Recenzja książki: Tam, gdzie zmrok zapada szybciej

Recenzuje: Wiesława Biegańska

“Przeszłość nigdy nie odpuszcza, a nienawidzić potrafią nie tylko żywi”.

W małej, niemal zapomnianej miejscowości na Podkarpaciu razem ze swoją pasierbicą mieszka Szwed, milczący, budzący respekt mechanik z zamiłowaniem do starych samochodów. Za sobą ma życie pełne błędów i decyzji, których nie da się wymazać. Wie, że prędzej czy później ktoś upomni się o wyrównanie dawnych krzywd. Kiedy w miasteczku pojawiają się nieznajomi, a kolejne osoby giną w niewyjaśnionych okolicznościach, napięcie zaczyna narastać z dnia na dzień. Dawne winy wychodzą na światło dzienne, a wokół Szweda i jego pasierbicy Tamary dzieją się coraz bardziej niepokojące rzeczy. Mieszkańcy coraz częściej szepczą o zjawach pojawiających się po zmroku. Granica między tym, co realne, a tym, co nadprzyrodzone, zaczyna się zacierać.

Fabuła została poprowadzona niezwykle sugestywnie, z każdą kolejną stroną pojawia się coraz więcej niepokoju i czegoś trudnego do racjonalnego wyjaśnienia. Przeszłość idealnie współgra z teraźniejszością. Autor ma mocne, wyraziste pióro, bywa dosadny, nie owija w bawełnę, a jednocześnie z ogromną przenikliwością zagląda w głąb swoich bohaterów. A ci są autentyczni, wyraziści, ich portrety psychologiczne wypadają niezwykle wiarygodnie. Szwed nie jest bohaterem, którego łatwo obdarzyć sympatią, ale ma w sobie coś magnetycznego, co przyciąga uwagę od pierwszych stron. Poruszyła mnie relacja między nim a Tamarą, dwojga ludzi połączonych bardziej bólem niż więzami krwi, próbujących odnaleźć się po stracie tej samej osoby. W ich codzienności jest dużo gniewu, wzajemnych pretensji i samotności, ale jednocześnie coś niezwykle prawdziwego i boleśnie ludzkiego.

Opowieść o stracie, poczuciu winy, tłumionej złości i o tym, jak łatwo człowiek może zagubić się we własnym mroku. Nie jest to klasyczna groza oparta wyłącznie na straszeniu. Nic nie dzieje się tutaj gwałtownie, niepokój sączy się powoli, niemal niezauważalnie, aż w pewnym momencie człowiek orientuje się, że całkowicie przepadł w tej historii. Motywy nadprzyrodzone pojawiają się stopniowo i ku mojemu zaskoczeniu świetnie dopełniają całość, zamiast ją przytłaczać. Wrażenie robi sam klimat powieści, specyficzna społeczność i miejsce, w którym wszystko wydaje się przygaszone: ludzie, marzenia, codzienność. Mała miejscowość żyje własnym rytmem, a pod powierzchnią zwyczajności kryją się tajemnice, żal i niewypowiedziane pretensje.

Największe wrażenie zrobiło na mnie zakończenie. To jeden z tych finałów, które całkowicie zmieniają spojrzenie na wcześniejsze wydarzenia i sprawiają, że nagle zaczyna się dostrzegać rzeczy wcześniej pomijane. Po zamknięciu książki jeszcze długo układałam sobie tę historię w głowie. Bardzo polecam! Tatiasza i jej książki :) 

Tagi: Thrillery i suspens Literatura kryminalna i detektywistyczna

Kup książkę Tam, gdzie zmrok zapada szybciej

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Tam, gdzie zmrok zapada szybciej
Książka
Inne książki autora
Wyrwa
Wojciech Chmielarz0
Okładka ksiązki - Wyrwa

Kiedy Maciej Tomski dowiaduje się, że jego żona Janina zginęła w wypadku samochodowym, myśli, że wali mu się cały świat. Jak powiedzieć dwóm córeczkom...

Rodzinny interes
Wojciech Chmielarz0
Okładka ksiązki - Rodzinny interes

Nie ma nic ważniejszego niż rodzina. Chyba że w grę wchodzą wielkie pieniądze. Wyspa Wolin, Międzyzdroje. Styczeń. Po sezonie nad polskim morzem pustki...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy