Smutek brał ją w ramiona i tłoczył łzy pod powieki.Tym razem nie mogła sobie pozwolić na chwilę słabości.
Smutek brał ją w ramiona i tłoczył łzy pod powieki.Tym razem nie mogła sobie pozwolić na chwilę słabości.
Książka: Zapadlina