Znakomicie skonstruowany thriller z gatunku ,,zamkniętego kręgu", w którym odcięta na pełnym morzu grupa ludzi odkrywa, że wśród nich znajduje się morderca.
Siedem dni. Sześć osób. Jeden jacht.
To miał być niezapomniany rejs wzdłuż wybrzeża Hiszpanii. Tydzień na morzu, pełen słońca i niczym nieograniczonej wolności. Kiedy załoga ,,Białego Tanga" wchodziła na pokład, nikt z jej członków nie przypuszczał, że już wkrótce nad żaglami zawisną ciemne chmury, a jacht zamieni się w dryfującą pułapkę.
Wystarczyła jedna noc na ,,przeklętej" wyspie i nagłe zniknięcie jednego z pasażerów, by przestali czuć się bezpiecznie. Dla rozładowania napięcia rozpoczynają grę w ,,Kto zabił?". Pozornie niewinna zabawa nagle zaczyna odsłaniać ich wzajemne animozje i ukryte intencje. Rodzą się oskarżenia. Wracają mroczne wspomnienia. Nikt już nikomu nie ufa. Staje się jasne, że największe zagrożenie czai się nie w głębinach morza, lecz jest tuż obok. Bo ktoś podjął już decyzję, że na jednym zaginięciu się nie skończy.
Marta Zaborowska - z wykształcenia politolog. Zadebiutowała w 2013 roku powieścią Uśpienie, która dała początek 7-tomowej popularnej sadze kryminalnej z Julią Krawiec. Jej utwory cechuje wielowątkowa fabuła oraz wartka akcja. Autorka, poza tematyką kryminalną, zgłębia w swoich powieściach zawiłe kwestie psychologiczno-społeczne, w które uwikłani są jej bohaterowie.
Do dorobku pisarki zalicza się również powieść kryminalną Jej wszystkie śmierci, thriller
psychologiczny Lęki podskórne, a także powieść z nurtu domestic noir Sześć powodów, by umrzeć.
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2026-07-01
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 416
Skoro pogoda już iście wakacyjna, zabieram Was w kolejną podróż. Tym razem płyniemy w rejs wzdłuż wybrzeża Hiszpanii. Obiecuję moc emocji, ale nie gwarantuje, że każdy z niego wróci.
Tania po ojcu odziedziczyła nie tylko firmę kosmetyczną, ale również jacht o nazwie "Białe tango". Zabiera męża, syna męża wraz z dziewczyną oraz małżeństwo przyjaciół na rejs wzdłuż wybrzeża Hiszpanii.
Sytuacja zaczyna się komplikować po nocy spędzonej na wyspie, która wśród lokalnej społeczności uchodzi za przeklętą. Jeden z pasażerów znika. Pozostali zastanawiają się, czy doszło do wypadku, czy ktoś się do tego zniknięcia przyczynił. Napięcie wśród grupy znajomych rośnie a gra "Kto zabił" sprawia mi, że nikt już nikomu nie ufa. Kiedy kolejny uczestnik rejsu znika, jedni wierzą w klątwę, inni szukają mordercy.
Kto dotrwa do końca rejsu?
Uwielbiam motyw zamkniętego pokoju, a jak ten "pokój" znajduje się na środku morza, robi się jeszcze ciekawiej. Moim zdaniem Marta Zaborowska świetnie poradziła sobie z tym motywem.
Narracja prowadzona jest z różnych perspektyw, więc poznajemy myśli i obawy każdego z bohaterów. Niektórych można polubić od razu, inni od pierwszego spotkania budzą niechęć. Autorka świetnie przedstawiła dynamikę relacji między grupą i jej zmiany wraz z biegiem wydarzeń. Z każdym dniem rejsu sytuacja na jachcie staje się coraz bardziej napięta. Nikt nie czuje się bezpiecznie i wszyscy patrzą na siebie podejrzliwie. Przyjaźnie, więzy rodzinne i małżeńskie zostają wystawione na ciężką próbę. Okazuje się, że nikt nie jest do końca szczery. Każdy skrywa jakieś tajemnice, które jednych łączą, a innych dzielą.
Czasami zachowania bohaterów wydawały mi się nieracjonalne, nielogiczne. Z drugiej strony, czy da się myśleć logicznie na niewielkim jachcie z mordercą na pokładzie?
Zakończenie mnie niestety nie zaskoczyło, bo od początku ta postać nie przypadła mi do gustu i na nią stawałam. Zaskoczyło mnie za to, kto dotrwał do końca rejsu.
Było to moje pierwsze spotkanie z piórem Marty Zaborowskiej i uważam je za bardzo udane. "Białe tango" to wciągający, ciekawie skonstruowany thriller. Polecam.
Czekała na mnie. Wpatrywała, czy wracam. Byłem jej ostatnią nadzieją wtedy, gdy mój ojciec zadawał jej ból...."
CZEŚĆ!
To miał być niezapomniany rejs, i dobrze spędzony wspólny czas z rodziną i przyjaciółmi. No właśnie miał być. Okazał się horrorem dla uczestników luksusowego jachtu, zamkniętych na niewielkiej przestrzeni. W trakcie tej wyprawy się okazuje się, że każdy skrywa do współpasażerów różnego rodzaju animozje, które w konsekwencji przeradzają się w walkę o przetrwanie.
Pierwsze spotkanie z autorką uważam za pozytywne, pomimo tego, że akcja jakoś nie pędziła w zwrotnym tempie, książka okazała się dość ciekawa, chociaż nie wyrwała mnie z kapci ale też nie mam się do czego przyczepić. Może oprócz tego, że zakończenie pozostawiło u mnie lekki niedosyt w postaci śmierci Tanii. Byłam przekonana, że autorka pozostawi ją przy życiu ale się pomyliłam. Tego kto zabijał rozpracowałam już na samym początku i stopniowo w trakcie historii utwierdziłam się w swoich przekonaniach, ze miałam rację.
Niemniej jednak polecam tę historię na letnie popołudnie i życzę przyjemnej lektury.
Detektyw Julia Krawiec ma wreszcie okazję, by poznać się ze swoją przyrodnią siostrą Lidią. Spotykają się podczas rodzinnej uroczystości, kiedy to dziewczyna...
Julia Krawiec wyjeżdża do Gdyni na ślub swojej przyjaciółki, Rity Walickiej. Na miejscu okazuje się jednak, że dziewczyna nie żyje, a zamiast hucznego...
Przeczytane:2026-06-27, Ocena: 5, Przeczytałam,
Sześcioro ludzi wypływa na wspólną wyprawę. Niektórzy z nich się kochają, inni lubią lub nie, ale ktoś między nimi okryty jest płaszczem mroku.
Czy śmierć przypadkowego pasażera to wypadek?
A może ktoś usunął go celowo?
Tylko jaki miałby powód?
Marta Zaborowska w doskonałej formie!
Kolejna powieść spod pióra autorki, która wciągnęła mnie od pierwszych stron. Wszechobecna tajemnica, wyglądający zza burty niepokój i do tego mroczna klątwa, tworzą mieszankę, która pochłania i działa na wyobraźnię. Nic nie jest podane nam na talerzu, wszystko zostało ukryte, musimy wypatrywać znaczeń zawartych między słowami, wyrażanych w gestach i spojrzeniach.
Kto na tym polowaniu jest łowcą a kto zwierzyną?
No dobre to było, bardzo dobre! Emocjonujące i dające dreszcze niepokoju. Cóż było tak dobre, że #wartojakpieron #czytać #bardzo #polecam