Haddie świętuje na weselu przyjaciółki, jednak jest daleka od radości. Nie tak dawno straciła siostrę, której towarzyszyła w walce z rakiem do końca. Żeby zagłuszyć ból, próbuje: długiego biegu, ostrego picia i seksu bez zobowiązań. Jak sama mówi:
W tej chwili chcę zostać porwana. Chcę, żeby ktoś mnie wyrwał z moich myśli, moich pytań i moich wątpliwości. Próbuję się więc zapamiętać w fizyczności, żeby przekonać samą siebie, że tego właśnie pragnę. Że pragnę zostać doprowadzona do krawędzi tak ostro i szybko, żeby zapomnieć o wszystkim, czego nie chcę.
Jednak jeden z Jej kochanków, Beckett, czuje do Niej więcej niż tylko pożądanie. Próbuje skruszyć mur, którym Haddie się otoczyła. Powoli, jak tytułowa kropla drążąca skałę. Czy to się uda?
W książce jest sporo scen erotycznych. Niektóre tak dosłowne i wulgarne, że zamiast podniecenia budzą obrzydzenie. Jednak nie jest to pornografia. Cały czas mamy przed oczami prawdziwy powód wyuzdanego seksu – ból bohaterki po śmierci siostry, rozpaczliwie zagłuszany fizyczną przyjemnością. Całość czyta się więc ze smutkiem i zrozumieniem. Wiele osób próbuje przecież zagłuszać cierpienie doznaniami fizycznymi. Niekoniecznie musi to być seks – niektórzy sięgają po różne używki, żeby zapomnieć.
Całość jest jak kawa. Mocna, pobudzająca i pozostawiająca gorzki osad.
Kalina Beluch
Książka ta rozpoczyna serię Życiowi bohaterowie, kolejną trylogię pióra K. Bromberg. Jej tytułowymi bohaterami są trzej przystojni bracia Malone...
Namiętny romans dla miłośniczek formuły 1. Spencer Riggs jest seksowny, zawzięty i zdeterminowany, by wygrać Formułę 1. Kiedy bad boy świata wyścigów...