Smolarz


Tom 6 cyklu Igor Brudny
Ocena: 5.4 (5 głosów)

POWRACA PRZERAŻAJĄCA BIESZCZADZKA LEGENDA

W Bieszczadach dochodzi do zaginięcia dwóch turystek. Z powodu tragedii ożywa legenda o ponurym smolarzu. Dręczony wyrzutami sumienia Igor Brudny, który w górach próbował odzyskać spokój, wbrew sobie angażuje się w sprawę. Gdy podejrzenie pada na jego sąsiada, zajmującego się wypałem drewna Samuela, komisarz jako jedyny kwestionuje jego winę. Przeciwko sobie ma nie tylko tajemniczego mordercę, lecz także miejscowy układ sił, na którego czele stoi polityk będący dla mieszkańców niemal bogiem. Szukając sprawcy, Brudny odkryje tajemnicę, przy której straszna legenda okaże się jedynie bajeczką dla dzieci...

Informacje dodatkowe o Smolarz:

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2024-03-13
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788382529791
Liczba stron: 424

więcej

Kup książkę Smolarz

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Smolarz - opinie o książce

Nie przestaje mnie zadziwiać, jak kilka dobrze napisanych kryminałów może odmienić gust i wzbudzić większe zainteresowanie gatunkiem, który dotąd omijałam szerokim łukiem. Za tę transformację odbioru literatury kryminalnej serdecznie dziękuję pani Bognie Piechockiej i Wydawnictwu Czarna Owca, których propozycje recenzenckie przekonały mnie do uznania kryminału i thrillera za godne uwagi gatunki.

"Smolarz" to szósty tom przygód komisarza Igora Brudnego. Choć to moje pierwsze zetknięcie z tą serią, szczerze mogę powiedzieć, że czuję jednocześnie zadowolenie i szok. Zadowolenie bierze się stąd, że książka ta to znakomity thriller, który bez łączy historię smolarza opartą na lokalnych legendach oraz psychologiczną walkę o równowagę. Jestem również wstrząśnięta, gdyż autor nie unika brutalnych opisów i bezlitosnego ukazania rzeczywistości związanej z przestępczością.

Bieszczady to region, który kocham za swoją tajemniczość i dzikość. To miejsce, które wydaje się odpychać współczesny świat i zachowuje swoją niezależność. Człowiek musi świadomie zdecydować, czy chce spędzić tam czas, gdyż Bieszczady nie zapraszają. One co najwyżej tolerują obecność, stawiając jednocześnie granice, których instynktownie wiemy, że nie wolno przekraczać. To dokładnie tak, jak to opisał Przemysław Piotrowski.

Komisarz Brudny, po ostatniej akcji, postanawia odnaleźć spokój i schronienie w miejscu, które pozwoli mu odzyskać równowagę psychiczną. Tutaj pojawia się jednak moment, który mnie irytuje — nie znając poprzednich części, brakuje mi kontekstu wydarzeń, które dotknęły samego Igora. To mój błąd, którego mam nadzieję szybko naprawić.

Zaszywszy się w starym domku babci znajomej policjantki, komisarz Brudny ma za sąsiada mrukliwego i absolutnie nietowarzyskiego smolarza. To właśnie ten tajemniczy sąsiad zostaje oskarżony o morderstwo dwóch studentek, z którymi Igor miał wcześniej kontakt. Słuchając swojego detektywistycznego instynktu i polegając na wieloletnim doświadczeniu, komisarz zaczyna interesować się tą sprawą. Rozwijająca się intryga idealnie wpisuje się w powiedzenie "im dalej w las, tym ciemniej", a dziki, mglisty rejon zielonych wzgórz tylko potęguje tę atmosferę.

Gdy na jaw wychodzą długo strzeżone tajemnice, prawda o morderstwie okazuje się szokująca. Autor nie oszczędza czytelnika, przedstawiając realistycznie i bezlitośnie brutalność oraz niepokojącą dewiację niektórych środowisk. Fabuła obejmuje również czasy wojenne, a przecież rejony bieszczadzkie były dodatkowo atakowane przez bandy UPA, których brutalność przekraczała wszelkie granice.

Dobrze, że bohaterowie są tak różnorodni, a już szczególnie cieszy mnie to, że główny bohater, mimo że stoi po stronie prawa, nie jest idealny. Ma swoje za uszami, zapewne wiele przeżył (i tu znów irytacja, bo nie znam poprzednich części!), a na przestrzeganiu prawa zależy mu tylko na tyle, by samemu nie wylądować za kratkami.

Jeśli chodzi o samą zagadkę kryminalną i sakramentalne pytanie „kto zabił?”, autor jakoś niespecjalnie ukrywał, w którą stronę kierować podejrzenia. Nie było zaskakujących zwrotów akcji, a mimo wszystko ciśnienie było wciąż na wysokim poziomie. Były momenty, gdy chciałam książkę rzucić w kąt i nie wiedzieć co stało się z Igorem, ale nie byłam jednocześnie w stanie tego zrobić. Autor pisze bardzo dobrze. Bez ogródek, (czasem dosłownie) przeciąga czytelnika po tym brudzie, zepsuciu i bezwzględności. I bardzo dobrze, bo wszystko jest wówczas autentyczne i lepiej odczuwa się całą atmosferę.

Jestem bardzo zadowolona z lektury. „Smolarz” sprawił, że zapomniałam na chwile o trudach codzienności i zajęłam głowę co prawda również problemami, ale to było mimo wszystko odświeżające doznanie.

Przemysława Piotrowskiego dopisuj do listy autorów obserwowanych, a przed samą sobą złożyłam deklarację, że przeczytam poprzednie tomy o komisarzu Brudnym.

Link do opinii
Avatar użytkownika - aggusia
aggusia
Przeczytane:2024-03-26, Ocena: 5, Przeczytałam,

„Jedź w Bieszczady – odpoczniesz”… Znacie to zdanie? Pewnie tak… Igor Brudny też musiał je znać, bo nieszczęśnik skorzystał z tej rady i pojechał w Bieszczady. Chciał oderwać się od świata, przemyśleć pewne sprawy i… no właśnie odpocząć. Niestety bestialskie zabójstwo dwóch turystek przerwało mu ten sielski pobyt. Brudny, jak przystało na rasowego glinę, zaangażował się w śledztwo, którego tropy powiodły go do przerażającej historii sprzed lat.


 

 

 

Motyw bieszczadzkich legend jest ostatnio bardzo popularny w literaturze. Przeczytałam już kilka powieści z tym wątkiem i zawsze jestem jednakowo zafascynowana tematem. Przemysław Piotrowski tworząc „Smolarza” dorzucił kolejną, lecz bardzo ciekawą cegiełkę. Nigdy nie zastanawiałam się, skąd się bierze węgiel drzewny, a tu proszę – mamy bieszczadzkie wypały drewna, które nie dość, że istnieją do dziś, to jeszcze w powieści Piotrowskiego obrosły mnóstwem ponurych legend. Oczywiście tekst nie jest jedynie fikcją literacką, bo w historię o smolarzu wplecione zostały autentyczne wydarzenia.


 

 

 

Dodam jeszcze, że powieść jest z gatunku tych, jakie uwielbiam: wielowątkowa, wielopłaszczyznowa, niejednoznaczna i umiarkowanie brutalna. Sylwetka Brudnego również bezbłędnie trafia w mój gust. To niepokorny glina, o niezachwianym kręgosłupie moralnym, niezłomnych zasadach i nieprzekupny, a ja takich bohaterów lubię.


 

 

 

Autorowi udało się mnie również wzruszyć niektórymi wątkami, co jak na powieść kryminalną, jest wielkim atutem. Historia Sławy Muchowej…


 

 

 

Po przeczytaniu „Smolarza” powinnam chyba zmienić nazwę swojego profilu na „czytająca od końca”, bo to moje, wstyd się przyznać, pierwsze spotkanie z Brudnym. Igor wtargnął w moje czytelnicze życie niespodziewanie, ale uczynił to na tyle hucznie, że teraz czuję ogromny niedosyt Brudnego i jak najprędzej muszę cofnąć się do początków.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ja-carpe_diem
ja-carpe_diem
Przeczytane:2024-03-26, Ocena: 6, Przeczytałam,

Nie wiem, jak Wy, ale ja jaram się powrotem Igora Brudnego. Gdy pada w moją stronę pytanie, czy, polecam cykl odpowiadam „kocham Igora”. #smolarz to majstersztyk literacki, moc myśli przewodniej i pomysłowości. @przemysławpiotrowski zaciągnął mnie na wyżyny niedowierzania, odnośnie do ludzkiej podłości i wyrachowania. Przyznaję, trudno mi opisać wrażenia po przeczytaniu kolejnego tomu, ponieważ jestem oddaną fanką i moje wrażenia, odczucia i myśli pewnie nie są do końca obiektywne, ale ponieważ to mój kawałek podłogi, będę sobie folgować w pochwałach, ile fabryka dałaJ.

Pierwsze co zawsze mnie czaruje w książkach Autora to płynność językowa, która pomimo trudnej treści wlewa się w czytelnika jak najlepszy napój.

„… pierwsze co pamiętam ja, to smak ludzkiego mięsa. Dobre jest, smaczne i brzuchy dobrze napełnia”.

I jak tu nie kochać, gdy takie smaczki, włos na ciele się jeży, nawet w miejscach, na których nie rośnie.

Trudno uwierzyć, że takie miejsca i ludzie istnieją nadal w XXI wieku, blisko nas, mijamy je, czasem dotykają naszej przestrzeni… wróć, bo nie pójdę do pracy, tylko zaszyję się ze strachu pod kołdrą i będę udawać, że mnie nie ma.

Powieść kryminalna, osadzona na obszarach koszmarów. Perfekcyjnie zarysowane portrety psychologiczne bohaterów, analiza społeczeństwa z małej miejscowości, na tle kryminalnej zagadki zaskakujące zwroty akcji i ciekawa narracja. Mroczny świat tajemnic, przestępstw i nadużyć. Rewelacyjnie oddaje obraz napięcia i tajemnicy, labirynt prowadzonego śledztwa, trzyma w napięciu do ostatniej strony.

Jest i Julka, zatem na romantyczność w wydaniu Brudnego, również mamy spojrzenie.

Zachęcam, namawiam, polecam.

Link do opinii

Gdy na horyzoncie pojawia się nowy Brudny rzucam wszystko i czytam. Czytam i czytam, dopóki nie skończę. Tak było i tym razem – szósta już część z Igorem w roli głównej jest absolutnie nieodkładalna i chyba najlepsza ze wszystkich dotychczasowych.

Brudny rzucił wszystko i wyjechał w Bieszczady. Ale spokoju nie zaznał. Będzie się działo i to dużo, będą tajemnice, będą trupy i nie będzie nudy! Czy tajemnice sprzed lat ujrzą światło dzienne? Czy legendy o smolarzu są prawdziwe?

Polecam fanom małych zamkniętych społeczności, tajemnic z czasów odległych, dusznej i gęstej atmosfery i oczywiście fan(k)om Brudnego! Wielbiciele Bieszczad też powinni być zadowoleni. A jeśli chcecie rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady, po lekturze „Smolarza” na pewno jeszcze sto razy to przemyślicie ;)

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanamatka_z
zaczytanamatka_z
Przeczytane:2024-03-17,

 

Mój wielki ulubieniec do którego wzdycha większa część kobiet - powrócił!
A mowa jest tutaj oczywiście o Igorze Brudnym! Męskim bohaterze kultowej serii kryminalnej autorstwa Przemysława Piotrowskiego,która zaskakuje już od pierwszego tomu.

I tak dla przypomnienia było "Piętno", była "Sfora" a nawet "Cherub", później nastała "Zaraza", którą zalało "Bagno" na cześć - "Smolarza" - szóstego "brudnego" tomu.

~ Nowy tom nowe śledztwo więc tym razem zostajemy wchłonięci w najmroczniejsze zakamarki Bieszczad.
To właśnie tam zaczyna się nowa, budząca grozę historia...

~ Igor Brudny po ostatnich wydarzeniach, które miały miejsce w poprzednim tomie zamierza odpocząć.
Więc jak tylko pojawia się okazja przeprowadzki do odciętego od cywilizacji, opuszczonego starego domku w Bieszczadach, długo się nie zastanawia nad decyzją.
Jednak jak to w życiu bywa, jego spokój nie trwa zbyt długo, gdyż okazuje się, że zaginęły dwie młode turystyki, które wcześniej skorzystały z jego pomocy...
A jeśli tego było by mało to w dziwnych okolicznościach, giną kolejne ofiary co staje się okazją by miejscowa legenda którą straszy się dzieci ożywa na nowo!

Igor nie potrafi biernie przypatrywać się sprawie, więc za wszelką cenę postanawia włączyć się do śledztwa...
Tylko do czego go to doprowadzi i jaką odkryję prawdę?

Kto stoi za seria makabrycznych morderstw?
Czy miejscowa legenda jest tylko "bajka" przekazywaną z dziada na dziada?

~"Smolarz" Przemysława Piotrowskiego to kolejna krwawa, mroczna a zarazem ociekająca brudem, bardzo dobrze skrojona historia która trzyma w napieciu już od pierwszej strony.

~ Według mnie autor enty raz udowadnia nam że nie ma sobie równych, tworząc dla nas "konstruktywnie" przemyślaną kryminalną opowieść, która wraz w asyście uwielbianego przez wszystkich bohatera i jego partnerki Julki, dostarcza nam niezapomnianych wrażeń.

~ Tym razem Piotrowski porywa nas w Bieszczady, do małej miejscowości.
Miejsca spowitego mrokiem z zatęchłym, dusznym klimatem w którym aura tajemniczości, specyficzny folklor i lewe interesy miejscowych układów, wyjawiają na światło dzienne, przerażająca legendę sięgającą czasów || wojny światowej...
To tam wszystko się zaczęło i to tam wszystko się kończy, a nasz bohater ma za zadanie ujawnić zatrważające fakty dawno wyrządzonych krzywd!
~ Podsumowując, co bym teraz nie napisała to żadne ze słów nie jest w stanie opisać mojej wielkiej miłość do całej serii!
Ci co mnie znają wiedzą jak bardzo pielęgnuje tego mojego małego świra! #ilovebrudny
~Panie Przemku raz jeszcze gratuluję pomysłu! Muszę rzec skromnie, że kolejny raz Pan mnie miło zaskoczył przez co "Smolarz" wpisuje się na moją listę tego roku!
Dlatego z tego miejsca Czekam na więcej!
~Kochani jeśli tak jak ja ubóstwiacie mroczne kryminały, wyraziste postacie, ciekawe zagadki, nieustającą adrenalinę i mrożące krew w żyłach opisy przez które czasem zamykacie oczy, to wierzcie że ta seria jest stworzona wręcz dla was!!!
Dlatego szybciutko nadrabiajcie.
Bezapelacyjnie gorąco wam polecam! Czytajcie na moją odpowiedzialność!

Link do opinii

,,Każdy w sobie nosi ziarno zła, ale to od człowieka zależy, czy pozwoli mu wykiełkować".

A gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady?
Ale nie tak samotnie.
A w doborowym towarzystwie, bardziej niż mniej znanego komisarza Igora Brudnego. Zdecydowanie w większym stopniu ludzkiego niż boskiego pogromcy zła, który po raz kolejny w swoim autorskim stylu udowodni, że oliwa sprawiedliwa, zawsze na wierzch wypływa?.
Tym razem zatem nie Zielona Góra, a bieszczadzkie knieje, rozległe doliny i porośnięte lasami wzgórza - staną się areną skomplikowanej i wielowątkowej sprawy, której rozwiązanie ,,odkopie" niezbyt dokładnie zasypany ,,rów wypełniony ludzką niegodziwością, bezeceństwem i podłością"..

Gdy w Bieszczadach, w miejscu gdzie Igor Brudny postanowił chwilowo odnaleźć swoje miejsce na ziemi, dochodzi do zaginięcia dwóch turystek - chcąc nie chcąc aspołeczny komisarz angażuje się w sprawę, która początkowo wydaje się dość prosta, a sprawca oczywisty. A jednak Igor Brudny dobrze wie, że nie należy wykluczać też najbardziej abstrakcyjnych hipotez. Wkrótce miejsce, które miało być jego azylem - staje się śmiertelną pułapką. A w nim budzi się tłumiony dotąd instynkt rasowego psa.
Wejście do ,,jaskini lwa" będzie wymagało zastosowania nieszablonowych metod, bo zmowa milczenia, która przetrwała tu ponad pół wieku, do tego lokalny folklor w postaci legendy o ponurym smolarzu - wyjątkowo skutecznie zakrzywiają rzeczywistość.
Przed Brudnym zatem kolejna trudna sprawa z gatunku tych, które odciskają swoje piętno na duszy..

,,Smolarz" to szósta już odsłona jednej z najlepszych na polskim rynku kryminalnych serii. Tradycyjnie jest klimatycznie, makiawelicznie i bez miary pasjonująco. Nie pierwszy już raz koszmarna prawda ma zapach zemsty i obłędu.

Polecam.

Link do opinii
Inne książki autora
Luta Karabina. Nic do stracenia
Przemysław Piotrowski0
Okładka ksiązki - Luta Karabina. Nic do stracenia

Jej drugie imię to... ZEMSTA! Po odzyskaniu córki z rąk brutalnej szajki handlarzy żywym towarem Luta Karabina na nowo układa sobie życie. Pracę na platformie...

Zaraza
Przemysław Piotrowski0
Okładka ksiązki -  Zaraza

Po tym, jak cudem uszedł z życiem z zasadzki psychopatycznego mordercy, Igor Brudny powoli i z trudem dochodzi do siebie. Świat, w którym się obudził,...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Paderborn
Remigiusz Mróz
Paderborn
Fałszywa królowa
Mateusz Fogt
Fałszywa królowa
Jesteś jak kwiat
Beata Bartczak
Jesteś jak kwiat
Kolekcjoner
Daniel Silva
Kolekcjoner
Miłość szyta na miarę
Paulina Wiśniewska
Miłość szyta na miarę
Między nami jest Śmierć
Patryk Żelazny
Między nami jest Śmierć
Zagraj ze mną miłość
Robert D. Fijałkowski ;
Zagraj ze mną miłość
Forget Me Not
Julie Soto
Forget Me Not
Ktoś tak blisko
Wojciech Wolnicki (W. & W. Gregory)
Ktoś tak blisko
Róża Napoleona
Jacobine van den Hoek
Róża Napoleona
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy