*współpraca reklamowa*
Serię o żubrze Pompiku kojarzę, ale przyznam szczerze, że to pierwsza książeczka z tego cyklu, którą przeczytałam wraz z moimi dziećmi. Choć jest ona dostępna w naszej bibliotece, to jakość nigdy nie przyszło nam na myśl, żeby te książeczki wypożyczyć, a to moi drodzy był błąd. Jestem pod wrażeniem tej książeczki, i wiem już, że przygody Pompika będziemy sukcesywnie poznawać.
Wiosna przyszła, a rodzina żubrów jest w doskonałym humorze. Pomruk nazywa swoje dzieci kijankami. Mała Polinka nie zna tego słowa, więc jej brat Pompik zabiera ją nad staw by pokazać jej kijanki. Tam spotykają żabę, która objaśnia im kim są rzeczone kijanki, a dodatkowo zdradzie wiele ciekawostek na temat żab i innych płazów.
Zdecydowanie nie doceniałam tej serii książek dla dzieci, a to lektury naprawdę godne polecenia dla rodziców małych odkrywców. Książeczka oczywiście jest ilustrowana. Obrazki są raczej bajkowe, ale dosyć wiernie oddają rzeczywisty wygląd występujących w historyjce zwierząt. Tekstu jest raczej sporo, ale literki są dość duże, więc już tych początkujących można zachęcać do samodzielnego czytania, choć niektóre słowa mogą być dla nich nieco trudniejsze, ale w końcu o to chodzi by to słownictwo poszerzać. Z kolei dzieciaki, które już sobie dobrze z tym czytaniem radzą, sprawnie i szybko powinny ją sobie przeczytać.
Książeczkę nazwałabym edukacyjną, bo to prawdziwa kopalnia wiedzy, informacji i ciekawostek. Tematem głównym są oczywiście płazy, dzieci poznają tutaj kilka gatunków płazów, w tym oczywiście żaby i ropuchy. Poszczególne osobniki zostają pokazane i nieco opisane, z najważniejszymi dla niech cechami. Co więcej poznają cykl rozwojowy żaby, który został tutaj fajnie na końcu rozrysowany, także nawet starsze dzieci mogą z tej książeczki czerpać wiedzę potrzebna na lekcji przyrody czy biologii. To też oczywiście bajeczka, więc poza sporą dawką wiedzy mamy też odrobinkę zabawy, akcja jest szybka, dzieje się sporo, a słuchanie czy czytanie sprawia wiele radości.
Bajka bajką, ale mnie osobiście najbardziej ujął sam koniec, już po zakończeniu całej historii, bo tam dostajemy krótkie podsumowanie tego czego się dowiedzieliśmy, ale też i dodatkowe ciekawostki, z czego niektóre nawet mnie zaskoczyły. Jestem pod ogromnym wrażeniem, ilości przekazanej wiedzy w tak małej i niepozornej książeczce i tego w jak prosty i przyjemny sposób zostało to zrobione. To moim zdaniem jedna z lepszych jeśli nie najlepszych serii dla dzieci, ale wnioskuję to póki co po zaledwie jednej książeczce, ale to z pewnością niedługo się zmieni.
Finałowa część serii o wyprawach Żubra Pompika po polskich Parkach Narodowych. Po długiej wyprawie i przeżyciu wielu przygód żubrza rodzina dociera do...
Dzień zapowiada się pięknie, ale w głowie Polinki kotłuje się mnóstwo myśli. Jest jednocześnie smutna, zmartwiona i zła... A w dodatku wydaje jej się,...