Najnowsze cytaty

Jestem gotów odda za Niego ycie" jest intencj moraln; "On winien by gotów odda za mnie ycie" nakazem moralnym nie jest. Nie jest te nakazem moralnym wymóg, by inni ludzie powicali swe ycie dla ojczyzny, partii, czy jakiejkolwiek innej sprawy, choby i najwzniolejszej – cho moja gotowo powicenia mojego wasnego ycia w imi tego, by idea nie zmara bezpodnie, moe uczyni mnie, niebezzasadnie, moralnym bohaterem. Gotowo do powice dla dobra innych obarcza mnie odpowiedzialnoci, która jest moralna dlatego wanie, e uwaam nakaz powicenia si za odnoszcy si tylko do mnie, e przyjmuj, i powicenie nie naley do kategorii usug wymiennych, e nie jest i nie moe sta si nakazem powszechnym – a wic nie mog te od powicenia si wymiga, liczc na to, e inni przejm je na swoje barki. By osob moraln znaczy: jestem stróem brata mego. Ale znaczy to te, e to ja jestem stróem brata mego, i ze jestem nim bez wzgldu na to, jak brat pojmuje swe braterskie obowizki i czy widzi je w ten sam co ja sposób; co wicej ja trwam na posterunku nie ogldajc si na to, jak si inni bracia wobec swoich braci, rzeczywistych czy "z mianowania", w podobnych warunkach zachowuj. W kadym razie mog by stróem brata mego w prawdziwym – moralnym – tego pojcia znaczeniu wówczas tylko, gdy zachowywa si bd tak, jak gdybym ja jeden tylko mia obowizek stróowania i ja jeden tylko by skonny go podj i speni. Ja jestem zawsze tym, kto trzyma w doni somk, która zamie grzbiet potwora obojtnoci. To wanie owa wyjtkowo (a nie upowszechnialno) i nieodwracalno mojej odpowiedzialnoci jest kamieniem wgielnym stosunku moralnego. I to si tylko liczy – obojtnie, czy wszyscy, czy tylko niektorzy bracia wiata uczyni dla swych braci to, co ja za chwil uczyni.
Reklamy