Przygnębiony opuszcza głowę na piersi i zaczyna płakać jak dziecko. Ojciec miał rację, do niczego się nie nadaje, nic nie umie, poza sprawnym liczeniem. Nikt go nie zauważa. Dawniej nie. I teraz też. Chyba, że zaczyna krzyczeć.
Przygnębiony opuszcza głowę na piersi i zaczyna płakać jak dziecko. Ojciec miał rację, do niczego się nie nadaje, nic nie umie, poza sprawnym liczeniem. Nikt go nie zauważa. Dawniej nie. I teraz też. Chyba, że zaczyna krzyczeć.
Książka: Róża Napoleona