Okładka książki - Aleksander Niewielki. Początek końca świata

Aleksander Niewielki. Początek końca świata


Ocena: 5.5 (2 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Ziemia powoli dogorywa, zmiany klimatyczne zaszły już zbyt daleko. Największe mocarstwa świata szykują się do wojny o kurczące się zasoby naturalne. Wiadomo, że koniec jest bliski, dlatego ludzkość desperacko szuka innej planety zdatnej do zamieszkania. Oficjalnie zajmuje się tym firma Secure Your Future, gigant technologiczny o nieograniczonym budżecie. Aleks zainwestował całe swoje pieniądze

w udział w programie ewakuacyjnym. Jest to jedyna szansa dla niego i jego rodziny na ucieczkę z Ziemi i na jakąkolwiek przyszłość.

Niestety, w drodze na ćwiczenia mające zwiększyć odporność organizmu na podróż kosmiczną dochodzi do najgorszego: wybucha wojna nuklearna i dla Aleksa zaczyna się prawdziwa walka o przetrwanie.

Informacje dodatkowe o Aleksander Niewielki. Początek końca świata:

Wydawnictwo: Alternatywne
Data wydania: 2025-12-15
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788368151411
Liczba stron: 351
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Aleksander Niewielki. Początek końca świata

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Aleksander Niewielki. Początek końca świata - opinie o książce

Nigdy wcześniej nie myślałam, że jedna książka science fiction może dotknąć mnie równie głęboko, jak najlepsza literatura realistyczna. ,,Początek końca świata" Aleksandra Niewielkiego zaskoczył mnie swoją wielowarstwową narracją -- to nie tylko historia postapokaliptyczna, lecz także refleksja nad ludzką kondycją, wyborami i odpowiedzialnością wobec świata, który znamy i który coraz bardziej przypomina opisane przez autora przyszłościowe zagrożenia. Już od pierwszych stron poczułam, że to nie będzie prosta lektura, ale opowieść, która -- choć ubrana w fantastyczne realia -- niesie ciężar emocji i myśli, z którymi trudno się po prostu rozstać.

 

Świat przedstawiony w ,,Początku końca świata" to wizja Ziemi, którą dotknęły katastrofalne zmiany klimatyczne, konflikty o zasoby i rozpad struktur państwowych. To świat, gdzie stabilność i bezpieczeństwo są tylko odległymi wspomnieniami, a przetrwanie wymaga nieustannej czujności, sprytu i odporności psychicznej. Główny bohater, Aleks, zostaje uwikłany w wir tych dramatycznych przemian nie z wyboru, lecz z konieczności: jego codzienność zostaje brutalnie zerwana z dotychczasowych torów, a on musi zmierzyć się z rzeczywistością, która nie zna kompromisów.

 

To, co najbardziej mnie uderzyło, to intymne przedstawienie psychiki bohatera. Aleks nie jest superbohaterem ani idealistyczną postacią -- jest zwykłym człowiekiem, który doświadcza strachu, wątpliwości, poczucia winy i samotności. Czytając jego monologi wewnętrzne, jego lęki przed nieznanym i momenty, w których wątpi w sens podejmowanych decyzji, często zadawałam sobie pytanie: Czy ja odważyłabym się zrobić to samo? Niewielki kreśli realistyczny obraz człowieka, który musi konfrontować własne słabości z brutalnymi realiami świata -- i robi to z ogromną wrażliwością psychologiczną.

 

Wielką siłą tej powieści są relacje międzyludzkie, które zachowują znaczenie nawet wtedy, gdy trwa upadek znanego porządku. Aleks odkrywa, że wbrew chaosowi i destrukcji to właśnie więzi z innymi dają najwięcej siły. Autor ukazuje, że empatia, lojalność, troska o drugiego człowieka mogą być równie ważne dla przetrwania, co umiejętność zdobycia jedzenia czy schronienia. To spojrzenie wyzwala u czytelniczki głębszą refleksję: jak bardzo polegamy na obecności i wsparciu innych? Jak dalece nasze decyzje wpływają na losy tych, których kochamy?

 

Narracja Niewielkiego porusza także motyw odpowiedzialności wobec przyszłych pokoleń. W świecie przedstawionym nie ma łatwych odpowiedzi ani jednoznacznych winnych -- istnieją tylko ludzie, którzy muszą mierzyć się z konsekwencjami wyborów, które kiedyś podjęli ich przodkowie. Czytelnik zostaje z pytaniem: Czy nasza współczesność nie jest początkiem końca świata, który znamy? To pytanie zadane subtelnie i bez moralizowania sprawia, że książka pozostaje we mnie długo po jej zamknięciu.

 

Co więcej, ,,Początek końca świata" to nie tylko pesymistyczna wizja przyszłości -- jest to także opowieść o nadziei. Nadziei, która rodzi się w najmniej spodziewanych momentach: w ludzkim geście zrozumienia, w bezinteresownej pomocy, w chwilach, gdy bohater odkrywa, że nawet w najbardziej nieprzyjaznych warunkach możliwe jest tworzenie wspólnoty i odnajdywanie sensu. To właśnie ten humanistyczny wymiar uczynił lekturę dla mnie tak poruszającą -- przypomniał mi, że istota człowieczeństwa nie ginie wraz z upadkiem świata, lecz istnieje w drobnych, ludzkich wyborach.

 

Po przeczytaniu tej książki długo myślałam o tym, jak współczesny świat zmaga się z własnymi kryzysami -- zmianami klimatycznymi, konfliktami, nierównościami społecznymi -- i jak wielką wagę mają decyzje, które podejmujemy dzisiaj. ,,Początek końca świata" nie daje łatwych odpowiedzi, ale stawia ważne pytania: o naszą etykę, odpowiedzialność, solidarność oraz naturę ludzką w obliczu chaosu.

Dla mnie ta powieść była nie tylko wciągającą historią z dreszczykiem, ale przede wszystkim głęboką refleksją o świecie, który znamy, i o świecie, który możemy niechcący stworzyć -- jeśli stracimy empatię i zdolność do współdziałania.

Link do opinii
Avatar użytkownika - KamaZ03
KamaZ03
Przeczytane:2026-02-09, Ocena: 6, Przeczytałem,

,,Miłość w czasie końca świata bywa ciężarem, którego nie każdy potrafi unieść."

,,Kiedy wszystko się kończy, nawet bliskość zaczyna boleć."

 

,,Koniec świata nie przychodzi nagle. Najpierw kończy się poczucie bezpieczeństwa."

,,Świat nie runął w jednej chwili -- rozsypywał się dzień po dniu."

 

Co się stanie, gdy świat który znamy oraz żądzące nim zasady nagle przestaną istnieć? 

Co wydarzy się w chwili, gdy ceną za pracę dla organizacji mającej na celu ocalenie ludzi i ich bezpieczny pobyt w punkcie ewakuacyjnym, a w dalszej perspektywie na nowej planecie będzie utrata ukochanej osoby? 

Przed takim dylematen stanie jeden z bohaterów powieści Pana Macieja - Verner. 

Czy da się jeszcze naprawić ten związek? 

Centralnymi postaciami tej historii są Aleks - młody mężczyzna zmagający się z depresją oraz towarzysząca mu w wędrówce Nat - nie można też zapominać o kocie! 

Akcja Aleksandra Niewielkiego jest bardzo dynamiczna, a język którym posługuje się autor obrazowy i przystępny.  

Tę książkę się dosłownie pochłania.  

Nie dlatego, że oferuje proste odpowiedzi czy ulgę w obliczu apokalipsy, lecz dlatego, że uderza w miejsca najbardziej wrażliwe -- w lęk przed samotnością, w rozpacz wynikającą z niemożności ocalenia wszystkiego naraz, w miłość, która w czasie końca świata przestaje być schronieniem, a zaczyna być próbą sił.

Maciej Śniegórski nie epatuje katastrofą. Koniec świata jest tu tłem, cichym, ale nieustannie obecnym zagrożeniem. Największy dramat rozgrywa się wewnątrz bohaterów -- w wyborach, których konsekwencje są nieodwracalne. Verner, Aleks i Nat zostają postawieni przed pytaniem, na które nie ma dobrych odpowiedzi: czy można uratować ludzkość, poświęcając własne szczęście? I czy miłość ma sens, gdy przyszłość jest tylko mglistą obietnicą?

Szczególnie poruszająco wypada postać Aleksa -- jego depresja nie jest jedynie cechą charakteru, lecz ciężarem, który niesie przez kolejne etapy wędrówki. Towarzysząca mu Nat wnosi do tej historii delikatność, czułość i iskierkę nadziei, a obecność kota -- pozornie drobny detal -- przypomina, że nawet w świecie na krawędzi zagłady wciąż jest miejsce na ciepło, odpowiedzialność i przywiązanie.

,,Aleksander Niewielki. Początek końca świata" to opowieść o tym, że apokalipsa nie zawsze oznacza wybuchy i chaos. Czasem zaczyna się od utraty zaufania, pęknięcia relacji i decyzji, które łamią serca. To książka o miłości wystawionej na najcięższą próbę i o nadziei, która -- choć krucha -- wciąż próbuje przetrwać.

 

 

Link do opinii
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy