Recenzja książki: Pył słoneczny

Recenzuje: Zaczytanyzakatek

Ta powieść to powrót to tego co znane. Do wałbrzyskich uliczek, do uroczego miejsca jakim jest kawiarnia Księżycowy Pył. Gdzie możesz usiąść przy filiżance pysznej czekolady lub kawy i kawałku pysznego ciasta i "posłuchać" opowieści o życiu kilku przyjaciół. A losy ich nie są łatwe, plotą się jak nici pajęczej sieci, tworzone raz z jasnych nici symbolizujących radość i beztroskę, raz z czarnych przynoszących smutki i problemy. W tym tomie pojawiają się nowi bohaterowie, a ich pogmatwane losy pochłonęły mnie od pierwszej strony.

Nie tylko fabuła jest zaletą tej powieści, ale i styl, język, którym książka jest pisana. Autorka ma bowiem niezwykły dar słowa. Gdy oprowadza Cię uliczkami Wałbrzycha, gdy opisuje jego sekrety, to odnosisz wrażenie jakbyś stał/ stała tuż obok i widział/ widziała na własne oczy. Gdy opisuje wnętrza kawiarni, architektury, to nie mal jesteś w stanie poczuć teksturę opisywanych rzeczy. Gdy opisuje ciasta, torty to niemal czujesz ich smak ( dobrze, że w książce są przepisy to za wczasu można się kulinarnie przygotować). Taka umiejętność to cenny i niezwykły dar.

Biorąc tę książkę do ręki otrzymujesz przepiękną powieść o przyjaźni, o wzajemnym wsparciu, o poszukiwaniu szczęścia tuż za rogiem. To historie ludzi, ich życia. O miejscu, którym jest Księżycowy Pył. Miejscu, który jest takim azylem, gdzie każdy znajduje wytchnienie, odpoczynek, gdzie nawet najtrudniejsze sprawy stają się jakby łatwiejsze. Zachęcając Cię do tej pięknej lektury życzę Ci, drogi Gościu, abyś i Ty odnalazł w swoim życiu takie miejsce, takich ludzi.

Kup książkę Pył słoneczny

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Pył słoneczny
Książka
Pył słoneczny
Natalia Gawron
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy