Każdy zasługuje na drugą szansę. Sztuką jest ją wykorzystać.
Marta Dziedzic popełniła niewybaczalny błąd. Za nieumyślne spowodowanie śmierci swojej córeczki dziewięć lat spędziła w więzieniu. Wyjście na wolność miało otworzyć nowy rozdział w jej życiu. Ale… Marta nie żyje. Prokurator uznaje, że to samobójstwo, i chce zamknąć sprawę.
Innego zdania jest podkomisarz Zoja Sterlak. Uparta śledcza zamierza dotrzeć do prawdy, nawet jeśli będzie zmuszona zaryzykować nie tylko karierę, ale i życie. Wspierana przez nowego partnera wkracza w świat rodzinnych sekretów, ma jnych powiązań i moralnych dylematów.
"Białe madonny" to opowieść o iluzji kontroli, braku odpowiedzialności i konsekwencjach nie do przewidzenia. A także o pozornie dobrych domach, w których dzieją się przerażające rzeczy.
Sięgnij po pierwszy tom serii z Zoją Sterlak i Jakubem Karskim.
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 320
Język oryginału: polski
,,Białe madonny" to powieść, która udowadnia, że rasowy kryminał tkwi nie tylko w sprawnie skrojonej intrydze, ale przede wszystkim w bezkompromisowym i trafnym portretowaniu rzeczywistości.
Agnieszka Płoszaj zabiera nas do Łodzi - miasta o specyficznym, surowym klimacie. Opowiada o ludziach zepchniętych na margines i systemie, który rzadko kiedy daje drugą szansę, zmuszając do refleksji nad losem osób, które po odbyciu kary próbują wrócić do normalności.
Trzydziestosześcioletnia Marta Dziedzic po spędzeniu dziewięciu lat za murami łódzkiego więzienia, pragnie powrotu do bliskich i zachwytu budzącą się wiosną. Autorka świetnie kontrastuje ten moment pełen kruchej nadziei z rzeczywistością, która te marzenia weryfikuje. Nagła śmierć Marty staje się katalizatorem, który obnaża hipokryzję otoczenia i mechanizmy rządzące lokalnym półświatkiem.
Ciężar rozwikłania tej tragedii spada na barki nieszablonowego duetu śledczych. Podkomisarz Zoja Sterlak zostaje zmuszona do pracy z nowym partnerem - doświadczonym nadkomisarzem Jakubem Karskim, który zastępuje jej dotychczasowego współpracownika. Zojka to postać, która natychmiast kradnie uwagę. Jest niezwykle skuteczna, zdeterminowana i odporna na stres, ale jej największą siłą - a zarazem przekleństwem - jest niepokorna natura. Mając na koncie głośne medialnie sukcesy, pozwala sobie na bunt wobec procedur, co generuje napięcie z nowym, starszym stopniem partnerem.
Już pierwszego dnia wspólnej pracy trafiają na sprawę Marty. Zoja od razu wyczuwa, że rzekome samobójstwo to zręczna mistyfikacja. Na drodze do prawdy staje jednak prokurator Roman Szwarc, którego zaskakujące wahanie i próby wyciszenia sprawy budzą uzasadniony niepokój. Czy za tym zgonem stoją demony z przeszłości, nierozliczona dilerka, czy może cyniczna gra interesów kogoś wpływowego? Kolejne tropy prowadzą do przykrego bilansu.
Kryminał trzyma w napięciu, a śledztwo staje się pretekstem do pokazania, jak trudno wyrwać się z matni i jak czasami miłość potrafi zagmatwać życie... Czyta się świetnie - tempo jest dynamiczne, fabuła realna, a dialogi genialne! Czekam na kontynuację...
"Białe jak kokaina matki madonny, od dziecka odchylone".
Taka była Marta Dziedzic. Na wiecznym haju, niezainteresowana, daleka od swoich dzieci. Odchylona. Gdy, jak zwykle, była po wpływem, jej córeczka utopiła się w wannie. Marta odsiedziała za to 9 lat. Dzień po wyjściu na wolność strzeliła narkotycznego samoboja.
Podkomisarz Zoja Sterlak nie wierzy, że Marta mogła się zabić. Wszystko temu przeczy. Wbrew prokuratorskim zaleceniom rozpoczyna własne śledztwo, które doprowadzi ją w głąb mrocznych tajemnic rodzinnych i obnaży prawdziwe, demoniczne oblicze denatki. Wielu życzyło jej źle, wielu mogło chcieć jej śmierci...
Białe madonny to świetny kryminał obyczajowy, który wciąga w ciemną otchłań dysfunkcji i patologii społecznych, rodzinnych dramatów i nieoczywistych powiązań między bohaterami. To iluzja idealnego życia, złudne poczucie kontroli i tragiczne konsekwencje zaniedbań i złych uczynków.
To historia z gatunku tych przygnębiających. I nie tylko z powodu wątku zaniedbywanych dzieci, bo to z pewnością jest lejtmotywem powieści, ale tu są dramaty kilku rodzin, które złożyły się na całą sekwencję tych ponurych zdarzeń. Autorka pokazuje, że nawet w pozornie dobrych i bogatych domach, za zamkniętymi drzwiami rozgrywają się mrożące krew rzeczy, że zaufanie, ciepło rodzinne i miłość to krucha fasada, za którą kryje się wyrachowanie i wygodnictwo.
Nie wiem, jak to się stało, że twórczość Agnieszki Płoszaj przeleciała przez moje czytelnicze pole kompletnie niezauważona. A to błąd, bo wpadłam po uszy w tę jej najnowszą książkę. Dynamiczna akcja, wciągająca i, co lubię bardzo, wielowątkowa fabuła wymykająca się ze znanych schematów, to ogromne atuty powieści. Plusem są też dobrze skrojeni bohaterowie o skomplikowanych historiach osobistych, również mierzący się z własnymi demonami i nie zawsze fajną przeszłością. Zoja jest oczywiście najbardziej wyrazistą postacią i raczej trudno jej nie polubić. Ta pół Polka, pół Chorwatka to mała szelma, która jeńców nie bierze :) jest bezkompromisowa i uparcie dąży do celu. Umie się postawić i bronić swojej tezy. Ale potrafi być też empatyczna, co pokazuje przykład Filipa. No ale Kardas i Karski też niczego sobie :)
No dobrze... podsumowując: moje pierwsze spotkanie z Agnieszką Płoszaj uważam za ogromnie udane i mam ochotę na więcej. Czy czegoś mi zabrakło w tej powieści? Może tylko tych wuzetek, bo ze sto lat ich nie jadłam...
Mistrzyni kryminału wraca z kolejnymi przygodami sióstr Brylskich. Jeśli nie czytaliście jeszcze ,,Pałacu pod Ptasimi Głowami" gwarantujemy wam...
Potworna zbrodnia. Namiętność sprzed lat. I przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć. W trakcie Festiwalu Światła w Łodzi dochodzi do makabrycznego...
Przeczytane:2026-05-31, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026,
Kiedy zostaje znalezione ciało Marty Dziedzic prokurator jednoznacznie stwierdza,że było to samo*bójstwo tym samym zamykając śledztwo. Jednak podkomisarz Zoja ma inne zdanie na ten temat, zwłaszcza kiedy wkrótce po tym ginie partner kobiety. Z jakiegoś powodu Zoja zostaje odsunięta od sprawy, co absolutnie nie przeszkadza jej nadal w niej grzebać. Na jaw wychodzą nieznane fakty, a z pozoru idylliczne rodziny, okazują się zupełnie inne. Gdzie kończy się granica "dobrej" zabawy, a zaczyna nieodpowiedzialność, której skutki bywają opłakane?
Zawiłe śledztwo - to tutaj.
Odkrywanie skrzętnie skrywanych sekretów rodzinnych - tędy proszę.
Skomplikowane relacje międzyludzkie - zapraszam.
Uparta i dążąca do prawdy pani podkomisarz, pomimo odgórnego sprzeciwu i zakazu. Nowy partner w pracy, czyli nowe wyzwanie. Bo nigdy nie wiadomo jaka przeszłość się za kimś takim kryje i jak zachowa się w niebezpiecznych sytuacjach. Pomoże czy wręcz przeciwnie?
Budująca napięcie, pełna zawiłości i ślepych uliczek, powieść, której zakończenie jest... hmm. Powiedziałabym przewidywalne, chociaż, były momenty gdy autorka tak manewrowała fabułą i faktami,że zwątpiłam w moje przypuszczenia. Tak oto zostałam wpuszczona w maliny pomimo dobrze obstawianego rozwiązania. Świetny styl pisania, brak epatowania krwawymi scenami, wciągająca i angażująca fabuła sprawia,że z niecierpliwością będę czekać na ciąg dalszy. Polecam.