Chłopak, który chciał zacząć od nowa

Wydawnictwo: Harper Collins
Data wydania: 2017-02-15
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788327625762
Liczba stron: 384
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Magdalena Słysz

Ocena: 4.59 (17 głosów)

Poznali się w nocnym klubie. Jamie chce zmienić swoje życie i zerwać z kryminalną przeszłością. Nie potrzebuje komplikacji i nie szuka problemów. Ellie kończy szkołę, niedawno rozstała się z chłopakiem. Chce być wolna. Nie sądziła, że tego wieczoru spotka nieziemskiego przystojniaka, któremu nie sposób się oprzeć. Ellie i Jamie zakochują się w sobie do szaleństwa. Szybko planują wspólne życie: chcą podróżować, realizować marzenia, zawsze być razem. Jednak mroczna przeszłość Jamiego nie daje o sobie zapomnieć. Ellie nie ma pojęcia, czym naprawdę zajmuje się jej chłopak, gdy nie może się z nią spotkać. Prawdy nie można jednak ukrywać w nieskończoność, szczególnie przed kimś, kogo się kocha…

Kup książkę Chłopak, który chciał zacząć od nowa

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Chłopak, który chciał zacząć od nowa

Avatar użytkownika - silwana
silwana
Przeczytane:2017-06-26, Ocena: 5, Przeczytałam, 100 książek - 2017,
Bardzo dobra książka. Nie mogłam się od niej oderwać. Bardzo kibicuję bohaterom, żeby wszystko się dobrze ułożyło.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Lenka83
Lenka83
Przeczytane:2017-05-17, Ocena: 5, Przeczytałam,
Bardzo fajna książka o trudnym dzieciństwie które zmusiło chłopaka do zajmowania się nielegalnymi interesami.... O chłopaku z przeszłością który z pewnym momencie zaczął walczyć o przyszłość w jaśniejszych kolorach. Chłopaku który zaczął walczyć o miłość, którą później utracił bo przeszłość znowu dała o sobie znać. Książka na 5.
Link do opinii
Avatar użytkownika - natalia6202
natalia6202
Przeczytane:2017-03-09, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2017,

"Płacz nic nie daje; lepiej wziąć się w garść i stawić czoła temu, co przynosi życie."


Przeszłość, to okropieństwo, które lubi prześladować.
Los uwielbiam zmieniać bieg wydarzeń.
Ale silna wola walki jest w stanie przezwyciężyć wszystko.
Tajemnice, mroczna przeszłość, nowe życie i miłość. To wszystko znajdziesz w tej książce.

Kirsty Moseley stała się jedną z moich ulubionych autorek w momencie, gdy przeczytałam "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno". Nie lubię słodkich książek, a ta, chociaż taka jest, to oczarowała mnie swoim wnętrzem. W piórze Kirsty jest coś magicznego, co przyciąga mnie. Po jej książki sięgam ślepo, bo wiem, że spodobają się mi.
Bardzo polubiłam w pierwszym tomie ciekawą fabułę i poruszane tematy. Była to lekka i przyjemna książka, dlatego też, gdy sięgałam po "Chłopak, który chciał zacząć od nowa", oczekiwałam tego samego. A jednak został zaskoczona i to bardzo przyjemnie. Obie książki ogromnie różnią się od siebie, a ta jest jeszcze lepsza niż jej poprzedniczka!

"Chłopak, który chciał zacząć od nowa" oczarował mnie od samego początku. Tym razem autorka postawiła na mroczną i tajemniczą przeszłość, połączoną z nutką słodyczy, i wyszło jej to genialnie. Główny bohater niedawno wyszedł z poprawczaka i pragnie rozpocząć od nowa swoje życie, które i tak jest już zmarnowane. Postanawia znaleźć uczciwą pracę, poukładać wszystkie sprawy. Jednak jest pewien dwóch rzeczy. Nie chce mieć nic wspólnego z ludźmi z przeszłości i nie planuje wiązać się z nikim. Związki go nie interesują. Ale gdy tylko przekracza próg więzienia, przeszłość nadciąga, a dodatkowo pojawia się piękna, rudowłosa dziewczyna, która od razu go oczarowała. I tak właśnie wszystkie plany poszły z dymem.

"Ellie była moim życiem; bez niej nie miało ono sensu. Zrobiłem to, co nakazywał mi honor; zwróciłem jej wolność, żeby na mnie nie czekała, tylko żyła swobodnie, ale wiedziałem, że gdy tylko mnie wypuszczą, uczynię wszystko, żeby zdobyć ją od nowa. Musieliśmy być razem, byliśmy sobie przecież pisani."

Jamie jest dwudziesto-jedno letnim przestępcą, który słusznie, czy też nie, trafił za kratki. Spędził tam osiem lat i w końcu wyszedł na wolność. Jest chłopakiem sympatycznym, miłym, poukładanym, opanowanym i wie, czego chce. Zawsze dba o swoje sprawy. Kiedy poznał Ellie, jego życie zmieniło się w przeciągu kilku godzin. Ta dziewczyna oczarowała jego, a jedna noc przemieniła się w dni pełne namiętności i zauroczenia. Jednak jest kilka sporych problemów. Ona nie chce z nikim wiązać się, pragnie tylko przyjaźni, dzięki której obie strony mają korzyści, a dodatkowo przeszłość Jamiego koliduje z jego planami.
Bardzo polubiłam głównego bohaterka. Ten chłopak jest wyjątkowo inteligentny i jest niesłusznie oceniany, zresztą jest to na porządku dziennym. Jego pomysłowość, zawziętość i troska wywarły na mnie ogromne wrażenie. Chłopak ma wielkie serce, które okazuje nawet tym, którym nie powinien. Jego pogląd na świat jest zdecydowanie interesujący i to bardzo spodobało się mi. On potrafi pomóc nawet tym, którzy na to nie zasługują. Dla dobra drugiej osoby jest w stanie zrezygnować z własnego szczęścia.

Ellie niedawno rozstała się ze swoim chłopakiem. Pragnie zmian i wolności, której jej brakowało. Zawsze była grzeczną dziewczynką, która słuchała rodziców, ale na tej jednej imprezie coś w niej pękło i postanowiła zaszaleć. Jedna przygoda sprowadziła do niej przyjaciela, który wywarł na niej ogromne wrażenie.
Jako główna bohaterka zaskakiwała mnie swoją otwartością, charakterem i pozytywnym podejściem do życia. Na szczęście nie jest kolejną, która już od samego początku mnie irytuje. Bardzo ją polubiłam. Jej upartość i zawziętość są genialne! Dla miłość jest w stanie poświęcić wszystko i nie ocenia pochopnie. Zawsze stara się poznać człowieka, a dopiero później wyrabia sobie na temat niego opinię. Nie wstydzi się swoich znajomych, nie przejmuje się zdaniem innych, robi swoje. Jest zakręconą i zwariowaną dziewiętnastolatką.


Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie, a emocje nie opuszczały nawet na moment. Nie potrafiłam rozstać się z nią, bowiem ogromnie wciągnęła mnie cała fabuła. Podczas czytania wiele się dzieje, ale rozpoczęte na początku sprawy nie dają spokoju i tylko czekałam, aż w końcu nastąpi zwrot i wszystko potoczy się w innym kierunku. Autorka bardzo dobrze zbudowała napięcie i chociaż chciałam poznać rozwiązania wielu spraw, to Kirsty Moseley dodawała kolejne i z niecierpliwością czekałam na rozwój wydarzeń.
Mroczna przeszłość głównego bohatera zaszokowała mnie, a każda jego akcja wywierała na mnie ogromną falę emocji. Obawiałam się o niego, czekałam na szczęśliwe zakończenie. Niebezpieczeństwo daje mocnego kopa i bije ze stron książki.
Zmiany, jakie próbuje wprowadzić w swoje życie Jamie oraz jego tajemnicza i mroczna przeszłość są strzałem w dziesiątkę. Snułam swoje domysły, ale to, co dostałam mocno mnie zadziwiło, zszokowało, obrzydziło i sprawiło, że jeszcze bardziej polubiłam głównego bohatera książki, a książkę pokochałam!
Ogromnym plusem jest zakończenie, które wbiło mnie w fotel. To poświęcenie i cały obrót sprawy! WOW, po prostu wielkie WOW! Jestem ogromnie nakręcona na dorwanie kolejnego tomu, bo wiem, że to będzie coś wspaniałego.
Z całego serca polecam "Chłopaka, który chciał zacząć od nowa". Gwarantuję wam, że oczaruje was. Wyjątkowa, niebanalna fabuła oraz niesamowici bohaterowie i akcja książki są ogromnym szokiem dla czytelnika. Koniecznie sięgnijcie po książkę!

[SPOILER]
I cóż, jedyne do czego mogę przyczepić się, to błędy zrobione przez tłumacza/korektora (?). Na dwóch stronach znalazłam bowiem dwa błędy mocno rzucające się w oczy, bo to błędy w wydarzeniach. Oczywiście nie oceniam przez nie książki.
Na stronie 58 jest namiętna scena i Ellie odrywa folię z opakowania z prezerwatywami i podaje jedną Jamiemu, a za chwilę pisze, że Jamie gmera przy opakowaniu prezerwatyw i próbuje je rozerwać, żeby wyciągnąć prezerwatywę. No i niestety to jest spory błąd, bo w końcu kto otworzył opakowanie?
Na stronie 78 natomiast Ellie i Jamie rozmawiają o książce "Gra o tron". Jamie mówi, że czytał książki, ale nie oglądał serialu, bo w poprawczaku nie było to możliwe, po czym stwierdza, że serial jest super.
Cytuję " - Mało oglądam telewizję - wyznałem, wzruszając ramionami. - A ty, co lubisz oglądać?
- Filmy. Grę o tron albo Synów Anarchii. Podobają ci się? (dodatkowo Gra o tron oraz Synowie Anarchii to serial, a nie film").
Pokręciłem głową.
- Czytałem Grę o tron, ale jej nie widziałem. Serial jest super."                           

Link do opinii
Avatar użytkownika - rudablondynkarec
rudablondynkarec
Przeczytane:2017-04-03, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 2017,
Ellie i Jamie to dwójka nastolatków  spotykających się przypadkowo. Ona - piękna dziewczyna, nie wiedząca co zrobić dalej ze swoim życiem. On - zagubiony chłopak z ciężką przeszłością. Co się wydarzy pomiędzy nimi? Co zwycięży: przeszłość czy przyszłość? Według mnie jest to niesamowita historia o walce, przebaczeniu i miłości. Pokazuje, że dla tak silnego uczucia człowiek potrafi zrobić wszystko,  a nawet zmienić się na dobre. Niestety czasami dochodzi do trudnych decyzji, które doprowadzają do tragicznych błędów. Ale czy człowiek nie zasługuje na drugą szansę? Oczywiście, że zasługuje, nawet jeśli to tylko bohaterowie książki. Podsumowując historia ta jest pełna wrażeń zarówno tych dobrych, jak i tych złych. Pokazuje, że można wiele znieść. Jak dla mnie to rewelacyjna opowieść dla osób w każdym wieku. Jedynym minusem są błędy ortograficzne, rzucające się w oczy przy czytaniu. Moja ocena: 9,5/10
Link do opinii
Jak wiadomo, przeszłość determinuje przyszłość. Nie można całkowicie się odciąć, ponieważ to kim jesteśmy w teraźniejszości, zawdzięczamy właśnie temu co wydarzyło się kiedyś. Jednak Jamie próbuje, z całych sił stara się wrócić na moralną drogę życiu. Pomaga mu w tym Ellie, piękna cheerleaderka, dziewczyna z dobrego domu, po uszy zakochana w niegrzecznym chłopcu. Pomaga mu, choć sama o tym nie wie. I na tym właśnie opiera się cała fabuła powieści. Nurt New Adult jest ostatnio bardzo popularny w literaturze. Jak każdy kierunek posiada swoje charakterystyczne cechy, które ciężko jest pominąć tworząc książkę w tej tematyce. Choć ma wąski zakres, to autorzy starają się eksperymentować, łącząc w sobie style różnych nurtów bądź wychodząc poza schemat chociażby jedną, minimalistyczną zmianą. Kirsty Moseley postanowiła nadać swojej powieści trochę świeżości poprzez kreację bohaterów. Mamy standardowo dwie pierwszoplanowe postacie. Ellie i Jamie, dwoje zagubionych młodzieńców. Ona przeżywa kryzys w związku z zaborczym chłopakiem, on natomiast walczy z bezwzględnością systemu, starając się wyjść na prostą po pobycie w poprawczaku. Jest między nimi różnica wieku, charakteru i stylu życia. Dziewczyna ma wszystko czego zapragnie, w dodatku otoczona wianuszkiem znajomych nie ma czasu na nudę. Jedyny zgrzyt to despotyczna matka i stanowczy, zimny chłopak. Natomiast Jamie od najmłodszych lat musiał zarabiać na siebie jako złodziej. Jego rodzicielka go nienawidzi, prawo go karze, a on sam stara się zapomnieć o śmierci swojej młodszej siostrzyczki. Oboje spotykają się w zupełnie niespodziewanych warunkach i zaczyna ich łączyć równie niespodziewane uczucie, które powoli dojrzewa. Ellie mimo dorobku swoich rodziców nie jest typową, rozpieszczoną córeczką, której należy się wszystko, niezależnie od starań. Jest troskliwa, opiekuńcza i oddana. Jamie z kolei nie jest kolejnym bad boyem, który wyrywa dziewczyny na potęgę, by na jedną noc zaspokoić swoje potrzeby. Jest czuły, silny, choć potrafi walczyć o swoje. Jego wrażliwość stopi lód nałożony na niejedne serce. Od początku wpada w zachwyt nad jedną dziewczyną, która przebiła się przez powłokę jego zbolałej duszy. Sama powieść nie należy do wybitnej, niepospolitej literatury, pojawia się szablonowość, zbyt szybko rozwijające się uczucie i pewna naiwność bohaterki. Mamy charakter z przeszłością, mamy lukrowaną miłość, ale mamy również tragedię. W recenzji poprzedniej książki autorki - "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno" - pisałam, że brakuje mi prawdziwego dramatu, który powaliłby mnie na kolana i wycisnął wszelkie łzy z oczu. W przypadku obecnie omawianej książki może nie pojawiło się wielkie zaskoczenie, trzymające w napięciu zwroty akcji czy ekstremalny płacz nad historią, ale pojawiło się współczucie. Współczucie, które zraniło nieco moje serce, które pozostawiło pewien ślad w nim. Na pewno pod tym względem Kirsty Moseley ewaluowała. Styl również uległ małej zmianie, stał się nieco dojrzalszy, dostosowany do dojrzalszej fabuły. Autorka już wcześniej sprawiała, że powieść czytało się w błyskawicznym tempie, więc w tej publikacji również nie mogło zabraknąć takiego stwierdzenia. Najbardziej nie podoba mi się ta zbieżność tytułów, ponieważ powyższa książka przewyższa debiutancką powieść, ale poprzez to podobieństwo może mocno zniechęcać. Zakończenie natomiast sprawiło, że nie wiem czy doczekam do czerwca, aby poznać dalsze losy Jamie i Ellie. Nie ukrywam jednak, że boję się, iż autorka niepotrzebnie stworzyła kontynuację, która może pociągnąć całość w złym kierunku, tworząc miniserial. Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - LaylaA
LaylaA
Przeczytane:2017-03-12, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam, Recenzje na blogu, Egzemplarz recenzencki,
" W życiu zdarzają się takie chwilę, które wpływają na to, za kogo się później uważasz. " Panią Kirsty Moseley możecie znać z książki Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno, była ona dość znana swego czasu, kiedy dopiero pojawiała się na rynku. Oczywiście jak to ja bardzo chciałam ją przeczytać, ale nie miałam ku temu okazji, udało mi się jednak zdobyć kolejna książkę tej autorki i to właśnie na niej sprawdzę czy warto wrócić i sięgnąć po Chłopak, który zakradał się mnie przez okno. Poznali się w nocnym klubie. Jamie chce zmienić swoje życie i zerwać z kryminalną przeszłością. Nie potrzebuje komplikacji i nie szuka problemów. Ellie kończy szkołę, niedawno rozstała się z chłopakiem. Chce być wolna. Nie sądziła, że tego wieczoru spotka nieziemskiego przystojniaka, któremu nie sposób się oprzeć. Ellie i Jamie zakochują się w sobie do szaleństwa. Szybko planują wspólne życie: chcą podróżować, realizować marzenia, zawsze być razem. Jednak mroczna przeszłość Jamiego nie daje o sobie zapomnieć. Ellie nie ma pojęcia, czym naprawdę zajmuje się jej chłopak, gdy nie może się z nią spotkać. Prawdy nie można jednak ukrywać w nieskończoność, szczególnie przed kimś, kogo się kocha... Z opisu można wywnioskować, że jest to zwykła młodzieżówka, która jest napisana na wzór jakiejś innej, która nam się obiła o uszy, jednak nie zniechęciłam się i postanowiłam, że nie będę oczekiwać od tej książki niczego specjalnego. Powieść zaczyna się od od tego jak nasz główny bohater wychodzi z poprawczaka i poznaję naszą drugą główną bohaterkę. Powieść podzielona jest na dwie narracje, dzięki czemu możemy poznać historię z jej i jego perspektywy. Z jednej perspektywy to dobrze, że autorka chcę nam lepiej przedstawić powieść, ale niestety w tej książce była to totalna katastrofa. I nie chodzi mi tutaj o styl pisania autorki, czy o sama fabułę, ale o postać Ellie ! Postać bohaterki całkowicie do mnie nie przemawia, a mówiąc dokładniej, po prostu jej nie lubię. Nie lubię jej sposobu bycia, tego jak mówi i tego jak się zachowuję, jak polubiłam Jamiego i przyjemnie czytało mi się kwestię z nim związane, tak Ellie po prostu nie cierpię. Ogólnie zarys fabuły, bardzo mi się podobał, zwłaszcza wątek Jamiego i jego pracy, którą się wcześniej zajmował i jest zmuszony zajmować się również potem. Jest to typowa młodzieżówka, chłopak zakochuje się w dziewczynie z wyższych sfer, skrywa przed nią tajemnice, która później wychodzi na jaw. I mimo że czytałam wiele książek tego typu, to akurat ta bardzo mnie zaciekawiła, szkoda tylko, że pojawiła się denerwująca bohaterka, która wszystko zniszczyła. Podsumowując jest to lekka książka, która oderwie was na chwilę od rzeczywistości, ale nie da wam nic więcej jak tylko kilka godzin odpoczynku od świata. Dla jednych to dobrze dla innych strata czasu, zadecydujcie sami. Ja natomiast miło spędziłam z nią czas, ale Ellie to bym osobiście wyrzuciła z tej książki. http://in-my-different-world.blogspot.com/2017/03/trzeba-grac-takimi-kartami-jakie-sie.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - Girl-from-Stars
Girl-from-Stars
Przeczytane:2017-03-10, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,
Po książkę ,,Chłopak, który chciał zacząć od nowa" sięgnęłam ze względu na śliczną okładkę. Połączenie w jednej książce wątku kryminalnego z wątkiem miłosnym, jest dla mnie strzałem w dziesiątkę. Trzeba to jednak umieć wykorzystać. Czy pani Moseley się to udało? Chyba nie dokońca, bo po przeczytaniu tej książki czuję duży niedosyt ... Poznali się w nocnym klubie. Jamie chce zmienić swoje życie i zerwać z kryminalną przeszłością. Nie potrzebuje komplikacji i nie szuka problemów. Ellie kończy szkołę, niedawno rozstała się z chłopakiem. Chce być wolna. Nie sądziła, że tego wieczoru spotka nieziemskiego przystojniaka, któremu nie sposób się oprzeć. Ellie i Jamie zakochują się w sobie do szaleństwa. Szybko planują wspólne życie: chcą podróżować, realizować marzenia, zawsze być razem. Jednak mroczna przeszłość Jamiego nie daje o sobie zapomnieć. Ellie nie ma pojęcia, czym naprawdę zajmuje się jej chłopak, gdy nie może się z nią spotkać. Prawdy nie można jednak ukrywać w nieskończoność, szczególnie przed kimś, kogo się kocha... Gdy sięgałam po tą książkę, nie oczekiwałam zbyt wiele. Bad boy i grzeczna, cicha dziewczyna. Głębokie uczucie, miłość, która całkowicie nimi zawładnęła. Tajemnice, sekrety, błędy przeszłości ... Brzmi znajomo, prawda? Dość oklepana fabuła, choć dobrze napisana. Taki klasyczny New Adult dla relaksu. To moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Mimo iż wiele słyszałam o jej poprzedniej książce ,,Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno", to jednak nie miałam okazji po nią sięgnąć. Kirsty Moseley posiada lekki i przyjemny do czytania styl pisania. Wykreowane przez nią postacie należą do grupy bohaterów, których możemy spotkać w większości książek. Zabrakło