Wiosna po wiedeńsku

Wydawnictwo: JanKa
Data wydania: 2014-04-30
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: ISBN 978-83-62247-32
Liczba stron: 192

Ocena: 4.63 (8 głosów)

Recenzja: Wiosna po wiedeńsku

Recenzuje: Justyna Gul

Parkowe migawki

 

Lubię położyć się na trawie wśród kwiatów, gdy z daleka dobiega dźwięk fletu, gdy po rozpostartym nade mną niebie płyną białe, wiosenne chmury - pisał Johann Ludwig Uhland. Jednak bywa tak, że te wiosenne chmury, lekkie i delikatne, zmieniają się w złowieszczo wyglądającą zapowiedź wiosennej ulewy. A wówczas wiosna nie jest już tak niewinna -szczególnie, gdy na jej sielskości cieniem kładzie się morderstwo.

 

Katarzyna Targosz, miłośniczka słowa pisanego i fotografii, postanowiła podzielić się z czytelnikami zarówno swoimi pasjami, jak i talentem. Z połączenia zainteresowań autorki powstała lekka, nieco ironiczna powieść z morderstwem w tle. Trudno potraktować ją jako klasyczny kryminał – Wiosna po wiedeńsku jest raczej powieścią obyczajową, obrazem świata artystycznej bohemy (duże brawa za postać Wuja i Wiktora), w który wplecione są inne wątki. Wiosna… to również pierwsza powieść z nowej serii wydawniczej JaneczKa,

 

Targosz była bezlitosna dla swojej bohaterki. Zamiast cieszyć oczy wiosennym Wiedniem, skąpanym w słońcu Pałacem Schönbrunn, spacerem po reprezentacyjnej Ringstraße czy kojącą atmosferą Katedry św. Szczepana, Katarina wędruje do parku. Ta wizyta staje się początkiem serii niezrozumiałych, niekiedy niebezpiecznych zdarzeń, które porywają wszystkich bohaterów powieści w emocjonalno-egzystencjalny wir.

 

Przypadkowe spotkanie z fotografem, który zrobił dziewczynie kilka zdjęć w parkowej scenerii okazuje się kluczowe dla prowadzonego śledztwa. Ów młody mężczyzna, który planował wystawę w wiedeńskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej, stracił życie w niewyjaśnionych okolicznościach. Ciało Davida Herzoga znaleziono… w parku, a z ustaleń patologa wynika, że zgon nastąpił niedługo po rozstaniu z Katariną. Tym samym staje się ona główną podejrzaną w śledztwie prowadzonym przez jej byłego partnera, funkcjonariusza austriackiej policji, Martina Pettersena.

 

Tłumaczenia, że spotkanie było tylko chwilowe, brzmią mało wiarygodnie – wszak denat miał przy sobie karteczkę z jej adresem oraz pierścionek stanowiący jej własność, zaś w mieszkaniu dziewczyny znaleziono zakrwawioną apaszkę. Katerina będzie zmuszona udowodnić swoją niewinność, co będzie o tyle trudne, że jej życie nabiera nagle rozpędu i obfituje w zaskakujące wydarzenia. Myśli dziewczyny zajmuje zresztą nie tylko śledztwo, ale i dwaj mężczyźni, którzy wkroczyli w jej życie.

 

Służbista Martin, mimo rozstania, wciąż wyraźnie jest zainteresowany podejrzaną, choć z racji pełnionej funkcji staje się raczej biernym obserwatorem rozwoju jej znajomości z Facetem w Kapeluszu, tajemniczym i pociągającym romantykiem. Policjant ogranicza się tylko do ostrzeżenia przed nieznajomym. Okazuje się bowiem, że śmierć Davida nie była przypadkowa, zaś grasujący na wolności morderca (mordercy?) bardzo chce odzyskać kartę pamięci aparatu fotograficznego. Nie cofnie się zatem przed niczym, nawet przed porwaniem…

 

Wiosna po wiedeńsku to prosta, choć wielowątkowa powieść, w której jednak to nie sama fabuła zachwyca. To bohaterowie książki są jej prawdziwą esencją, to oni stanowią wielobarwny obraz, wypełniony niecodziennymi zachowaniami, świetnymi dialogami i specyficznym podejściem do życia. Artysta cierpiący na chwilową niemoc twórczą, czyli Wujo, oraz kolorowy(-wa) niczym motyl Wiktor zepchnęli Katerinę z jej problemami na dalszy plan. Genialna scena z malującym obrazy siostrzeńcem wuja, najlepsza w całej powieści, wiele mówi o subiektywnym podejściu do sztuki i jest niczym prztyczek w nos napuszonych krytyków, ferujących wyroki w zakresie sztuki i kiczu.

 

Wszystko to sprawia, że Wiosna po wiedeńsku, mimo banalnego tytułu, wcale banalna nie jest. Wręcz przeciwnie – jest niczym opakowana w siermiężny papier do pakowania pralinka. Z niecierpliwością czekam na kolejny przykład talentu autorki, powieść może nieco głębiej ukazującą międzyludzkie relacje, mniej skoncentrowaną na samych wydarzeniach, a więcej - na bohaterach, w których tworzeniu Targosz jest doskonała.

Tagi: Wiosna po wiedeńsku, Wiosna po wiedeńsku recenzja, Wiosna po wiedeńsku książka, Katarzyna Targosz Wiosna po wiedeńsku, Katarzyna Targosz recenzja, Katarzyna Targosz książka, Katarzyna Targosz

Kup książkę Wiosna po wiedeńsku

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Wiosna po wiedeńsku
Inne książki autora
Jesień w Brukseli
Katarzyna Targosz0
Okładka ksiązki - Jesień w Brukseli

Jesień w powieści ma wiele twarzy. To pora roku i przełom w życiu pewnej dziewczyny, która nie ma już nic do stracenia. To opowieść o samotności...

Szlak Kingi
Katarzyna Targosz0
Okładka ksiązki - Szlak Kingi

W życiu Kingi, trzydziestopięcioletniej wielkomiejskiej singielki trudno znaleźć choćby promyki szczęścia. Jej związek z mężczyzną właśnie się zakończył...

Recenzje miesiąca
Wszechświaty
Leonardo Patrignani
Wszechświaty
Poszukiwana
Sophie McKenzie
Poszukiwana
Święta dobrych życzeń
ks. Jan Twardowski
Święta dobrych życzeń
Chłopak z Francji
Hilary Freeman
Chłopak z Francji
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy