Luta Karabina. Nic do stracenia


Tom 2 cyklu Luta Karabina
Ocena: 5.29 (17 głosów)

Jej drugie imię to... ZEMSTA!

Po odzyskaniu córki z rąk brutalnej szajki handlarzy żywym towarem Luta Karabina na nowo układa sobie życie. Pracę na platformie wiertniczej zamienia na Wojsko Polskie, gdzie zajmuje się szkoleniem młodych kandydatów na specjalsów.

W tym samym czasie Zygmunt Szatan próbuje odbudować swoje życie po krwawej zemście na oprawcy swojej rodziny. Już na policyjnej emeryturze stara się naprawić relacje z synem oczekującym na proces sądowy. Pilnuje też, aby na światło dzienne nie wypłynęła mroczna prawda o masakrze w świebodzińskiej masarni. Wszystko się komplikuje, gdy informator donosi mu, że w więzieniu, w którym wyrok odbywa jeden z porywaczy dziewczynki, ktoś węszy przy sprawie.

Nieszczęście nie odpuszcza. Lutę czeka kolejna ciężka próba - umiera jej ukochany dziadek, były oficer tureckiego wywiadu. Islamska tradycja wymaga szybkiego pochówku, więc kobieta musi wybrać się w niespodziewaną podróż do Balik?ilar.

Dopiero w Turcji odkrywa, czym są prawdziwe tarapaty...

Przemysław Piotrowski: ukończył studia na Uniwersytecie Zielonogórskim, studiował również w Hiszpanii i USA. Były dziennikarz ,,Gazety Lubuskiej", w której zajmował się tematyka sportową, a potem śledczą. Autor bestsellerowej serii o komisarzu Igorze Brudnym (Piętno, Sfora, Cherub, Zaraza, Bagno), która podbiła serca krytyków i czytelników. Jego powieść Zaraza została uznana za książkę roku 2021 w plebiscycie organizowanym przez lubimyczytac.pl. W Wydawnictwie Czarna Owca poza serią o Igorze Brudnym ukazały się powieści Krew z krwi, Matnia, true crime z elementami reportażu - La Bestia, Prawo matki - pierwsza część nowego cyklu z Lutą Karabiną, a także Kod Himmlera- nowe poprawione wydanie jego debiutanckiej powieści.

Informacje dodatkowe o Luta Karabina. Nic do stracenia:

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2023-10-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788382526172
Liczba stron: 400

więcej

Kup książkę Luta Karabina. Nic do stracenia

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Luta Karabina. Nic do stracenia - opinie o książce

Luta Karabina – jak ja na nią czekałam! Pierwszy tom tego cyklu, czyli Prawo matki całkowicie zdominował moje myśli w zeszłym roku. Pamiętam, że nie mogłam doczekać się kontynuacji jej historii i oto dziś mogę opowiedzieć już o swoich wrażeniach po skończeniu drugiego tomu. Czy okazał się on równie dobry, co poprzedni? O tym poniżej.


Kiedy Lucie udało się wyrwać córkę z rąk porywaczy, postanowiła sobie, że nigdy nie dopuści do tego, by jej dzieci zostały chociaż na chwilę pod opieką innych. Kobieta na nowo układa swoje życie, próbując poradzić sobie ze swoją traumą. Pracę na platformach wiertniczych postanawia zamienić na szkolenie nowych kandydatów na specjalistów w wojsku. Kobieta nie wie jednak, że przed nią kolejne trudne wyzwanie – umiera jej dziadek, a islamska tradycja nakazuje szybki pochówek, więc Luta musi udać się w podróż do Turcji. To właśnie tam okazuje się, że prawdziwe kłopoty mają dopiero nadejść...


Kiedy zaczynałam dopiero lekturę tej powieści, w mojej głowie narodziła się nadzieja. Miałam nadzieję na to, że ta właśnie pozycja okaże się równie dobra (a może i lepsza) niż tom poprzedni. I wiecie co? Nic do stracenia to zdecydowanie lepsza część i choć miałam na to nadzieję, to i tak poczułam się w pewien sposób takim obrotem spraw zaskoczona. Przemysław Piotrowski zdecydowanie wie, w którą stronę poprowadzić akcję swojej powieści, by wyszło coś naprawdę dobrego.


Główna bohaterka po raz kolejny wzbudziła mój respekt i nie będę tego ukrywać. Luta Karabina to kobieta, z którą lepiej nie zadzierać, a jeśli chodzi o kwestię jej rodziny – to tutaj nawet nie ma nic do gadania, po prostu lepiej nie wchodzić jej w drogę. Uważam tę postać za naprawdę dobrze wykreowaną i w tej części poznałam ją zdecydowanie lepiej – a ta świadomość zachwyca mnie równie mocno. Uwierzcie, takiej Luty nie chcielibyście spotkać na swojej drodze — mogłoby się to dla Was źle skończyć.


Fabuła tej części odrobinę przypomina tę, która pojawiła się w Prawie matki, a jednocześnie zdecydowanie się od niej różni. Liczna nawiązania do poprzedniej książki sprawiają, że po Nic do stracenia lepiej nie sięgać bez znajomości tomu pierwszego. Ponadto, uważam, że te właśnie nawiązania w pewien sposób uzupełniają początek historii Luty Karabiny, która przy tej okazji tego tomu nabiera rozpędu i sprawia, że czytelnik pragnie poznać tę bohaterkę i jej świat jeszcze lepiej. Tak, mam cichą nadzieję na kolejny tom jeszcze w tym roku, ale nikomu nie mówcie. 😉


Przemysław Piotrowski i jego pióro jak zawsze zachwyca i przyciąga uwagę od samego początku, aż do ostatniej strony. Lektura tej książki była dla mnie nie tylko rozrywką, ale i skutecznie zajęła moje myśli na kilka godzin. Tak bardzo zżyłam się z tą historią, że wyjście z niej zajęło mi kolejne godziny. Przyznaję, że momentami miałam ochotę krzyczeć na autora za to, czego się dopuścił — a końcówka... No, niby człowiek się gdzieś tam domyślał, a jednak i tak poczuł się zaskoczony. Boję się tego, co Luta zrobi w kolejnym tomie, a jednocześnie czekam na to z niecierpliwością.


Jeżeli kryminały Was do siebie przyciągają, a jeszcze nie znacie twórczości Przemysława Piotrowskiego, to myślę, że Luta Karabina może Was do siebie przyciągnąć. Bezwzględna kobieta, która dla dobra swoich bliskich gotowa jest zrobić wszystko i nie cofnie się przed żadnym niebezpieczeństwem — to jest to, co spotka Was na kartach obu części.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ksiazkolandia
Ksiazkolandia
Przeczytane:2024-01-21, Ocena: 5, Przeczytałem,

Czy znacie już historię Luty Karabiny? Jeśli nie, to zanim poznajcie jej dalsze dzieje, sięgnijcie najpierw do części pierwszej, czyli "Prawa matki".

Luta to kobieta niezwykła. Wydawałoby się, że to postać przerysowana baaaardzo grubą kreską, choć autor zarzeka się że sam zna takie osoby. Ale czy my nie patrzymy stereotypami? Kobieta w ogólnym wyobrażeniu to delikatna istota, wymagająca wsparcia na męskim ramieniu, niezdolna do przemocy. Wszelkiej maści bandziory czy walczący z nimi policjanci lub antyterrorysci to przeważnie napakowani faceci. Ale Luta wymyka się stereotypom. W poprzedniej części pokazała do czego jest zdolna w obronie dzieci, a teraz pokaże jeszcze więcej. Nie ma na świecie groźniejszego przeciwnika, niż ten, któremu odebrano sens życia. Taka osoba żyje tylko dla swojej zemsty i nie interesuje jej czy przy tym zginie, bo nie ma już "nic do stracenia".

Książka wypełniona akcją, pościgami, strzelaninami. Jeśli lubicie gdy w książce dzieje się dużo i szybko, będziecie zadowoleni. 

Wiem że seria o Lucie nie wszystkim przypadła do gustu, czytałam już opinie że jest za bardzo przesadzona. Dla mnie Przemysław Piotrowski może napisać nawet książkę telefoniczną a i tak będę czytać z wypiekami.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytana_optymi
zaczytana_optymi
Przeczytane:2024-01-21,

Tytuł: "Nic do stracenia"
Autor: Przemysław Piotrowski
Data premiery: 25.10.2023r.
Wydawnictwo: Czarna Owca


"Nic do stracenia" to drugi tom przygód Luty Karabiny. Nie powiem, ale Autor potrafi stworzyć postacie, które zapadają w pamięci! Luta Karabina się do takich postaci zalicza.
.
.
Pierwszy tom wstrząsnął mną totalnie, a drugi? Kiedy przeczytałam, że... No właśnie... Nie mogę wam zdradzić za bardzo co mną wstrząsnęło...🤷‍♀️ bo wtedy nie czytalibyście tej książki z takim zaangażowaniem, co ja... chciałam jak najszybciej dobrze do końca... dowiedzieć się, co takiego postanowiła główna bohaterka, ale w między czasie tyle się podziało, że... emocje siegły zenitu, ale za to moje serducho troszkę się uspokoiło... czemu troszkę?
Bo koniec znów spowodował, że zabiło szybciej... znowu muszę czekać na kolejny tom!
Drogi Autorze tak nie wolno!
Bo mam jedno serce i muszę je szanować 😄
.
.
Przemysław Piotrowski kolejny raz zabiera nas do świata Luty. Ukazuje nam, jak brutalny potrafi być świat i do jakich kroków może posunąć się matka, która kocha swoje dzieci...
Tym razem bliżej poznamy islamski świat, bo to w Turcji Luta przeżyje swoje piekło...
.
.
Jeżeli nie chcecie się nudzić to zachęcam do sięgnięcia po kolejny tom Luty. Zaręczam Wam, że nie będziecie się nudzić, bo w książkach Przemysława Piotrowskiego nie ma czasu na nudę.
Polecam!
No chyba, że już jesteście po lekturze...
Jesteście?

Link do opinii
Avatar użytkownika - klaudiahanczuk
klaudiahanczuk
Przeczytane:2023-11-28, Ocena: 6, Przeczytałem,

❄️ Po tragicznych wydarzeniach, kiedy porwano córkę Luty, kobieta układa sobie życie od nowa. Stała się nadopiekuńczą matką, która chroni swoje dzieci na okrągło. Pracę na platformie wiertniczej zamienia na służbę dla Wojska Polskiego. Niespodziewanie umiera jej dziadek, więc kobieta rusza wraz z dziećmi do Turcji, aby pożegnać się ze zmarłym. Nawet się nie spodziewa tego, że śmierć dziadka to dopiero początek jej największego koszmaru, w jakim będzie musiała wziąć udział. ❄️
.
Wręcz brakuje mi słów na to, co tutaj odpierdzielił autor. Oprócz tego, że znowu poszalał z akcją, namieszał totalnie w fabule, to jeszcze czytelnikowi tak namącił w głowie, aby później zaskoczyć go i pozostawić w osłupieniu. Jeszcze żadnemu autorowi nie udało się, tak mnie nabrać od samego początku (kto czytał, ten pewnie wie, o co mi chodzi) i nie mam wcale o to żalu, bo to było genialne posunięcie, aby zakręcić czytelnikiem tak, żeby uwierzył w pewne wydarzenia, które miały miejsce, a później powiedzieć "nabrałem Was"! W tej części dochodzi nowy bohater Borys, z którym Luta będzie miała wiele wspólnego, a to dzięki przeszłości i z pewnością wiele on tutaj namiesza. Nie zabraknie również emerytowanego gliniarza Zygmunta Szatana i jego wypasionej i wygłodniałej świni Władymira, która przeraża mnie za każdym razem, gdy o niej pomyślę.
.
Po raz kolejny został przedstawiony motyw matki, pokazujący jak wielka i nierozerwalna jest miłość matki do dziecka. Luta ponownie udowodniła, że jest jak Rambo, kobietą nie do zniszczenia. W imię własnej miłości do swoich dzieci jest w stanie zrobić wszystko, a nienawiść i chęć zemsty napędza ją jeszcze bardziej do działania. Czy faktycznie matka, która straciła wszystko, co dla niej najważniejsze, nie ma "nic do stracenia" podążając jedynie za zemstą? Boję się myśleć, co autor zaserwuje nam w kolejnej części, bo tak moi drodzy to nie koniec Luty, ona jeszcze powróci i rozpierdzieli cały ten system.

Link do opinii
Avatar użytkownika - aneta5janiec12
aneta5janiec12
Przeczytane:2023-12-07, Ocena: 6, Przeczytałam,

Decydując się na przeczytanie powieści „Nic do stracenia” autorstwa Przemysława Piotrowskiego byłam niezwykle ciekawa co też tam będę mogła spotkać. Opis tak bardzo mnie zaintrygował, że nie mogłam przejść obok tej lektury obojętnie. Jednak, czy autor spełnił moje oczekiwania?

 


Po dramatycznych przeżyciach związanych z porwaniem córki, Luty Karabina nie opuszcza duch walki. Zamienia pracę na platformie wiertniczej na służbę w Wojsku Polskim, gdzie zajmuje się szkoleniem przyszłych specjalistów. Wkrótce jednak Luta otrzymuje informację o śmierci dziadka. Kobietą decyduje się na wyjazd do Turcji na pogrzeb. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że ta podróż będzie początkiem tragedii…

 


Równolegle śledzimy losy Zygmunta Szatana, emerytowanego policjanta starającego się naprawić zszargane relacje rodzinne. Jego życie nabiera nowego sensu, gdy informator donosi mu o nadchodzącym niebezpieczeństwie związanym z jednym z porywaczy jego rodziny…

 


"Nic do stracenia" to literacka podróż pełna niebezpieczeństw, napięcia i zaskakujących zwrotów akcji. Autor, ukazując losy dwóch głównych bohaterów, Luty Karabiny i Zygmunta Szatana, wplata ich historie w intrygującą sieć tajemnic, zemsty i osobistych wyzwań.

 


Książka wciąga czytelnika w wir emocji, trzymając go w napięciu do samego końca. Dosłownie od pierwszej strony autor zaczyna budować napięcie, które nie odpuszcza nawet po zakończeniu powieści. Powieść ta jest tak genialnie skonstruowana, że powinna sprostać nawet najbardziej wymagającym czytelnikom.

 


Niestety jedynym mankamentem jest to, że nie czytałam tomu pierwszego. Jednak jak najszybciej to nadrobię! Chociaż bardzo nie odczuwałam tej nieznajomości to chcę poznać początki Luty Karabiny.

 


Reasumując, powieść „Nic do stracenia” jest idealna dla fanów thrillerów i lubiących książki trzymające mocno w napięciu. Musze jednak zaznaczyć, że momentami jest ona nieco brutalna. Jednak oceniając całokształt jestem zachwycona tą lekturą. Na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z autorem! Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanamatka_z
zaczytanamatka_z
Przeczytane:2023-11-26,

 

~Kiedy w twoje ręce wpada powieść jednego z Twoich ulubionych autorów wiesz, że wszechświat przestaje dla Ciebie istnieć, a Ty zatracasz się w kolejnej historii dla której dosłownie tracisz głowę.

Tak też było z książką "Nic do stracenia" drugim tomem serii o nieustraszonej Lucie Karabinie.
I tak jak pierwszy tom wzbudził we mnie wiele emocji, tak i kontynuacja rozwaliła mnie na łopatki... dlatego tak dla przypomnienia zaczniemy może od początku.

~ Po dramatycznych wydarzeniach z poprzedniego tomu i odzyskaniu córki z rąk handlarzy żywym towarem, Luta Karabina - kobieta o tureckich korzeniach, próbuje poukładać swoje życie na nowo.Dlatego też zostawia ciężką, a zarazem wymagająca pracę na platformie wiertniczej, na rzecz Wojska Polskiego, co pozwala w miarę możliwości, stworzyć bezpieczeństwo rodzinie.

Jednak spokój nie trwa zbyt długo, bo kiedy umiera ukochany dziadek, były oficer tureckiego wywiadu, Luta razem z dziećmi leci do Balikçilar, by pożegnać członka rodziny.

Na miejscu okazuje się, że wpada w prawdziwe tarapaty... ona - najskuteczniejsza maszyna do zabijania- kierowana chęcią zemsty, właśnie trafia w sam środek śmiertelnej gry!
Czy wyjdzie z tego cało?

~ Panie Przemysławie kolejny raz chylę czoła nad powieścią, którą Pan dla nas stworzył.
Bo chociaż dawno jestem już po lekturze, to po dziś dzień odczuwam na swych barkach wielkie pokłady emocji, które towarzyszyły mi podczas czytania. I teraz wiem, że cytat, który pojawia się na początku historii, nie znalazł się tam bez powodu.

~Kolejny raz zostałam pochłonięta w odmęty świetnie skrojonej fabuły, u boku bezwzględnej, a zarazem nieustraszonej "Lary Croft" postaci ,która nie cofnie się przed niczym w imię bezpieczeństwa swoich bliskich.

~To wszystko wraz z lekkim piórem autora, znakomitą kreacją głównej bohaterki, w akompaniamencie niebezpiecznych zwrotów akcji, plot twistów, krwawych momentów, stworzyło dynamiczną, wielowątkową pozbawioną jakichkolwiek hamulców jazdę bez trzymanki.
Historię, brutalnego, mrocznego świata, rządzonego przez bezwzględnych przestępców.
~ Pragnę jeszcze dodać, że główna bohaterka - Luta Karabina, została zainspirowana prawdziwą postacią - Agnieszki, kobiety która trenuje sztuki walki, jest żołnierzem,a jednocześnie matką, więc zastrzyk adrenaliny macie tutaj zagwarantowany!
~Polecam przygotować się na mocne wrażenia, zwłaszcza, że po samym zakończeniu naprawdę ciężko jest się pozbierać!!!
Ja ze swej strony czekam z wielką niecierpliwością na kolejny tom🔥Wasza J.K.

Link do opinii
Avatar użytkownika - gdziejatamksiazk
gdziejatamksiazk
Przeczytane:2023-11-03, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Teraz już niczego nie dało się naprawić. Nie takiego zła. Takie zło można było tylko pomścić, a samych sprawców zniszczyć, zrujnować i unicestwić, po prostu wymazać, jakby ich nigdy nie było."
Przemysław Piotrowski ponownie zaprasza swoich czytelników do bezwzględnego świata. Główna bohaterka, Luta Karabina, powraca, a wraz z nią szereg trudnych momentów i emocji. Po dramatycznych wydarzeniach w pierwszym tomie, kobieta stara się ułożyć życie "w miarę normalnie" i stworzyć bezpieczny dom dla swoich dzieci. Śmierć ukochanego dziadka burzy spokój Luty, a gdy pojawi się na jego pogrzebie, w jej życiu wydarzy się kolejna tragedia.
Lubię postać Luty Karabiny za jej siłę, niezłomność i dążenie do celu. W "Nic do stracenia" napędza ją żądza zemsty, bo jak wiadomo, kto uderza w dzieci, matka jest w stanie zrobić mu wszystko. Dosłownie. Nie inaczej jest w tym przypadku. W wykonaniu samej Luty, jak można się spodziewać, również widać bezwzględność i po stracie najbliższych już jej nie zależy. Tytuł książki odzwierciedla stan głównej bohaterki.
W drugim tomie Autor zdecydowanie postawił na opis miejsc wydarzeń, co było ciekawe, ale przy dłuższym czytaniu stawało się nużące. Oczywiście podziwiam za zobrazowanie platformy i tego, jak Luta użyła jej do swoich celów. Natomiast dokładne opisy w moim odczuciu nie były aż tak bardzo angażujące. Są to tylko moje odczucia i rozumiem, że komuś może się to podobać najbardziej. I super!
Historia Luty zmusza do refleksji na temat tego, ile jesteśmy w stanie zrobić w imię bezpieczeństwa naszych bliskich, zwłaszcza dzieci. Ile granic można przekroczyć i kiedy można nazwać to zemstą, a w którym momencie desperacją. Jako matce trudno było mi czytać pewne fragmenty, ponieważ łamały serce.
Brutalny świat przedstawiony przez Przemysława Piotrowskiego jak zawsze wsiąka w czytelnika i trudno jest się oderwać od lektury. Przyjemny styl i emocje wylewające się z kart książki sprawiają, że chce się czytać nieustannie. Pomysł na fabułę świetny i ponownie zastanawiam się, ile jeszcze Karabina musi znieść, żeby żyć spokojnie. Chyba nie ma na to satysfakcjonującej odpowiedzi. Znajomość pierwszego tomu na pewno pomoże w odbiorze kontynuacji losów Luty, dlatego zachęcam do przeczytania obu książek. Piotrowski nie zawiódł i sprawił, że włosy na rękach stawały dęba. Polecam!

