Obowiązek. Krew. Honor. Władza.
Saeris Fane nie pragnie tego ostatniego. Nie chce, aby jej imię rozbrzmiewało na ustach poddanych, a jednak, gdy zostaje królową Dworu Krwi, szybko odkrywa, że żywot władczyni jej nie służy. Na jej barki spada ciężar nie do udźwignięcia.
W ojczystym mieście na pomoc czeka brat, jak również ludzie z trzeciego okręgu, ale... przemiana, która dała Saeris siłę, jednocześnie ją osłabia. Zrodzona w świecie dwóch palących słońc z pewnością zginie, jeżeli przejdzie przez sadzawkę z merkurium, by powrócić do domu. Pozostaje jej więc tylko jedno wyjście - musi posłać kogoś w swoim imieniu...
Kingfisher spod Wrót Ajun pokonał w życiu wiele armii i przetrwał wszystkie możliwe koszmary, ale wyprawa do Zilvaren w towarzystwie Carriona Swifta może doprowadzić do jego zguby. W wąskich uliczkach Srebrnego Miasta czyhają na nich ukryte niebezpieczeństwa. Odkrywanie tajemnic wiąże się z pokonywaniem zagrożeń. Fisher musi zapanować nad przemytnikiem i wypełnić misję, nim straci szansę na ponowne spotkanie z partnerką.
Nad Yvelię nadciąga mrok. Świat wraz z zamieszkującymi go przyjaciółmi stoi na skraju zagłady. Saeris i Fisher wskoczą w ogień i sulfurium, aby go ocalić.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-02-11
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 672
Tytuł oryginału: Brimstone
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Obowiązek. Krew. Honor. Władza
Saeris Fane nie pragnie tego ostatniego. Nie chce, aby jej imię rozbrzmiewało na ustach poddanych. Jednak gdy zostaje królową Dworu Krwi, szybko odkrywa, że żywot władczyni jej nie służy. Na jej barki spada ciężar nie do udźwignięcia.
W ojczystym mieście na pomoc czeka brat, jak również ludzie z trzeciego okręgu, ale .. przemiana, która dała Saeris siłę, jednocześnie ją osłabia. Zrodzona w świecie dwóch palących słońc z pewnością zginie, jeżeli przejdzie przez sadzawkę z merkurium, by powrócić do domu. Pozostaje jej tylko jedno wyjście - musi posłać kogoś w swoim imieniu..
Kingfisher spod Wrót Ajun pokonał w życiu wiele armii i przetrwał wszystkie możliwe koszmary, ale wyprawa do Zilvaren w towarzystwie Carriona Swifta może doprowadziło do jego zguby. W wąskich uliczkach Srebrenego Miasta czyhają na nich ukryte niebezpieczeństwa. Odkrywanie tajemnic wiąże się z pokonywaniem zagrożeń. Fisher musi zapanować nad przemytnikiem i wypełnić misję, nim straci szansę na ponowne spotkanie z partnerką.
Nad Yvelię nadciąga mrok. Świat wraz z zamieszkującymi go przyjaciółmi stoi na skraju zagłady. Saeris i Fisher wskoczą w ogień i sulfurium, aby go ocalić.
To jedna z lepszych kontynuacji na które się czeka. Nasza bohaterka w tej części rozwinęła skrzydła i pokazała pazur. Nie to co w pierwszej części była przygnieciona postacią Kingfishera, w tej nabiera mocy i władzy.
Bardzo cieszyło mnie to, że rozdziały były podzielone na te z perspektywy Oshy, a drugie Fishera. Lubię gdy w książkach jest taki podział. Za każdym razem czekała na nich przeszkoda, a za nią kolejna. Nie powiem, że wychodzili z nich obronną ręką ale udawało im się. Na końcu książki byłam bardzo zła, smutna i uroniłam łezkę, ale nie zdradzę dlaczego(sami przeczytajcie).
Fabuła ciągnie się powoli ale nie przeszkadza za bardzo w odbiorze i czytaniu ale też nie przytłacza. Z tymi bohaterami i głównym i pobocznymi aż chce się spędzać czas. Końcówka może Was zaskoczyć, bo mnie trochę zaskoczyła.. Jest inna i wyczekuję kontynuacji, co myślę będzie może na koniec roku albo na początku kolejnego.
,,Brimstone" to drugi tom serii Fae & Alchemy.
Na początku 2 tomu mamy małe streszczenie tego wydarzyło się wcześniej, dzięki czemu łatwo jest sobie wszystko przypomnieć. Pierwszy tom zakończył intrygująco. Nie wiedziałam, w którym kierunku autorka pójdzie. I muszę przyznać, że jestem miło zaskoczona.
Mamy tutaj bardziej mroczny klimat. Na każdym kroku czuć zagrożenie i z każdą stroną rośnie napięcie. Również relacja pomiędzy głównymi bohaterami jest ciekawsza. Pomiędzy nimi iskrzy i to bardzo. Autorka skupiła się tutaj momentami aż za bardzo by pokazać emocje bohaterów. Osobiście mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Uważam jednak, że wątek romantyczny nie jest wątkiem dominującym i nie wpływa na całą fabułą.
Autorka bardziej również rozwinęła świat, który stworzyła. Dodała do niego nowe postacie, które wnoszą coś nowego w tę historię.
Początek książek może wydawać się nieco nudny. Ale później akcja przyspiesza i staje się dość dynamiczna. Sprawia to, ze od książki nie można oderwać się.
Znajdziemy tutaj zaskakujące zwroty akcji a zakończenie podobnie jak w części pierwszej daje dużo do myślenia. Już nie mogę doczekać się kolejnego tomu.
Nie dotykaj miecza. Nie wyjmuj go. Nie otwieraj przejścia. Dziewczyna żyjąca w mieście na bezlitosnej pustyni zgodzi się zrobić naprawdę wiele za szklankę...
Trójka wilków, którzy rządzą elitarną szkołą, i dziewczyna, która staje się ich celem. Elodie Stillwater właśnie została przeniesiona do jednej z najbardziej...
Chcę przeczytać, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, 12 książek 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026,
Jeśli pierwszy tom był jak nagłe otwarcie portalu i wpadnięcie w sam środek chaosu, to drugi przypomina raczej powolne, ciężkie wchodzenie na pole bitwy, z pełną świadomością ceny, jaką trzeba zapłacić. Nie ukrywam: w porównaniu z pierwszą częścią ta historia rozkręca się nieco wolniej. Potrzebowałam chwili, żeby znów wpaść w ten świat i emocje, bo autorka od razu wrzuca nas w politykę, konsekwencje wydarzeń i ciężar władzy, a nie w czystą adrenalinę. Ale kiedy już złapałam rytm… przepadłam ponownie.
👑Saeris jako władczyni Dworu Krwi to zupełnie inna bohaterka niż ta z pierwszego tomu. Silniejsza, ale też bardziej krucha. Jej przemiana daje moc, a jednocześnie odbiera bezpieczeństwo, wolność i możliwość powrotu do domu. I właśnie ten paradoks najbardziej mnie uderzył. To nie jest historia o triumfie. To historia o cenie, jaką trzeba zapłacić za przetrwanie. Czuć ciężar odpowiedzialności, samotność i rozpacz kogoś, kto musi podejmować decyzje za tysiące istnień, choć wcale tego nie pragnął.
⚔️Ogromnym plusem tej części jest możliwość zajrzenia głębiej w głowę Kingfishera. W pierwszym tomie był głównie zagadką i siłą natury, tutaj widać, jak bardzo jest rozdarty, lojalny i zdeterminowany. Jego misja w Srebrnym Mieście z Carrionem to absolutne złoto tej książki. Niebezpieczeństwo, napięcie, cięte dialogi i dynamika między nimi sprawiają, że czytałam te fragmenty z wypiekami na twarzy. Ta dwójka potrafi być jednocześnie zabawna, tragiczna i totalnie nieprzewidywalna.
🖤W pierwszym tomie dominowała chemia i napięcie. Tutaj na pierwszy plan wychodzi tęsknota, oddanie i świadomość, że miłość w tym świecie może być luksusem, na który bohaterowie nie mogą sobie pozwolić. Nie ma tu łatwych momentów. Nie ma bezpiecznych wyborów. Każde spotkanie i każda decyzja ma konsekwencje. I właśnie dlatego ta relacja wydaje się bardziej dojrzała, mniej spektakularna, a bardziej bolesna.
🌑Drugi tom wyraźnie rozbudowuje uniwersum. Polityka, konflikty, dawne tajemnice, podróże, nowe zagrożenia, wszystko to sprawia, że historia nabiera epickiego rozmachu. Czuć, że stawka jest większa niż los jednej pary bohaterów. Świat Yvelii wreszcie oddycha pełną piersią, nie jest już tylko tłem dla romansu, ale żywą, brutalną przestrzenią, w której każdy walczy o przetrwanie.
🔥 Akcja? Oj tak. Choć początek jest spokojniejszy, druga połowa to już jazda bez trzymanki. Walki, intrygi, dramatyczne wybory i momenty, przy których serce wali jak szalone. Kilka razy naprawdę bałam się o bohaterów, a to zawsze dobry znak. A zakończenie... J,ak można zrobić coś takiego czytelnikowi?! To jeden z tych finałów, po których siedzisz w ciszy i próbujesz zrozumieć, co właśnie się wydarzyło, jednocześnie desperacko potrzebując kolejnego tomu.🖤
✨ Czy drugi tom podobał mi się bardziej niż pierwszy? Trudno powiedzieć, jest po prostu inny. Mniej spontanicznej zabawy, więcej ciężaru. Mniej flirtu, więcej poświęcenia. Mniej chaosu, więcej konsekwencji. Ale jedno pozostaje bez zmian: ta historia wciąż wciąga, emocjonuje i nie pozwala o sobie zapomnieć. To romantasy o władzy, obowiązku i miłości, która nie ratuje świata, tylko zmusza, by walczyć o niego jeszcze bardziej. I ja zdecydowanie chcę więcej