Ostatnio baba jakby najadła się szaleju. Ciągle suszyła mu głowę o awans. Czy to jego wina, że była o tym cisza, choć decyzja miała zapaść już dwa miesiące temu?
Ostatnio baba jakby najadła się szaleju. Ciągle suszyła mu głowę o awans. Czy to jego wina, że była o tym cisza, choć decyzja miała zapaść już dwa miesiące temu?
Książka: Zaprzaniec
Tagi: praca, ludzie, czas