Co waszym zdaniem jest bardziej niebezpieczne: władza czy miłość?
Bogowie naprawdę istnieją. Od wieków żyją w ukryciu wśród ludzi, uwięzieni w śmiertelnych ciałach i czekający na moment przebudzenia. Ich świat nadal istnieje, choć dawno schował się za legendami i mitami. Rey od dziecka była wychowywana w tej brutalnej rzeczywistości przez swojego ojca, Odyna.
To bezwzględny bóg, który nauczył córkę walki, posłuszeństwa i zabijania. Wychował ją tak, by stała się narzędziem w jego rękach. Kiedy pojawia się szansa na odnalezienie Mjolnira, legendarnego młota zdolnego obudzić dawną potęgę bogów, wysyła Rey na uniwersytet Endiru. Problem w tym, że w Endiru każdy kłamie, a granica między wrogiem a sojusznikiem praktycznie nie istnieje.
Największym zagrożeniem okazuje się jednak Aric Erikson, uśpiony tytan i dziedzic rodu, który od pokoleń powinien nienawidzić potomków bogów. Chłopak, którego Rey kiedyś, choć tylko przez krótką chwilę, miała poślubić. Aric jest chłodny, niepokojąco znajomy i zachowuje się tak, jakby znał Rey lepiej niż ona samą siebie. Każde ich spotkanie przypomina bardziej walkę niż rozmowę, pełną gniewu, prowokacji i napięcia, które momentami staje się wręcz duszące.
I właśnie ta relacja była najmocniejszym elementem książki. To nie jest lekki romans. Między nimi od początku czuć coś toksycznego, mrocznego i niebezpiecznego, świadomość, że prędzej się zniszczą, niż uratują. Chemia między bohaterami jest intensywna, a atmosfera wokół nich ciężka od tajemnic, niedopowiedzeń i emocji, których oboje panicznie próbują się wyprzeć.
Ogromnie podobał mi się również klimat Endiru. Autorka stworzyła miejsce zimne, duszne i pełne niepokoju. Mroczne korytarze, stare rody, nieustanne poczucie zagrożenia i świadomość, że bogowie wkrótce mogą się przebudzić sprawiają, że przez całą książkę czuć napięcie. To jedna z tych historii, które pochłaniają bardziej atmosferą niż samą akcją.
Spotkałam się z opiniami, że świat przedstawiony mógłby zostać bardziej rozbudowany, szczególnie jeśli chodzi o samą mitologię, bogów i tytanów. I rzeczywiście, momentami miałam ochotę dowiedzieć się więcej o zasadach rządzących tym światem. Jednocześnie książka ma w sobie coś uzależniającego. Czyta się ją szybko, lekko i bardzo emocjonalnie. Krótkie rozdziały sprawiają, że trudno się od niej oderwać.
A zakończenie? Okrutne.
Bo kiedy wreszcie zaczynasz rozumieć, jak bardzo zepsuty jest ten świat i jak wielką rolę mają odegrać Rey i Aric, historia po prostu się urywa. I zostawia po sobie dokładnie to, co najlepsze dark fantasy powinno zostawiać: pustkę, chaos i ogromny głód kolejnego tomu.
Lisa stara się grać wesołą, bezproblemową studentkę z college’u, za jaką ją wszyscy uważają. Ale mroczna przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć...
MIŁOŚĆ W ŚWIECIE K-POPU To miało być cudowne lato. Grace nie wiedziała jednak, że wakacje rodem z koreańskiej dramy wywrócą jej życie do góry nogami...