,,Bestialska historia świata" to zbiór makabrycznych i wstrząsających opowieści o prawdziwych zbrodniach. W trakcie czytania zachwiana zostanie wasza wiara w dobro.
W tym zawierającym 19 historii studium zła odwiedzicie mroczne piwnice, obskurne zaułki oraz wypełnione wyciem katowanych pustostany, gdzie dochodziło do niewysłowionych aktów przemocy.
Przeczytacie o najobrzydliwszych, najbardziej wynaturzonych i odzierających z godności torturach, jakie jest w stanie zgotować człowiek.
Udacie się do położonego w kanadyjskich górach domku, gdzie szalony lider kultu Ant Hill Kids dokonywał makabrycznych zabiegów chirurgicznych na swoich wyznawcach.
Wsłuchacie się w krzyk chińskiego tiktokera, który w opuszczonym budynku odkrył basen wypełniony spuchniętymi, deformowanymi przez rozkład noworodkami.
Spojrzycie w oczy kobiety, która przez wiele lat powoli umierała w swoim domu, a jej pełne bólu i rozpaczy jęki wysłuchiwane były jedynie przez tłuste larwy, które zalęgły się w jej ciele.
Zajrzycie także do zatęchłego szpitalnego prosektorium, gdzie odziany w lateksową maskę nekrosadysta, znany jako Dr. Gloves, ćwiartował noworodki, czyniąc z nich modele do swoich przerażających sesji zdjęciowych.
Usłyszycie, w jaki sposób sicarios z meksykańskich karteli narkotykowych zdejmują skórę z twarzy swoich wrogów.
Poznacie kuchnie kanibali, łoża nekrofilów oraz niechlujne laboratoria, w których potwory w kitlach dokonywały eksperymentów na ludziach.
A to tylko niektóre z przystanków w tej podróży do samego jądra ciemności.
Michał Waleszczyński-Lis - zawodowy lektor i aktor, twórca dwóch podcastów true crime: ,,Dark Net" i ,,Radio Kostnica", które w krótkim czasie zdobyły ogromną popularność na polskim rynku. Jego charakterystyczny głos i bardzo brutalny styl narracji sprawiają, że opowiadane historie angażują, ciekawią, ale też wywołują dreszcz na plecach. Poza pracą w mediach jest ring announcerem i tłumaczem wydarzeń sportowych na żywo. Prywatnie pasjonat gier komputerowych i ciężkiej muzyki.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2026-01-27
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 424
W tym zawierającym 19 historii studium zła odwiedzicie mroczne piwnice, obskurne zaułki oraz wypełnione wyciem katowanych pustostany, gdzie dochodziło do niewysłowionych aktów przemocy.
Zacznijmy od tego, że autor na daremno nie podaje na okładce "wiek +18 " i drastyczne opisy. Ja bym jeszcze dodała- jeśli jesteś osobą wrażliwą to nie sięgaj po tą pozycję. Opisy są drastyczne i dla osób wrażliwych może to być za dużo.
Z większością spraw opisanych w książce jestem zaznajomiona, w sensie takim, że już o nich kiedyś czytałam, więc nie była zdziwiona, że się pojawiły w książce. Nie są to łatwe tematy, takie historie mogą się wydarzy dom obok, a nawet nie będziemy mieli o nich pojęcia. Te sytuacje, te dni, ten mrok, te krzyki, te okrucieństwo przechodzi ludzkie pojęcie. Raczej nikt nie chciałby skończyć w męczarniach, ale istnieją ludzie, którzy ogłaszają się na różnych stronach by pojawić się u kogoś na stole. Taki przypadek został opisany w rozdziale o tytule "Ponura kolacja Armina Meiwesa".
Autor przytacza także historię sekt albo dziewczyny, która tak bardzo się boi otoczenia, że życie spędziła na kanapie. Dodatkowo poznamy japońskie eksperymenty na ludziach, patostream, który nie jest nam obcy nawet w polsce. Historia o upiornej samotności mężczyzny, która doprowadziła do tego, że powstały lalki z dzieci.
Po więcej historii zapraszam do lekury książki. Nie chcę zabierać przyjemności przeczytania, ale pamiętajcie, że te wydarzenia działy się na świecie i nie są w żaden sposób wykreowane.
Zapewne znacie książki, które opisują zło, jednak ta jest zupełnie inna, ponieważ ona każde brutalnemu złu spojrzeć prosto w oczy i poczuć jego puls, bez nadzieji na jakiekolwiek pocieszenie, wygładzenie czy filtr bezpieczeństwa. To co autor stworzył sprawiło, że mam wrażenie jakby H.P. Lovecraft spotkał się na spotkaniu literackim przy kawie i zaczął wylewać mrok.
Książka nie jest zbiorem opowieści o zbrodni, to studium dehumanizacji, upadku moralności, empatii i jakiegokolwiek poczucia sensu. Tu zwiedza się piwnice, pustostany, prosektoria, a wszystko to jest tylko sceną dla spektaklu, gdzie główną rolę grają pierwotne instynkty. Każda historia to inny koszmar, każda przytłacza i pokazuje, że niezmiennie największym potworem w historii świata jest człowiek.
Waleszczyński-Lis pisze w sposób hipnotyzujący, niezwykle obrazowo, opisy są drastyczne i idealnie współgrają z grozą jaką przedstawiają opisane wydarzenia. Po przeczytaniu tej książki, trudno pozostać bez refleksji, trudno spojrzeć na ludzi tak jak wcześniej, trudno zaufać, ale zdecydowanie łatwiej docenić proste dobro. Tutaj próżno szukać moralizowania, to realny obraz braku granic, deprawacja władzy i obojętność na cierpienie. Przy całym tym ludzkim brudzie ta książka jest niezwykle ważna i potrzebna, bo z jednej strony odziera ze złudzeń, ale i na swój sposób uczy uważności.
,,Bestialska historia świata" może przytłoczyć, może odepchnąć, ale finalnie w ciąga niczym tortury na teściowej. Ta książka boli i fascynuje zarazem, to trochę jak patrzenie w bezdenną przepaść, ale nie odsuwanie się w bezpieczną strefę.
Nie ma się co czarować, to nie jest książka dla każdego, ona ludzi o słabszych nerwach zmieli emocjonalnie do szpiku.
Ta książka sprawia, że po lekturze człowiek siedzi i szuka jakiegoś bezpiecznego kąta, a potem zastanawia się, czy naprawdę do tego wszystkiego mogło dojść.
Absolutny TOP!
Przeczytane:2026-02-03, Ocena: 4, Przeczytałem,
Myślicie, że jesteście świadomi poziomu okrucieństwa do jakiego jest zdolny człowiek? Ta książka szybko wyprowadzi Was z błędu.
Jest to zbiór 19 dobrze zrealizowanych reportaży, w których autor opowiada przeróżne makabryczne historie z całego świata.
Co wyróżnia te opowieści na tle innych podobnych prac? Konkretny i precyzyjny język, bez silenia się na zamienniki i zbędne koloryzowanie. Tu jest brutalnie, mrocznie i przede wszystkim obrzydliwie.
Nie bez przyczyny książka posiada kategorię 18+.
Autor tej książki nie opowiada historii - on je wydobywa z mroku i układa jak eksponaty w gabinecie osobliwości. Każdy rozdział to inny zakątek świata i inny zwyrodnialec, ale ton pozostaje niezmienny: chłodny, precyzyjny, niemal reporterski, co paradoksalnie tylko potęguje makabrę.
Czytając ma się wrażenie przymuszenia do patrzenia, bo autor nie pozwala odwrócić wzroku - prowadzi przez motywy, obsesje i rytuały sprawców z niemal kliniczną konsekwencją.
Najbardziej przeraża jednak to, że potworność nie jest tu przedstawiona jako coś nadludzkiego, przeciwnie, wyrasta z codzienności, z małych decyzji i cichych przyzwoleń. To książka, po której zostaje w głowie ciężki osad - nie obrazów, lecz świadomości, że zło nie potrzebuje krzyku, by być makabryczne.
Ta powieść mocno przypomina podcast, jedyna różnica to to, że tym razem jest przełożony na papier. Ciekawy zabieg, przyznam szczerze dla mnie bardziej przystępny, powodujący, że wyobraźnia ma co robić.
Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was do wyjątkowej podróży po mapie ludzkiego okrucieństwa – zapinać pasy – będzie trzęsło.