Link do opinii

Luta kobieta która była na misjach wojskowych, widziała wiele, pracowała na platformach wiertniczych pracując tak samo ciężko jak mężczyźni. Po porwaniu córki i szczęśliwym jej odzyskaniu postanawia osiąść w jednym miejscu i zaczyna pracę w Wojsku Polskim. Niestety w Turcji umiera jej ukochany dziadek, Luta wraz z dziećmi jedzie na pogrzeb, tam zacznie się koszmar po którym kobieta nie będzie miała nic do stracenia i też nie cofnie się przed niczym.

 

Jeśli chodzi o kobiety często ulega się stereotypom, postacią Luty, autor łamie je wszystkie, ta kobieta swoją odwagą, siłą i determinacją potrafiłaby zawstydzić nie jednego mężczyznę. Wiem, postać fikcyjna, jednak Przemysław Piotrowski już w pierwszej części sugerował czytelnikowi wzorowanie się na prawdziwej osobie, w tej części też podkreśla, że są w wojsku takie kobiety.

 

Historia może się wydawać nieprawdopodobną, ale czy w świecie narkotykowych karteli, mafii nie dzieją się takie rzeczy? Na uwagę zasługuje też tutaj postać Szatana, było mi przykro, że tak się stoczył, jednak jak i w pierwszej części miałam wrażenie, że bez Luty nie ma Szatana i odwrotnie, duet doskonały, chociaż tak różny.

 

Mnie ta książka porwała, jedyne czego mogę się przyczepić to zakończenia, skonstruowane tak, że nic nie wiem i nie domyślam się co dalej @przemyslawpiotrowski i ja mam teraz czekać na kolejny tom z jakąś minimalną dozą cierpliwości.? Nie ma szans. Dobrze, że już niedługo pojawi się Brudny, będzie mi łatwiej czekać.

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookwmkesie
bookwmkesie
Przeczytane:2024-01-14, Ocena: 6, Przeczytałam, Przeczytane w 2024r.,

Znacie Lute Karabinę? Koniecznie musicie znać pierwszy tom, ponieważ tutaj będą spoilery. :p W pierwszej części pisałam, że siła jest kobietą i tutaj macie 100% potwierdzenia tego. Muszę zaznaczyć, że jeśli spotkam autora osobiście, to ma u mnie darmowego ,,kopniaka" w żydź! Kurde, mać, takie sytuacje, jakie mi zaoferował, powinny być karalne!!! (żartuję), ale poważnie, każdy, kto czytał, na pewno będzie wiedział, o jaki moment mi chodzi! Autentycznie zryczałam się, ponieważ jako matka nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego bólu, jaki nasza Karabina przeżyła. To jest kawał (wybaczcie słownictwo) zajebistej książki, którą będę wspominać chyba przez całe życie. Od momentu, kiedy poznałam twórczość autora, a był to pierwszy tom przygód z Brudnym, do teraz trzyma poziom, a nawet wzrasta z każdą kolejną nowością.

 

 

 

To jest literatura dla osób, które chcą mega podnieść sobie ciśnienie, które lubią rzucać książką o ścianę ze względu na te emocje, które pod wpływem tychże emocji klną jak szewc, ale przede wszystkim dla każdego, kto lubi zaskakujące zakończenia. Emocje, jakie towarzyszą nam podczas jazdy rollercoasterem przy tej książce, są porównywalne do spaceru po lesie. :p Zapraszam do zapoznania się z opisem książki, ale już teraz napiszę, że nie spodziewacie się tego, co przeczytacie. Jak pokonać wroga? Zabierz lub zniszcz to, co ma najcenniejsze! Tutaj zobaczysz obraz kobiety, która dla dobra rodziny nie będzie oszczędzać środków, a ,,wilczyca", którą ma w sobie, zabije każdego, kto stanie jej na drodze. Tutaj nie ma miejsca na przyjaźń, tutaj jest walka na śmierć i życie. Uwielbiam takie emocje i uwielbiam tę kobietę całym sercem.

 

 

 

A co byłoby gdyby Karabina spotkała Brudnego ?

 

Albo oni we dwoje jako rodzina? Byłoby mega wybuchowo. Polecam te dwa tomy, ale uprzedzam, że nie biorę odpowiedzialności za podniesione ciśnienie. Mam nadzieję, że będzie trzeci tom i emocje będą na takim samym poziomie.

 

 

 

Link do opinii

Macie autora na którego  książki czekacie z niecierpliwością? Ja mam i jest nim @przemyslawpiotrowski Ostatnio przesłuchałam najnowszą książkę ,,Nic do stracenia". 

 

Po odzyskaniu córki Luta zmienia swoje życie. Porzuca pracę na platformie wiertniczej i zaczyna szkolić młodych kadetów na specjalsów. Gdy umiera jej dziadek, Luta wyjeżdża do Turcji na pogrzeb. Tam czeka na nią kolejne piekło.  Natomiast Zygmunt Szatan naprawia swoje relacje z synem, który oczekuje na proces sądowy. Wszystko komplikuje się, gdy dowiaduje się iż ktoś węszy przy sprawie zaginionej córki Luty. 

 

Już nie raz pisałam, że uwielbiam książki autora i z każdą kolejną się w tym utwierdzam. Lubię gdy historie są brutalne i krwiste. I tak też mamy w ,,Nic do stracenia". 

 

Chociaż pewnie nie każdemu to się spodoba. Niektóre sceny są dla mnie nierealne, ale ja właśnie tak lubię. 

Lutę zaczynam lubić coraz bardziej. W końcu pojawia się silna postać kobieca. Rzadko trafiam na książki z takimi bohaterkami. Jak znacie takie, to dajcie znać. 

 

Nie raz współczułam Lucie, ale cały czas trzymałam za nią kciuki. A i rozumiem jej postępowanie z perspektywy matki, dla dzieci zrobi się wszystko. 

 

Jestem bardzo ciekawa co los przyniesie jej w kolejnych tomach, ale znając życie znowu mocno ją poturbuje.  

Już czekam na następną część. 

Link do opinii

,,(...) na tym świecie nie istnieje nic gorszego niż człowiek, który nie ma nic do stracenia".


Kto Go zna, ten wie, że potrafi przeczołgać swoich bohaterów po poligonie ludzkich i nieludzkich dramatów, ostrych życiowych zakrętach, doświadczyć brutalnymi atakami z ziemi i z powietrza, narazić na ciosy pozostawiające niegojące się rany albo szpecące blizny na ciele i duszy. Tym razem rzecz jasna, nie jest inaczej. Przemysław Piotrowski po raz kolejny funduje nam emocjonującą ucztę śladami trochę już znajomych postaci..

Luta Karabina powraca w drugim tomie sensacyjnego cyklu i wydaje się być nadal w życiowej w formie. Charyzmatyczna outsiderka z domieszką tureckiej krwi, kiedyś jedna z najlepszych kobiet w siłach specjalnych. Dziś samotna i samodzielna matkę dwójki małych dzieci, doświadczona na platformie wiertniczej u wybrzeży Norwegii i naznaczona wyrwaniem z łap zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się handlem żywym towarem na szeroką skalę, swojej własnej córki - postanowiła w końcu osiąść w kraju, zatrudnić się w miejscowej jednostce wojskowej i zająć się szkoleniem młodych żołnierzy. Udawanie grzecznej dziewczynki nie zmienia jednak faktu, że wciąż jest ostrożna, czujna, skoncentrowana i ma oczy dookoła głowy. Jak się okazuje, to jednak za mało..

Nadchodzące wydarzenia sprawią, że jej serce zamieni się w kamień i kobieta w imię zemsty znów przybierze barwy wojenne i stanie do walki biorąc udział w brutalnej grze, gdzie zmieniające się zasady i brak kompromisów mogą doprowadzić do zaburzenia racjonalizmu w działaniu. Ale gdy się nie ma już nic do stracenia, a w oczach pozostał jedynie permanentny mrok, nawet zderzenie z rozpędzonym pociągiem nie jest granicą nie do pokonania..

,,Nic do stracenia" to ekscytująca, dynamiczna i wielowątkowa jazda bez trzymanki karuzelą emocji. Można poczuć się tu jak w grze komputerowej - z pełną koncentracją doznać skrajnych przeżyć, skosztować poczucia wspólnoty, zaangażować wszystkie zmysły, doświadczyć presji czasu.. na chwilę zignorować wszelkie bodźce pochodzące z realnego świata. Mnie ta historia totalnie pochłonęła.

Polecam.

Link do opinii

" [...] Teraz jesteśmy kwita H.O.

Z ust Lutosławy Karabiny wyrwał się krzyk... [...]"

 

Po pierwszej części ("Prawo matki") byłam bardzo ciekawa, jaki los czeka Lutę Karabinę. I szczerze wam powiem, nie spodziewałam się, że autor Przemysław Piotrowski tak mocno ją doświadczy. Nie chciałabym być na jej miejscu. Co za emocje. Jeszcze do teraz czuję to, co ona czuła. Niesamowite doświadczenie. W tej części pozwólcie sobie na płacz. Nie da się inaczej przeżyć tej historii. Bardzo mocny i emocjonujący kryminał. Luta Karabina jest doświadczoną zawodniczką, ale po tym co ją tu spotkało, nie wiem, czy kiedykolwiek komukolwiek będzie chciała i potrafiła zaufać.

Poznacie również dalsze losy Zygmunta Szatana, jego syna i cudownego Władymira. Oni również i tym razem nie będą mieli lekko. Czeka ich spora przeprawa. Czy wszyscy to przetrwają?

Było mi bardzo przykro z powodu śmierci dziadka Karabiny. Biedna, na jego pogrzeb poleciała do Turcji razem z dziećmi. To, co ją tam spotka, sprawi, że ta bohaterka nie cofnie się dosłownie przed niczym. Każdy winny powinien się jej bać. Kto tak naprawdę jej zagraża? Czy zemsta zawsze jest słodka?

Po wstrząsającym "Prawu matki" otrzymałam jeszcze brutalniejszą część. Jeżeli nie jesteście czytelnikami o mocnych nerwach, to nie zabierajcie się do czytania "Nic do stracenia".

Biorąc do ręki tę książkę, musicie uważać, żeby przez przypadek nie zostać postrzelonym, bo tutaj ostro strzelają.

Znakomita fabuła, idealna akcja z ekstremalnymi jej zwrotami i świetne postacie, sprawiają, że nie jestem w stanie zapomnieć tej historii. Chętnie obie części zobaczyłabym na dużym ekranie.

Jestem zachwycona tym, że na końcu sam Przemysław Piotrowski przemówił. Dał nadzieję, że Luta Karabina powróci. Jestem tylko ciekawa, jak autor poradzi sobie z poprzeczką, którą sam sobie postawił. Pierwsza część była mocna. Druga część jest ekstremalna. A jaka będzie trzecia część? Już się nie mogę doczekać, kiedy ją przeczytam.

Jeżeli chcecie poznać dalsze losy Karabiny, to koniecznie przeczytajcie "Nic do stracenia".

Tę książkę można czytać bez znajomości pierwszego tomu, ale dla lepszego zrozumienia poczynań Luty i jej przyjaciół polecam zacząć od "Prawa matki".

Dziękuję autorowi za emocje, które towarzyszyły mi podczas czytania tej powieści.

Ta historia trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Końcówka książki daje dużo do myślenia. Cieszę się, że autor po pierwszym tomie postanowił kontynuować losy niebezpiecznej Luty Karabiny.

Na uwagę zasługuje również piękna okładka, która przyciąga wzrok. Niby jest prosta, a jednocześnie ma coś w sobie takiego tajemniczego. Wystarczy na nią spojrzeć i już wiecie, że przepadliście.

Link do opinii
Inne książki autora
Matnia
Przemysław Piotrowski0
Okładka ksiązki - Matnia

Skrzypiące pod nogami deski. Wiatr wyjący na zewnątrz. Gałęzie poruszające się za oknami. Nieprzenikniony mrok, w którym coś się czai... Zuza nigdy...

Luta Karabina. Prawo matki
Przemysław Piotrowski0
Okładka ksiązki - Luta Karabina. Prawo matki

Pierwsza część nowego cyklu Przemysława Piotrowskiego, autora bestsellerowych kryminałów z komisarzem Igorem Brudnym! Luta Karabina, kiedyś jedna z najlepszych...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Czarcie Lustro
Magdalena Zimniak
Czarcie Lustro
Nielat
Piotr Kościelny
Nielat
Gwiazdy widzą wszystko
Danuta Korolewicz ;
Gwiazdy widzą wszystko
Medea z Wyspy Wisielców
Magda Knedler
Medea z Wyspy Wisielców
Głosujcie na Wilka!
Davide Cali ;
Głosujcie na Wilka!
Największy błąd
Olek Zielonka
Największy błąd
Wylot
Olesia Ivchenko
Wylot
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy