reklama

A ja żem jej powiedziała...

Wydawnictwo: Wielka Litera
Data wydania: 2018-05-29
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788380322592
Liczba stron: 208
Język oryginału: polski
Ilustracje: Andrzej Wąsik/ Danuta Szenfeld/Marlena Bielińska

Ocena: 4.42 (79 głosów)
Inne wydania:

A ja żem jej powiedziała... - ta książka to petarda

Wydawało się, że nic już nas nie zaskoczy w internecie. I wtedy pojawiła się ona. Śmieszna gęba, która mówi mądrze o życiu. Prosto, zwięźle, szczerze i bez owijania w bawełnę. Ze zrozumieniem, bez pouczania. Mówi o show-biznesie, celebrytach, współczesnych snobizmach, fobiach i modach. Tylko kilka zdań, a jest w tym ciepło, doświadczenie i życiowa mądrość.

,,A ja żem jej powiedziała, Kaśka, szczęścia nie poudajesz" - mówi Nosowska.

Nagle cała Polska zaczyna czekać na kolejny odcinek.

Zadałam sobie pytanie, co w tym zajęciu sprawia mi autentyczną przyjemność, na którym etapie działalności jestem najbardziej sobą, w sobie, czuję się bezpiecznie, a w okolicy serca wzrasta temperatura. Najszczersza z najszczerszych odpowiedzi brzmi - pisanie. Ten samotny moment, kiedy z chmary słów wyłapuję te, które najlepiej opowiedzą emocje. Jest to proces żmudny, momentami skrajnie wyczerpujący. Nie mam łatwości, którą legitymują się prawdziwi mistrzowie żonglerki słowem. Ja wysiaduję. Do odleżyn.

I zaczęła pisać.

O druzgocącym wpływie portali społecznościowych na nasze życie, o dylematach partnerstwa, problemach w okiełznaniu nastolatków, o miłości do jedzenia i terrorze rynku reklamowego. O tym jak kochać i nie kochać. O tym, że czarny nie wyszczupla, a seks tantryczny nie polega tylko na faszerowaniu, faszerowaniu, faszerowaniu.

Nosowska jest szczerą, dojrzałą i oryginalną obserwatorką rzeczywistości. Mimo sławy i spektakularnej kariery pozostała skromna. I ma to, czego brakuje teraz wszystkim - dystans do samej siebie. Ani przez chwilę nikogo nie udaje. Z perspektywy dojrzałej kobiety mówi o konsekwencjach tłumienia swojego głosu wewnętrznego, konieczności polerowania intuicji złotą łyżeczką i potyczkach z wewnętrznym krytykiem, zwanym przez nią ,,puczystą".

,,Od jakiegoś czasu nie wstydzę się tego kim jestem. Znam swoje możliwości. Są zbyt ograniczone by zawojować świat, ale wystarczające, by być wdzięczną, lubić życie i oddychać swobodnie."

Nieoczywiste, głębokie, błyskotliwe, świetnie napisane i bawiące do łez. Ta książka zabije cię miłością.

Kup książkę A ja żem jej powiedziała...

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - A ja żem jej powiedziała...

Avatar użytkownika - patrycjadyrda
patrycjadyrda
Przeczytane:2019-01-23, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2019,

"Od jakiegoś czasu nie wstydzę się tego, kim jestem".

Ta książka to prosta, szczera opowieść o sobie, swoich demonach, kompleksach, oraz przemyśleniach dotyczących otaczającego nas świata. Napisana z tak dużą dozą dystansu i humoru, że pochłonęłam ją jednym tchem. Pokochałam Kaśkę na nowo! Polecam

Link do opinii

Jako, że czytałam wersję w e-book'u, nie dodam tym razem opisu :) Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał mi tego za złe. Muszę przyznać, że czytałam tę pozycję kilka dni, jednakże tylko i wyłącznie dlatego, że czytałam na telefonie, a że wyświetlacz mały, a ja jestem ślepa jak kret to czytanie szło opornie. Jednakże, czy Wy wiecie jak wielką petardą jest ta książka?


 
Złapałam się za Kasię z czystej, babskiej ciekawości. Nie planowałam za specjalnie czytać tej książki, ale okładka przyciągała mnie za każdym razem, gdy tylko mi mignęła, czy to na stronie Empiku czy jakiekolwiek innej strony z możliwością kupna książek przez internet. Przemogłam się zatem – stargałam Legimi i to była pierwsza pozycja jaką postanowiłam przeczytać. I nie zawiodłam się! Pełna poczucia humoru, anegdot, podpowiedzi i felietonów pozycja sprawiała mi wiele uśmiechu przez ostatnich kilka wieczorów. Spotkacie tutaj przede wszystkim masę dystansu jaki ma Kasia, wiele śmiechów na temat dzisiejszego show biznesu, facebook'a, kontaktów rodzinnych, seksu, małżeństwa, kariery czy też jakichkolwiek innych kategorii. Lekka, szybka do czytania i pełna doświadczenia książka sprawia, że człowiek chwilami sam porównuje się do Kasi, zadając pytanie - „kurka, czy to nie przypadkiem jest o mnie?” Świetna oprawa graficzna dodatkowo nas rozluźnia. W 100 % polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Spadlomizregala
Spadlomizregala
Przeczytane:2018-06-19, Ocena: 5, Przeczytałam,

Bardzo cenię ludzi, którzy mają do siebie dystans. Takich, którzy potrafią spojrzeć na siebie i swoje zachowanie z boku i skrytykować je wtedy, kiedy trzeba. Nie znoszę naburmuszonych, wiecznie niezadowolonych z życia ludzi, którzy swoim negatywnym podejściem do życia zatruwają mój spokój i wprowadzają nerwową atmosferę gdziekolwiek się pojawią. Przeprowadziłam na tę okoliczność wiwisekcję samej siebie i doszłam do wniosku, że jestem klasycznym przykładem podejścia, w którym dystans do innych to i owszem, posiadam, ale z dystansem do siebie to już trochę gorzej. Niby go mam, niby potrafię się z siebie śmiać, ale wszystko jest dobrze dopóki robię to ja. Jeśli zacznie ktoś inny – pokazuję zęby.

Katarzyna Nosowska, którą mało komu trzeba przedstawiać, wywołana do odpowiedzi na temat postrzegania świata, udzieliła jej w sposób obszerny, dosłowny i ironiczny w książce A ja żem jej powiedziała. Stworzona na zbiór zapisków (niby przypadkowych i luźno dobranych) książka pełna jest obserwacji i wniosków na temat współczesnego społeczeństwa, z wszelkimi jego dobrodziejstwami i plagami. Nosowska próbuje odebrać trochę masy show-biznesowi, postrzeganemu jako coś wspaniałego i godnego naśladowania. Jednak – co ważne – wcale z niego nie kpi. Chodzi bardziej o upuszczenie powietrza i nabranie dystansu – zarówno przez tych, którzy w show-biznesie „siedzą”, jak i tych, którzy obserwują go na ekranie telewizora.

To, czym mnie ta książka ujęła, to fakt, że pod powłoką humorystycznych krótkich tekstów, możemy dostrzec kobietę, która próbuje znaleźć sposób na poradzenie sobie z niekoniecznie łatwą rzeczywistością. To nie jest wspominkowy album o tym, jak fajnie było szaleć na scenie podczas koncertów, a potem zamykać się w pokoju hotelowym i kończyć dzień, nie pamiętając, jak się zaczął. Pomimo tego, że wielokrotnie zaśmiewałam się do łez podczas lektury, nie uważam jej za śmieszną. Można o niej powiedzieć – z humorem. Można zaznaczyć, że jest napisana z dystansem do siebie. Ale nie można jej nazwać śmieszną. Przecież Nosowska obnaża w niej również samą siebie, pisząc o tremie przed koncertami, o ogarniającej ją nieśmiałości, gdy stoi przed tłumem ludzi widzących w niej bożyszcze, którym ona nigdy nie pragnęła być. Między słowami opowiada o niełatwym dzieciństwie i lękach zaszczepionych w niej już na początku drogi życiowej. Wokalistka, znana z telewizji, płyt i koncertów, staje się dla nas po prostu Kaśką, sąsiadką z drugiego piętra, znajomą z placu zabaw. Nosi zawsze za duże ciuchy w czarnym kolorze, żeby wydawało się jej mniej. Urody godnej „piosenkarki” nabiera dopiero po przesiedzeniu kilku godzin u wizażystki. Nie jest idealna. Może dlatego tak bliska.

Myślę, że pochwała należy się również w odniesieniu do wydania A ja żem jej powiedziała. Kolorowe, pełne różnego rodzaju grafik, z wyszczególnionymi cytatami – to wszystko  jest świetnym dopełnieniem treści.

Na pytanie, czy to rzeczywiście książka godna przeczytania, odpowiem, że tak. Nosowska nie odkrywa lądów, nie porusza tematów, o których nikt wcześniej nie odważył się napisać. Po prostu najzwyczajniej w świecie dobrze się to czyta i czasem nawet przez chwilę człowiek zastanowi się nad tym i tamtym. To już naprawdę wiele.

Link do opinii
Avatar użytkownika - werson2
werson2
Przeczytane:2018-10-15, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Pani Kasiu! Bardzo dziękuję za tę książkę. Kupując ją, byłam przekonana, że będzie to kontynuacja filmików z instagrama- będę ją czytać i płakać ze śmiechu. Owszem- płakałam, tylko nie ze śmiechu. 
Jeszcze nigdy nie czytałam książki, która miałaby w sobie tyle mądrości życiowych, przedstawionych w tak lekki i humorystyczny sposób. Teraz wiem, że na świecie jest chociażby taka Kaśka, która miała takie same problemy jak ja obecnie i potrafiła się z nimi uporać i zajść w życiu tak daleko.Wiem, że w założeniu to nie miał być poradnik, ale w pewnym sensie nim jest. 

"A ja żem jej powiedziała" zajmuje u mnie honorowe miejsce na półce między Camilą Lacberg i Remigiuszem Mrozem i wiem, że będę bardzo często po nią sięgać- w chwilach smutku, bezradności, ale także w wolnym czasie- po prostu dla relaksu.

Link do opinii

Osobiście nie przepadam za tą Panią ani za jej twórczością, a po książkę sięgnęłam tylko, dlatego że dzięki mojej mamie znalazła się u nas w domu i żal było nie sprawdzić co to jest. 😂 Przyznam szczerze, że nawet nie wiedziałam o czym jest ta książka, bo ja jak to ja w ogóle nie przeczytałam opisu i myślałam, że będzie to kolejny pseudo poradnik, który odłożę po kilku stronach, jednak mile się zaskoczyłam. Książka ta okazała się naprawdę interesująca i przyjemna w odbiorze. Katarzyna Nosowska w króciutkich rozdziałach przemyca bardzo wiele wartościowych treści dla osób w każdym wieku, a jej nietypowy styl sprawia, że zdecydowanie lepiej są one przyswajane. A przynajmniej w moim przypadku tak było. Co prawda niektóre rozdziały były dla mnie zupełnie niezrozumiałe, aczkolwiek nie psuło to za bardzo przyjemności z czytania i spokojnie moim zdaniem można wybaczyć to autorce. Dlatego jeśli macie ochotę przeczytać coś niezobowiązującego oraz innego niż dotychczas i jednocześnie chcecie spędzić miło z tym popołudnie to polecam Wam #AJaŻemJejPowiedziała.

