Mężczyzna i kobieta spotykają się w hotelu, żeby na chwilę zdjąć mundury i zapomnieć wszystko. Dwie kobiety stoją nad grobem mężczyzny, który nie należy już do żadnej z nich. Dziewczyna i chłopak rozmawiają w parku o tym, co mogło być, lecz już się nie zdarzy. Wolontariusze przywożą jedzenie dzieciom, które nauczyły się o nic nie prosić. Nauczyciel pilnuje opuszczonej szkoły i kasuje z pamięci telefonu numery zmarłych przyjaciół. Córka przyjeżdża na parę dni do domu, ale od matki odgradzają ją nie tylko zamknięte drzwi pokoju.
Opowiadania Serhija Żadana zabierają nas poza linię frontu, w miejsca, gdzie wciąż toczy się życie: życie pomiędzy, na chwilę, życie zamiast, życie jak gdyby. Życie w pośpiechu, bo zaraz trzeba wracać tam, gdzie się umiera. I nie wiadomo już, co boli bardziej - czy strach, czy śmierć, czy te krzyczące ptaki i długa, bezkresna wiosna.
Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 2025-06-25
Kategoria: Inne
ISBN:
Liczba stron: 112
Tytuł oryginału: Arabeski
,,Pozdrowienia z Charkowa" - napisał Serhij Żadan 25 lutego 2022 roku. Jeszcze nie wiedział, że rozpoczął tym samym kronikę wojny: zbiórki na armię, koncerty...
„Cyrk przypominał Reichstag po szturmie: wszyscy mieli radosne twarze, ale pomieszczenie w sposób oczywisty wymagało remontu. Zimne korytarze, kobiety...
Przeczytane:2026-02-24, Ocena: 5, Przeczytałem,
Serhij Żadan dokonał w tomiku "Arabeski" rzeczy wyjątkowej. W 12 miniaturach zawarł historie ludzi żyjących w najstraszniejszym czasie wojennej zawieruchy, choć poza linią frontu. To opowiadania o życiu w cieniu śmierci, ciągłym istnieniu jakby w zawieszeniu, oczekiwaniu na zakończenie tragedii, które wciąż nie następuje.
Zapełniają się cmentarze, z telefonu trzeba wykreślać kolejne numery bliskich i znajomych, którzy już nigdy nie zadzwonią.
A życie toczy się dalej. Przyroda nie zważa na ludzkie okoliczności istnienia i swojego cyklu wiosennego obudzenia nie przerywa. Choć zaiste w sąsiedztwie zniszczeń infrastruktury miasteczek i wsi, budynków i dróg, daje to obraz tragicznie groteskowy.
Trzeba coś zjeść; trzeba pokłócić się z matką, do której ma się pretensje; trzeba się umówić na seks, żeby po prostu najzwyczajniej w jednym łóżku zasnąć obok siebie; trzeba zawieźć jedzenie dzieciom, które o nie jednak nie proszą, bo mają swoją dumę (no i co z tego, że ubraną w ciuchy z lumpeksu!); trzeba stać nad grobem mężczyzny i emocje schować głęboko, a obok stoi ta druga kobieta, która formalnego prawa do niego nie miała. Trzeba udawać życie.