantina i jego przyjaciół o przywrócenie porządku to już dla mnie oddzielna historia, z gatunku, którego wielbicielką nie jestem.

Dla mnie jest to głównie opowieść o żałobie. O tym, że często potrzebujemy nie tyle cudu, co rozmowy, nawet jeśli jest spóźniona. To historia o relacjach, podana w oryginalnej formie, a po lekturze trudno nie pomyśleć o tym, z kim samemu chciałoby się usiąść do jeszcze jednego posiłku.

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna Fabularyzowane mity i legendy

Kup książkę Posmak

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Posmak
Książka
Posmak
Daria Lavelle
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy