Wiem, wiem, wiem, że to ogromna organizacja, ble, ble, ble. Ale to jak w wojsku. Pozbądź się oficerów, a szeregowi rozpierzchną się jak karaluchy. Dorwij dowódcę, a cały batalion pójdzie w rozsypkę. Nic prostszego.
Wiem, wiem, wiem, że to ogromna organizacja, ble, ble, ble. Ale to jak w wojsku. Pozbądź się oficerów, a szeregowi rozpierzchną się jak karaluchy. Dorwij dowódcę, a cały batalion pójdzie w rozsypkę. Nic prostszego.
Książka: Luta Karabina. Nic do stracenia
Tagi: wojna, organizacja, dowódca