w nich tego czegoś, co sprawiłoby, że zostaną w naszej pamięci na dłużej. Postać Jamie'go jest zdecydowanie ciekawsza od Ellie. Dziewczyna raczej należy do grupy tych irytujących bohaterek, których tok myślenia doprowadza człowieka do białej gorączki. Mimo iż fabuła ogółem jest ciekawa, to zabrakło mi jednak jakiegoś kulminacyjnego momentu, czegoś co wzruszyłoby mnie i sprawiło, że bardziej przeżyłabym tą historię. Mówimy tu przecież o gangach. Pościgi, strzelaniny, porwania, bójki, niespodziewana śmierć - tą książkę naprawdę można było bardziej urozmaicić. Każda strona powinna być przesycona strachem i niebezpieczeństwem, a w to dopiero wpleciony powinien być wątek miłosny. Uważam, że autorka nie do końca wykorzystała potencjał tej historii. Zapewne większość z Was, słyszała o cudownej aplikacji Wattpad, dzięki której każdy może ,,pobawić" się w pisarza. ,,Chłopak, który chciał zacząć od nowa" to jedno z Wattpadowskich opowiadań, które coraz częściej zostają doceniane i wydawane przez polskie wydawnictwa. W czerwcu ukaże się kolejny tom historii miłości Ellie i Jamiego. Zakończenie dla niektórych było ogromnym zaskoczeniem, a dla innych przewidywalnym banałem. Dla mnie może i było trochę zaskakujące, ale odebrałam je negatywnie, z racji tego, że główni bohaterowie zachowywali się jak idioci. Nie będę rozwijać tej myśli, gdyż prawdopodobnie jak zacznę, to nie skończę, dopóki nie zespojleruję Wam całej fabuły. Podsumowując, ,,Chłopak, który chciał zacząć od nowa" to dobra historia, której potencjał nie został w pełni wykorzystany. Nie zmienia to jednak faktu, że jakościowo, ta książka nie jest zła. Zwykła młodzieżówka, którą jedni przeżyją w większym, a inni w mniejszym stopniu. Taka zwykła opowiastka dla relaksu. Moja ocena: 7/10
Link do opinii
Avatar użytkownika - justyna929
justyna929
Przeczytane:2017-03-10, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam, 52 książki 2017,
Chłopak, który chciał zacząć od nowa to książka, która jest idealna na wieczór. Miała swoje wzloty i upadki, ale jednak pomimo wspomnianych przeze mnie wad potrafiła mnie w pewnym stopniu porwać. Czyta się lekko niemal błyskawicznie, nie jest wymagająca, sprawdzi się idealnie w sam raz na leniwy wieczór -- jednak nie zapada w pamięć, nie zmusza do refleksji, nie wzbudza miliona emocji. http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2017/03/kazdy-zasuguje-na-szanse-od-losu-chopak.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - domiczyta
domiczyta
Przeczytane:2017-03-05, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 2017, Recenzenckie,
,,Za rok, kiedy stąd wyjdę, spróbuję cię odzyskać - szepnąłem, patrząc na zdjęcie. - Obiecuję. - Z determinacją skinąłem głową. Musiałem ją odzyskać. Ellie była moim życiem; bez niej nie miało ono sensu. Zrobiłem to, co nakazywał mi honor; zwróciłem jej wolność, żeby na mnie nie czekała, tylko żyła swobodnie, ale wiedziałem, że gdy tylko mnie wypuszczą, uczynię wszystko, żeby zdobyć ją od nowa. Musieliśmy być razem, byliśmy sobie przecież pisani" - fragment książki. Jeśli ktoś z Was jest na diecie i stroni od cukru, to książka Kirsty Moseley ,,Chłopak, który chciał zacząć od nowa" będzie idealnym substytutem słodyczy. Mamy tutaj bowiem klasyczną powieść w nurcie ,,new adult", w której nie brakuje gorących wyznań (ocierających się niekiedy o banał, z czego przewrotnie śmieją się sami bohaterowie), zwrotów akcji, problemów rodzinnych czy cieni przeszłości, które niczym kłody rzucane pod nogi przez los, utrudniają głównym bohaterom wspólne życie. Schemat dobrze znany, ale jakże idealny, jeśli czytelnik, a w tym wypadku raczej czytelniczka, ma ochotę na historię niewymagającą, lekką i przyjemną. Narracja pierwszoosobowa prowadzona jest z głównie perspektywy Jamiego Cole'a - młodego faceta z kryminalną przeszłością, gotowego rozpocząć nowy rozdział swojego życia po wyjściu z poprawczaka. W jego historię włącza się z przytupem Ellie, maturzystka z dobrego domu, która wpada Jamiemu w oko i bardzo szybko rozmontowuje jego plan na pozostanie singlem. Ta dwójka nie widzi świata poza sobą, niestety bardzo szybko sielską atmosferę ich świeżo zbudowanego związku burzą tajemnice. Jamie jest uznanym w półświatku złodziejem luksusowych samochodów i wraca na ścieżkę przestępczą, wykonując zlecenia dla szefa nowojorskiego gangu i kradnąc z ulic miasta auta, na widok których niejednemu fanowi motoryzacji (w tym mnie ;)) szybciej bije serce. Ellie do pewnego momentu jest nieświadoma tego, czym nocami zajmuje się jej ukochany, ale kiedy prawda wychodzi na jaw, postanawia chronić go przed konsekwencjami przestępczego procederu. Uczucie jest w tym momencie silniejsze niż zdrowy rozsądek czy poszanowanie prawa, dlatego Jamie i Ellie planują wspólną przyszłość i chcą wybrać się w podróż do Europy zanim zaczną prawdziwe dorosłe życie. Ostatecznie jednak w Rzymie Ellie ląduje nie z Jamiem, ale ze złamanym sercem. Dlaczego? Co okazało się przeszkodą nie do pokonania? Zachęcam Was do lektury najnowszej książki Moseley, takiej na jeden wieczór, może dość przewidywalnej i nieco sztampowej, ale też sympatycznie romantycznej. A o tym, czy będzie dane tej parze być razem, dowiemy się w drugiej części ich perypetii, która ukaże się już w czerwcu 2017 roku pt. ,,Chłopak, który o mnie walczył". Myślę, że to będzie książka w sam raz na lato. Za możliwość przeczytania powieści dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.
Link do opinii
Avatar użytkownika - przychylnymokiem
przychylnymokiem
Przeczytane:2017-03-05, Ocena: 3, Przeczytałem,
18-letnia Ellie Pearce właśnie zakończyła kilkuletni związek z zaborczym i apodyktycznym chłopakiem, Milesem i nie zamierza przez najbliższy czas angażować się w kolejną, poważną relację, dlatego gdy spotyka w klubie przystojnego i tajemniczego chłopaka, który ratuje ją z opresji, ma nadzieję na niezobowiązującą rozrywkę i nic więcej. 21-letni Jamie Cole po długim pobycie w poprawczaku, wyszedł w końcu na wolność i jest zdeterminowany zacząć życie od początku i trzymać się z dala od kłopotów. Gdy poznaje piękną i seksowną cheerlederkę, wie, że do siebie nie pasują, jednak postanawia zrobić wszystko, by ją zdobyć i stać się chłopakiem, który na nią zasługuje. Przeszłość nie daje jednak tak łatwo o sobie zapomnieć; gdy Jamie dowiaduje się o długu, który jego matka zaciągnęła u lichwiarza, nie ma innego wyboru, jak szukać pomocy u swojego dawnego pracodawcy i wrócić na przestępczą ścieżkę… „Chłopak, który chciał zacząć od nowa” to moje drugie spotkanie z twórczością brytyjskiej pisarki, Kirsty Moseley. Miałam pewne opory przed sięgnięciem po tę pozycję, zwłaszcza, że debiutancka książka autorki nie wywarła na mnie pozytywnego wrażenia, jednak ostatecznie postanowiłam dać jeszcze jedną szansę Moseley i przekonać się, czy ma coś nowego do zaoferowania. Na szczęście jej najnowsza książka okazała się nieco lepszą lekturą od swojej poprzedniczki, jednak autorce nie udało się uniknąć tych samych błędów, które popełniła w „Chłopaku, który zakradał się do mnie przez okno”. Brytyjska pisarka, mimo intrygującego i obiecującego początku, znowu postawiła na cukierkowaty, wyidealizowany romans, który był przewidywalny i rozwinął się zdecydowanie zbyt szybko, by mógł budzić ekscytację. Kreacja postaci wypada trochę lepiej i jest zdecydowanie bardziej dopracowana, widać również pewien progres, jeżeli chodzi o język i styl autorki w porównaniu z jej debiutancką powieścią. „Chłopak, który chciał zacząć od nowa” to historia o tym, jak trudno jest zerwać z kryminalną przeszłością, która nie daje o sobie tak szybko zapomnieć i jak łatwo jest ulec dawnym nawykom, mimo pragnienia uczciwego i spokojnego życia. Najnowsza powieść Kirsty Moseley, mimo schematyczności i banalnego, przesłodzonego wątku miłosnego, okazała się zdecydowanie bardziej interesującą i wciągającą lekturą od swojej poprzedniczki i jej zakończenie bez wątpienia zachęca do sięgnięcia po kontynuację. „Chłopak, który chciał zacząć od nowa” to lekka, niezobowiązująca książka, skierowana głównie do nastoletnich czytelników i entuzjastów literatury młodzieżowej, którzy mają ochotę na niewymagającą i nieskomplikowaną historię. Jeżeli podobało wam się debiutanckie dzieło autorki, to ta pozycja również powinna przypaść wam do gustu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Psotka88
Psotka88
Przeczytane:2017-03-03, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Druga książka pióra Kirsty, którą czytam i która w pewien sposób mnie ujęła. Nic zniewalającego czy porywającego, ale jako że jestem miłośniczką zupełnie innych gatunków tj. thrillerów czy kryminałów to nie oczekujmy cudów. A jednak Moseley potrafi mnie do siebie przekonać i to bez większych problemów. Jamie ma dwadzieścia jeden lat i właśnie wyszedł z poprawczaka. Przystojny chłopak po przejściach. Z bliznami nie tylko na ciele, ale i duszy. Twardy, uparty i waleczny. Ale przede wszystkim ma serce, którego jeszcze nie zamienił w twardy głaz. Chce zacząć swoje życie od nowa, zerwać z przestępczością, z którą związał się za młodu. Choć już pierwszego dnia za murami plany biorą w łeb, chłopak robi wszystko by to zmienić. Udaje się, a pomaga mu w tym wyjście do klubu, a dokładnie to co, a raczej kogo tam spotyka. Siedemnastoletnia Ellie właśnie rozstała się z Milsem z którym była w związku ponad dwa lata. Dziewczyna jest nie tylko śliczna, ale też mądra. Potrafi być zadziorna i asertywna. Jednak jej największymi zaletami są wrażliwość i empatia. Na co dzień jednak niepewna swoich zalet i umiejętności czuje się zagubiona. Bez problemu daje się wyciągnąć przyjaciółce do klubu, gdzie za sprawą niefortunnego zdarzenia zmienia się całe jej życie. Jamie i Ellie. Ona i on. Dwa różne światy. Dwie jakże inne historie. Jedna noc. Jeden klub. Jedno spotkanie... Nastolatka jest pewna, że właśnie ma za sobą przygodę na jedną noc i to praktycznie w dzień, a raczej noc kiedy zerwała ze swoim chłopakiem. Chyba nikt się tego po niej nie spodziewał - nawet ona sama. Ale jeszcze bardziej zaskoczona jest tym, że między nią, a młodym mężczyzną rodzi się przyjaźń i zrozumienie. A to i tak nie tylko... Chłopak jest w szoku, bo już lata temu obiecał sobie, że ostatnie na czym by mu zależało to związek. Że nigdy nie będzie czuł potrzeby bycia z kimś drugim. Że nie da się omotać żadnej dziewczynie. Nie dotrzymuje swojej obietnicy. A ta którą obdarza uczuciami nie jest mu dłużna. Jak się okazuje angażują się oboje. On jest dla niej kimś o kim nawet nie marzyła, daje jej wiarę w siebie i marzenia. Ona dla niego jest rodziną i kołem ratunkowym. Ellie pragnie po prostu być u jego boku, czuć jego dotyk i otaczać się jego miłością oraz bliskością . Jamie chce tego samego, ale jest też boleśnie świadomy, że ona jest kimś więcej. Że bez niej by zginął, a już na pewno o nic nie walczył. To niewiarygodne jak szybko oboje zaczynają snuć razem plany dotyczące przyszłości - ich wspólnej przyszłości. Podróże, mieszkanie, rodzina... Problem w tym, że on ma swoje tajemnice i przeszłość, o których ona nie wie. Jednak nie da się w nieskończoność ukrywać prawdy i to przed kimś kogo się kocha i z kim chce się spędzić życie. Czy Jamie pokona demony z przeszłości i zacznie wszystko od nowa? Czy będzie mu pisane związać się z Ellie? Co zrobi dziewczyna, gdy pozna przeszłość chłopaka i czy w ogóle ją pozna? Jak potoczą się losy obojga i czy będą wspólne czy wręcz przeciwnie? Z jednej strony Kirsty funduje nam klasyczny słodki i uroczy romans nastolatków. Z drugiej wplata w to historię niejednokrotnie dramatyczną, która wzrusza i intryguje. To co spodobało mi się najbardziej to zakończenie, które raz że wprowadza nas do drugiej planowanej części, a dwa daje do myślenia i pozostaje w myślach na dłużej - Co jesteśmy w stanie poświęcić dla innych? I jaką walkę jesteśmy w stanie dla kogoś stoczyć? "Jeśli coś kochasz puść to wolno. Jeśli wróci, jest Twoje. Jeśli nie, nigdy Twoje nie było"* W każdym razie jeśli lubisz romantyczne historie, wątki z odrobiną tragedii, a przy tym chcesz by pozycja była niezobowiązująca choć pozostała w głowie troszkę dłużej niż jeden wieczór to myślę, że będzie to dobry i trafiony wybór. Polecam * - Cytat z "Mały Książę" Antoine de Saint-Exupery Więcej na: www.swiatmiedzystronami.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - klaudiaw41
klaudiaw41
Przeczytane:2017-03-02, Ocena: 3, Przeczytałem, Mam,
,,Chłopak, który chciał zacząć od nowa" zachwycił mnie swoją wręcz bardzo emocjonalną okładką. Wydaje się być prosta i mimo, że nie jest ona okładką nie wiadomo jak niesamowitą, to jednak wydaje się być prawdziwa. Jakby zawarta w niej historia również taka była. W tym przypadku jednak pomyliłam się co do niej, bo nie otrzymałam do końca tego, czego oczekiwałam. Powieść opowiada historię o Jamiem, który w przeszłości popełnił sporo błędów i często łamał prawo. Chce jednak z tym zerwać i zacząć wszystko od nowa. Główną bohaterką jest tutaj również nastoletnia Ellie, która dopiero co zerwała z wręcz despotycznym chłopakiem. Żaden z nich nie chce się zakochiwać, a jednak... Miłość spada na nich niespodziewanie, a pomimo tego, że chcieli być wolni, nawet nie próbują tego powstrzymać, zamierzają być niby przyjaciółmi, parą bez żadnych zobowiązań, ale w tym przypadku nieuniknione było to, że prędzej czy później i tak wyjdzie z tego coś więcej. Wydaje się, że wszystko się teraz ułoży. Będą żyć razem, długo i szczęśliwie. W końcu mają niesamowite plany, ale jak to bywa w książkach, a także w życiu, plany lubią się krzyżować. Ta powieść nie była wyjątkiem, bowiem Ellie nie zna całej prawdy o swoim chłopaku, a ukrywanie jej przez Jamiego może spowodować prawdziwą katastrofę w ich życiu uczuciowym. "Uczucia stanowiły słabość, sprawiały, że inni zyskiwali nad tobą przewagę." Pomysł wydaje się naprawdę ciekawy. Przemiana wewnętrza jest czymś, co daje duże pole do popisu. Wydaje mi się, że autorka miała jednak za wiele tej swobody w pisaniu, bo nagle jej pomysły zaczęły się rozjeżdżać. Kolejne wątki były dopisywane do poprzednich, czasami zostawały wplecione informacje, które miałyby je połączyć, a akcja po prostu się toczyła. Zwroty akcji co prawda pojawiały się raz na jakiś czas, jednak nie wywoływały we mnie większych emocji. Można by powiedzieć, że przez powieść się płynie. Jednak jest to jak rejs po spokojnym jeziorze i tylko czasami trasa zakręca. Brakowało mi czegoś, co by wzburzyło te wody. Co by pozwoliło czytać tę książkę z zapartym tchem. Jedynym takim rozdziałem był ostatni, jednak akcja z powrotem przybrała swój dawny ton w epilogu. Jeśli chodzi o bohaterów, byli moim zdaniem słabo wykreowani. Ellie przez cały początek jest opisywana jak grzeczna dziewczynka. Nie jestem stu procentowo pewna, ale wydaje mi się, że główna bohaterka sama tak o sobie mówiła. A jednak poszła do łóżka z chłopakiem, którego widziała pierwszy raz na oczy. Pozory czasami mylą, a ludzie lubią zrobić coś innego, jednak coś mi w niej nie pasowało. Może sposób, w jaki była przedstawiona. Ciągle chichotała i irytowała mnie swoim zachowaniem, które na początku wydawało się bardzo wymuszone, jakby wcale nie miała tego ochoty robić, ale tak robiła większość jej rówieśników, więc dlaczego ona miała odstawać? Potrafiła także być kimś, kogo mogłabym polubić. Zwłaszcza, kiedy została opisywana przez pryzmat miłości Jamiego. Zmieniała się z rozdziału na rozdział, dlatego trudno mi ją teraz dokładnie zdefiniować. "Im więcej myślałam o swoim cierpieniu, tym bardziej bolało." Jamie natomiast był postacią, którą naprawdę polubiłam na początku. Wydawał się prawdziwy i szczery. Wiedział, jaką ceną musiał ponieść przez to, co zrobił. Nie buntował się przeciw temu. Był spokojny, pomimo tego, jaką wykonywał pracę. Jednak i on w pewnych momentach potrafił mnie zirytować. Zwłaszcza swoimi rzucanymi w myślach komentarzami o tym, jak bardzo podobała mu się Ellie, a konkretniej jak tęsknił za tym, żeby móc ponownie podziwiać jej ciało. Cały czas powtarzał, jak to nie jest jej wart. Najdziwniejsze było to, że ona powtarzała dokładnie to samo. Nie kibicowałam za bardzo tej parze, bo ta miłość wydawała się płytka, oparta głównie na seksie, który to zainicjował ten związek. Zdziwiło mnie również to, że autorka, mimo że jest to powieść dla nastolatków, postanowiła nieco bardziej opisać ich pierwsze łóżkowe spotkanie. Co zdziwiło mnie jeszcze bardziej - że już więcej nie robiła tego w taki sposób. Jakby chciała na początku udowodnić, że nie boi się poruszać tego tematu. Ja jednak odebrałam to w inny sposób. Czasami jednak dało się zauważyć głębokie uczucie, ale nie mam pojęcia, czemu było tego tak mało w książce, który zapewne poniekąd miał być czymś w rodzaju romansu. "Zdałem sobie sprawę, że wcale nie potrzebujmy muzyki, kwiatów ani świec, że potrzebujemy tylko siebie nawzajem." Do bohaterów dochodziła także dwójka postaci: zdecydowanie zbyt imprezowa przyjaciółka głównej bohaterki, Stacey, a także były chłopak Ellie, który nie miał zamiaru pozwolić jej odejść. Przewijali się także ludzie, których ze swojej pracy bardzo dobrze znał Jamie. Niektórych z nich naprawdę polubiłam. Tak jak chłopak byli szczerzy. Czasami nieco zabawni wydawali się być bardzo lojalni, jakby stanowili rodzinę, w której każdy każdemu musi pomagać. Trochę nie pasował mi sposób przedstawienia zmian bohaterów przez autorkę. Udawało im się to zrobić w zbyt krótkim czasie. Nie twierdzę, że jest to niemożliwe, ale oni potrafili odmienić swoje postępowanie o sto osiemdziesiąt stopni nawet podczas jednej strony powieści. Za zwyczaj były to zmiany na lepsze, co jednak było według mnie dobrym elementem tego wątku. Podobało mi się też to, że nie zawsze mieli taką okazję. Że pojawiały się przeszkody, które jakby cofały ich na ścieżce i zmuszały do pracowania od nowa. Zwłaszcza dlatego, że zazwyczaj wszystko im się udawało, co sprawiało wrażenie, że nie jest to prawdziwe. Przykładem tego był właśnie Jamie, kradzieże samochodów wartych po kilka milionów nie sprawiały żadnych trudności, a dodatkowo nie pozwalał na to, żeby nakryła go policja. Naprawiał te auta, których wcześniejszy mechanik nie mógł nawet odpalić. Walczył z o wiele potężniejszymi i lepiej wyszkolonymi osobami, a mimo to zawsze wygrywał. "Trzeba grać takimi kartami, jakie się dostaje." Język powieści był momentami irytująco prosty. Zdania były krótkie i nie zawierały prawie w ogóle przemyśleń bohaterów, chociaż narracja była pierwszoosobowa. Dialogi były bardzo potoczne, nie brakowało częstego ,,Uhm", które na dodatek stosował zarówno Jamie, jak i Ellie. Bohaterowie nie mieli swojego własnego stylu mówienia. Po samych dialogach raczej trudno byłoby rozpoznać, kto to wypowiedział. Autorka wielokrotnie jakby powtarzała: a teraz powiem wam, jak straszne było to, co przydarzyło się bohaterowi, ale jeszcze nie zdradzę wam, co to było. Zaskoczenia, gdy już to powiedziała odrobinę było, jednak moim zdaniem mniej dosłowny wydźwięk tego wszystkiego, co ich spotkało, a na co jeszcze nie był czas, żeby zdradzić to czytelnikowi, mógłby być odrobinę mniejszy. Nie mam pojęcia, czy to wszystko było celowym zamysłem na tę książkę w oryginale, czy też ten efekt powstał przy tłumaczeniu, ale według mnie coś odrobinę poszło nie tak. Dużym plusem jest to, że końcówka naprawdę zaciekawia. Zaskakuje i ja, pomimo tego, że przez niemal całą powieść przewracałam oczami, widząc kolejne absurdalne komentarze bohaterów i ich zachowania, tak na końcu miałam ochotę zaprotestować temu, co się stało. Czy sięgnę po kolejną część? Gdy zaczynałam czytać, stwierdziłam, że nie chcę poznawać więcej książek tej autorki, teraz jednak mam, może nie taką wielką, ale jednak jakąś, ochotę na zobaczenie, jak bohaterowie wybrną z tej sytuacji i jakie będą dalsze ich losy. Jeśli będę miała ku temu okazję i chwilę czasu, niewykluczone, że sięgnę po ,,Chłopaka, który o mnie walczył". Być może już po tym, jak przez trzysta osiemdziesiąt stron próbowałam wgryźć się w jej dość specyficzny sposób pisania, uda mi się w łatwiejszy sposób podejść do kolejnych jej powieści. ksiazki-recenzje-czytelnicy.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - paulina0944
paulina0944
Przeczytane:2017-02-25, Ocena: 6, Przeczytałam,
Jamie dopiero co wyszedł z poprawczaka i chce poukładać sobie życie. Próbuje odciąć sie od swojej przeszłości i poukładać teraźniejszość. Ellie zaś pochodzi ze szkolnej elity. Jej chłopakiem, a raczej byłym chłopakiem był kapitan drużyny futbolowej. Obydwoje chcą zacząć od nowa. Poznają się w klubie i proponują jednorazowy numerek. Jednak czy to im wystarczy? Jakie tajemnice skrywają ci młodzi ludzi? Czy z takiego numerku może narodzić się uczucie? "- Jamie, zaciągnąłeś mnie do taksówki, właśnie się zatrzymaliśmy, żeby kupić gumki, a ty jeszcze próbujesz zrobić na mnie wrażenie takimi oklepanymi tekstami? Wierz mi, naprawdę nie ma potrzeby." O książkach tej autorki słyszałam bardzo wiele. Dzieli ona czytelników na tych, którzy ją uwielbiają lub nienawidzą. Podobnie jak w przypadku Czerwonej królowej. I szczerze mówiąc bałam się po której stronie ja stanę. Na początku lektury można się domyślać jak przebiegnie cała akcja książki i jaki będzie finał. Jednak im bardziej poznajemy tą historię, tym bardziej nas szokuje i myli w głowie. Daje nadzieję, którą później niespodziewanie i bez ostrzeżenia zabiera! Tutaj niczego nie można być pewnym. Rzeczywiście czasami jest aż nadto przesłodzona, ale czasami aż chce się nam płakać. Zdecydowany plus tej historii to bohaterowie. Jamie mimo że powiela schemat "chłopca z trudną przeszłością" wyróżnia się tym, że nie ukrywa tej przeszłości. Akceptuje ją, a jak ona powraca to stawia jej czoła. Co mnie mile nieraz zaskakiwało. No i bym zapomniała wspomnieć, Jamie uwielbia czytać! ? Ellie też mnie zaskakiwała swoimi zachowaniami, bo biorąc pod uwagę wszystko co przeszła i się dowiedziała, wątpię bym postąpiła tak jak ona. To bardzo unikalne postacie, które pod pewnymi względami schematy powielają, a pod innymi je obalają. W połowie książki zastanawiałam się czemu ona jest taka długa i w ogóle po co powstaje drugi tom, skoro wiem jak to się skończy? Tymczasem to co dostałam na końcu... złamało mi serduszko! W najmniejszych oczekiwaniach nie przewidywałam takiego zakończenia i teraz nie wiem jak ja przetrwam do czerwca, by poznać dalsze losy bohaterów! " - Zwykle w tym momencie mężczyzna całuje kobietę - zażartowała. Przyciągnęła mnie do siebie. - Myślałam, że lubisz takie sentymentalne sceny." Chłopak, który chciał zacząć od nowa to lekko napisana historia dwójki osób, które na nowo próbują poukładać swoje życie. Każde na inny sposób, jednak uczucia tylko motywują ich do pracy. Świetna lektura, która zostawi Was z milionem pytań i kacem książkowym. Do tego muszę pochwalić to wydanie, bo jest cudowne, i te kolory ? Kocham ją, jedna z najładniejszych okładek na mojej półce ?
Link do opinii
Avatar użytkownika - Karmelek3
Karmelek3
Przeczytane:2017-03-01, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Kolejna świetna okładka. Ale tutaj mam delikatną uwagę - dlaczego jeśli główna bohaterka jest ruda, a na okładce jest dziewczyna z brązowymi włosami? Przecież ładniej by to kontrastowało z ciemnymi barwami, bielą i seledynem? Niebieskim kolorem? Nazywajcie go jak chcecie. Mnie jednak wszystko się podoba, tylko nie te włosy, bo wychodzi na to, że to nie ona jest bohaterką książki, a więc kim? No właśnie. Książka nie posiada skrzydełek, ale to nic. Grzbiet ma wspaniały i mogłabym się zachwycać długo nad nim, bo przecież tak pięknie będzie się komponował z pozostałymi pozycjami. Co do wydania zastrzeżeń również nie mam, brak jakichkolwiek literówek i błędów w druku. Cieszę się, że jest tym razem świetnie wydana. Bohaterowie. I tu znów wielki przełom. W końcu dostałam niedoskonałego faceta! W końcu! Tyle na niego czekałam! Wszędzie są to ciacha, playboye i nie wiadomo co jeszcze. Tu spotykamy chłopaka po przejściach, z czarną przeszłością, który stara się zacząć życie od nowa, a wiadomo, że zawsze początki są najgorsze, najtrudniejsze. Gdy tylko poznałam tego chłopka, moje serce się ucieszyło. Koniec z nudnymi schematami wspaniale wykształconych facetów. Tego brakuje w literaturze. Bardzo polubiłam Jamiego i jest mi go szkoda, no i już za nim tęsknie. Szybko się do niego przywiązałam, dlatego tak bardzo nie mogę się doczekać premiery drugiego tomu. Z kolei Ellie to dziewczyna, która dopiero co zakończyła związek z Milesem i wpadła przez przypadek w kolejny. Mimo wszystko ta dziewczyna ma charakter i uwaga, pochodzi z wykształconej, zamożnej rodziny. Jej matka traktuje Jamiego jak wroga, za to jej ojciec całkiem dobrze się dogaduje z jej kolegą. Jest bardzo specyficzną dziewczyną, ale szczerze wierzyłam, że mnie jest zadufaną w sobie pudernisią rodem jak żona Waldusia z Kiepskich. Jej ogólna postawa, zachowanie w sytuacjach dość ciężkich, mogłabym nawet napisać podbramkowych spowodowała, że i ją polubiłam, bardzo. Jestem w pełni przekonana, że już po pierwszych kilku zdaniach i wy polubicie tę dwójkę bohaterów i po skończonej powieści będziecie mocno za nimi tęsknić. Reasumując, jak widzicie, moim zdaniem książka pozbawiona jest wad. Wiele emocji towarzyszyło mi podczas tej lektury - czyli dostałam to, czego brakowało mi w poprzedniej, debiutanckiej powieści autorki. Idealnie wykreowane postacie, które są tak bardzo żywi, jakby wyciągnięci z naszego prawdziwego świata. Akcja, która pędzi na łeb i szyję, która nie zwalnia, która zaskakuje nas milionami różnych niespodzianek - tych dobrych i złych... Zwieńczeniem tej historii jest zaskakujące zakończenie, które powoduje wzmożone chęci do przeczytania kontynuacji tej lektury szybciej niżby się dało. Jednak do czerwca dużo czasu nie zostało, nie ma się czym martwić, na pewno wszyscy cierpliwie jej doczekamy. Jak najbardziej polecam, bo mi szczerze przypadła do gustu. Polecam ją wszystkim zainteresowanym i uwierzcie mi, jeżeli nie jesteście przekonani po debiucie, ta pozycja na pewno skradnie Wam serce. Chociażby w najmniejszej części, ale jednak. :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Czasemtakjest
Czasemtakjest
Przeczytane:2017-02-02, Ocena: 6, Przeczytałem,
Od zawsze "źli chłopcy" pociągali płeć kobiecą. Powodów pewnie jest wiele. Adrenalina, tajemnica, tabu... to tylko jedna z wielu... O takim właśnie złym chłopcu jest dzisiejsza recenzja... o nim, o niej, o sile uczucia i złych wyborach... On - Jamie, to tak zwany "zły chłopak". Zły, bo w swoim życiu dokonał kilku złych wyborów. Jednak kierowane one były zawsze miłością. Najpierw do siostry, którą ich matka urodziła i zostawiła na pastwę swojego alfonsa, potem do matki, która nie była tego warta. Jako nastolatek został osądzony za zabójstwo, wspomnianego wcześniej alfonsa i umieszczony na kilka lat w poprawczaku. W wieku 21 lat wychodzi na wolność z postanowieniem, że zacznie od nowa, jednak los kolejny raz drwi z niego. Mimo ogromnego uczucia jaką obdarzył Ellie, dziewczynę poznaną kilka dni po odzyskaniu wolności, znów schodzi na złą drogę i znów za to odpokutuje... Czy miłość wytrzyma próbę czasu? Czy Ellie będzie czekała, mimo, że Jamie dla jej dobra z nią zerwał? Ellie - to dziewczyna z dobrego domu. Kiedy poznaje Jamiego, jest po rozstaniu z chłopakiem, z którym tworzyła kilkuletni związek. Początkowo dziewczyna nie chce zobowiązań, jednak dobro, upór i urok Jamiego powoduje, że serce i rozum nie idą w parze. Niestety, Jamie znika, w dniu kiedy mają wyjechać w półroczną podróż. Czy Ellie zrozumie? Czy jej uczucie przetrwa próbę czasu? Przyznam szczerze, że dawno nie czytałam tak cudownej książki. Niby fabuła nie jest zbyt odkrywcza, jednak sposób jej przekazania przez autorkę powoduje, że nie można się od lektury oderwać. Całość jest opisana prosto, ale zarazem tak ciekawie, że czytelnik jest tam w środku, w książce. Jest częścią Ellie, by zaraz potem stać się duszą Jamiego. Autorka idealnie wyważyła dialogi i opisy, przekazując je nam w niezwykle działający na wyobraźnię sposób. Niewielu autorów ma taki dar. Ta książka staje się po prostu realna, jakby wszystko toczyło się obok. Miłość, ból, tęsknota i obawa, ale również radość, to wszystko jest wręcz namacalne. Dodatkowo mamy okazję poznać historię z punktu widzenia Ellie i z punktu widzenia Jamiego, bo rozdziały pisane są na przemian. Powieść jest pełna ciepła i mądrości. Pokazuje nam jak wielka jest siła miłości i jakie ponosi się konsekwencje złych wyborów, nawet jeżeli są one dokonywane w dobrej wierze. Pokazuje nam też, że nie zawsze to, co wydaje się złe, takie właśnie jest... Nie wiem czy to możliwe, ale już patrząc na okładkę i tytuł, czułam, że nie będę mogła się od niej oderwać i przeczucia mnie nie myliły. Mimo prostej i mało oryginalnej treści, czyta się z zapartym tchem, a to, co się dzieje, daje do myślenia, a zarazem pozwala oderwać się na kilka godzin od szarej rzeczywistości. Całość ubarwiają liczne sceny seksu, opisane w sposób subtelny i przyjemny w odbiorze. Jedyną wadą powieści jest dla mnie to, że to pierwszy tom, a drugi będzie do nabycia dopiero w czerwcu. Ciężki to dla mnie czas oczekiwania, ale z całą pewnością warty tego, bo Jamie i Ellie są tego warci. I tu, w drugiej części, również tytuł "Chłopak, który o mnie walczył" powoduje u mnie szybsze bicie serca. Jak dla mnie książka rewelacyjna dla kobiet lubiących romantyczne historie, czyli takich, jak ja.
Link do opinii

Jamie chcę skończyć ze swoją kryminalną przeszłością. Popełnił wiele błędów, których nie chcę powtórzyć. Zaczyna nowe życie u boku pięknej Ellie, jednak okazuje się, że o czynach z dawnych czasów muszą dać o sobie znać.
 
Ta książka była genialna. Akcja, wątek romantyczny są moimi ulubionymi. 
Bardzo wiele się dzieje. Autorka nie daje nam chwili, żeby się nudzić. Akcja bardzo brnie do przodu. Jest to romans, a jak wiemy, bardzo często zdarza się, że wątkiem romantycznym, uczuciami bohaterów, ich momentami szczęścia, czy też, wręcz przeciwnie, kłótni, zazwyczaj jest przepełniona lektura. Tutaj na pierwszym miejscu jest bieg wydarzeń, który powala na nogi. Gangsterskie klimaty są na pograniczu rzeczywistości. Podejrzewam, że takie rzeczy nie dzieją się w rzeczywistości, nie mam z tym styczności, więc trudno mi stwierdzić, ale biorąc na logikę, kradniecie dziesięciu samochodów jednej nocy, bez żadnych konsekwencji, nie jest bliskie temu co widzimy na co dzień. Ale autorka jakoś trzyma to w ryzach i nie skupiamy się na tym tak bardzo. Na dodatek jest tu moment, który przeważa nad tym, że możemy pomyśleć o tym, jak ta sytuacja dzieję się na prawdę. Samą mnie to zaskoczyło, ale po prostu jest to opisane w genialny sposób. 

Czytałam już kilka książek Kirsty Moseley i jak do tej pory ta jest najlepsza pod każdym względem. Widać, że się rozwija, próbuje nowych rzeczy, to jest zupełnie inne niż "chłopak, który zakradał się do mnie przez okno", który był za bardzo cukierkowaty, badziewny i widać, że pierwotnie to nawet nie miało być wydane. Śmiało mogę powiedzieć, że możecie spróbować z tą książką, by się przekonać czy autorka jednak was do siebie przekona.

Wątek romantyczny był na pograniczu cukierkowatości, a realiów, w których nie wszystko idzie idealnie po naszej myśli. Kirsty zachowała zdrowy umiar. Jak przypominam sobie ich szczęśliwe chwile, to jak się poznali, dobrze dogadywali, to aż cieplej się na sercu robi i wzdycham z zazdrości. Połączenie tych dwójki to miód dla mojej duszy. 

Dochodzą do tego problemy rodzinne. To kolejny schemat książkowy, ale dobrze poprowadzony, więc nie ma na co narzekać. Jamie miał bardzo złą sytuację, mimo odcięcia się od tego świata, to wciąż do niego wraca, a rodzina zawsze pozostanie dla niego rodziną, choćby nie wiadomo ile krzywdy mu wyrządziła. Ale również ten problem dotyka Ellie, która spełnia oczekiwania matki i zgrywa się za maską idealnej uczennicy. W ciągu tych czterystu stron bardzo wiele się zmienia, a mogę zagwarantować, że zakończenie powali was na kolana i koniecznie będziecie chcieli sięgnąć po kolejny tom. 

W ogólnym połączeniu: bardzo dobrze poprowadzona historia+wartka akcja+przyjaźni bohaterowie+ich związek nadający ciepła książce daje nam ocenę 10/10 i sprawia, że moje czytelnicze zachcianki zostają w 100% spełnione.
 

Link do opinii
Inne książki autora
Nic do stracenia. Początek
Kirsty Moseley0
Okładka ksiązki - Nic do stracenia. Początek

W dniu szesnastych urodzin Anna Spencer bawi się w klubie ze swoim chłopakiem. Wyjątkowy wieczór szybko się kończy, a poznany przypadkiem Carter Thomas...

Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno
Kirsty Moseley0
Okładka ksiązki - Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno

HARPERCOLLINS HARLEQUIN E-BOOK AKTUALNOŚCI Kryminał/sensacja/thriller Powieść obyczajowa Romans Dla młodzieży Powieść historyczna Dla młodzieży Chłopak...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Małgorzata Czerwińska-Buczek
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Złowrogie niebo
Alex Kava;
Złowrogie niebo
Zaczekaj na mnie
Monika Michalik;
Zaczekaj na mnie
Siódma ofiara
Aleksandra Marinina;
Siódma ofiara
Topielice
Sylvia Wilczyńska
Topielice
Katastrofalny błąd
Iwona Wilmowska;
Katastrofalny błąd
N.P.
Banana Yoshimoto
N.P.
Cyklon
Przemysław Semczuk
Cyklon
Pokaż wszystkie recenzje