Aleksandra

Szukaj mnie na:

Link do opinii
Avatar użytkownika - Foxie
Foxie
Przeczytane:2021-07-17, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2021,
Avatar użytkownika - jesienna-to-ja
jesienna-to-ja
Przeczytane:2021-06-15, Ocena: 6, Przeczytałam,

Bardzo trafne spostrzeżenia, świetny język, mądra i zabawna książka. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - alkatraz
alkatraz
Przeczytane:2021-06-13, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Lubię twórczość Nosowskiej i Hey. Uważam, że Kaśka jest bardzo inteligentną kobietą, co udowodniła w swojej książce. Piosenkarka i autorka nie wstydziła pisać się i ważnych rzeczach, opowiadała o swojej wadze, seksie, problematycznym dzieciństwie. Lektura napisana jest w sposób żartobliwy, ironiczny, nawet szyderczy z polskich celebrytów, którym odbiła palma. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ivy
Ivy
Przeczytane:2021-05-01, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2021,

"Zrozumiałam, że nie muszę umacniać własnych poglądów, nakłaniając oponenta do zmiany zdania na moje. Rose is a rose is a rose... Nie broni się urody róż. Jeśli ktoś uważa, że są brzydkie- nie ma to najmniejszego wpływu na piękno które jest dla nas oczywiste".


Lubię czytać książki o życiu, też te prawdziwe, nie ubarwioną, czy nawet mocno przebarwioną, literacką fikcję. Jednak nie znoszę poradników, zwłaszcza tych pisanych przez wszystkowiedzących celebrytów, znanych z tego, że są znani. W związku z powyższym stwierdzeniem, książki pani Katarzyny Nosowskiej o tytule "A ja, żem jej powiedziała", nie uważam za poradnik. Równie bardzo jak same takie książki, lubię czytać opinie innych czytelników o tychże. Od razu widać kto "poleciał po swoim" i co u kogo za rezonowało, jakby powiedziała moja koleżanka, psycholog. Zawsze ciekawią mnie najbardziej książki, które mają oceny i opinie skrajne, od tych ochów i achów, do narzekań, że to czy owo.

 

Ja tym razem, jak często bywa, będę gdzieś pośrodku. Jak już nadmieniłam, nie uważam tej pozycji, za stricte, poradnik. Raczej za rozmowę doświadczonej życiem kobiety z samą sobą, a jeśli ktoś coś z tej rozmowy, czy jej przemyśleń, weźmie dla siebie, to już na własną odpowiedzialność. Mnie również nie wszystko się podoba, co Pani Katarzyna napisała, jednak ona ma prawo do własnego zdania, nawet do jego publicznego napisania, bo przecież jak napisał ktoś w swojej opinii "pisać każdy może". Jednak przecież nikt nikogo, nie zmusza do czytania tego, co zostało napisane.

 

Czytało się szybko, rozdzialiki krótkie, acz dosadne. Najbardziej trafił mi do przekonania kawałek o jamie brzusznej, o bogu, kościele i laczkach dziadka, oraz o patrzeniu na świat przez papierową rolkę po papierze toaletowym. Ja książkę przeczytałam z zaciekawieniem i nawet miejscami z delikatnym uśmiechem. Sięgnęłam też, po piosenki autorki i przyznaję, że teksty mają zajefajne.? Czy polecam ? Każdy niech wykaże się własnym zdaniem i zdecyduje sam za siebie.

Link do opinii
Inne książki autora
Powrót z Bambuko
Katarzyna Nosowska0
Okładka ksiązki - Powrót z Bambuko

Książka, która pobudza szare komórki, sumienie i „mięśnie śmiechowe”. Chociaż świat staje na głowie, a życie...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Księga tęsknot
Sue Monk Kidd
Księga tęsknot
Informacja zwrotna
Jakub Żulczyk
Informacja zwrotna
Przyjdę, gdy zaśniesz
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Przyjdę, gdy zaśniesz
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Małgorzata Ogonowska; Artur Rogoś
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Dopaść Leona Waganta
Wiktor Hajdenrajch
Dopaść Leona Waganta
Szpetnicy
Maciej Kapuściński
Szpetnicy
Tango
Ewa Cielesz
Tango
Cień Debory
Magdalena Mosiężna
Cień Debory
Na zawsze w lodzie
Owen Beattie; John Geiger
Na zawsze w lodzie
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy