,,To historia o tym, jak doceniać najmniejsze rzeczy i tak po prostu cieszyć się życiem. Dla tych, którzy wahają się, czy warto zejść z utartych ścieżek, i dla tych, którzy szukają odwagi, żeby to zrobić". - Ewa Jach
Czujesz czasem, że biegniesz w miejscu? Masz wszystko - sukces, obowiązki, plan dnia wypełniony po brzegi - a jednak brakuje Ci... oddechu? Poczucia, że to wszystko ma jakikolwiek sens?
Michał Książek ma to uczucie wyryte na twarzy. Pieniądze i apartament z widokiem na miasto nie są w stanie wypełnić pustki, która z każdym dniem staje się coraz większa. Jest wypalony, obojętny, zmęczony życiem, które dla innych wygląda jak spełnienie marzeń.
Olivia Matt pisze, żeby nie oszaleć. W zaciszu domowym przelewa na papier słowa, które ratują ją przed demonami przeszłości. Jej poradnik może pomóc na każdym, życiowym zakręcie. Ale na pewno nie miał sprawić, że odnajdzie ją człowiek, który jest jej całkowitym przeciwieństwem.
Gdy ich ścieżki się przetną, zawrą szalony, biznesowy układ. On, mistrz marketingu, pomoże wypromować jej książkę i zapewni jej bezpieczeństwo, którego nigdy nie zaznała. Ona, specjalistka od uważnej codzienności, nauczy go, jak na nowo cieszyć się życiem.
Jeden miesiąc. Zero zobowiązań. Układ idealny. Przynajmniej w teorii.
Bo z emocjami nie da się negocjować.
Co się stanie, gdy miesiąc minie, a serce zapomni o umowie?
I co, gdy mrok, przed którym Olivia uciekała całe życie, zapuka do drzwi w najmniej oczekiwanym momencie?
Ta historia to znacznie więcej niż ucieczka od rzeczywistości. To lustro dla Twoich własnych uczuć.
Poczujesz się zobaczona i zrozumiana w swoim zmęczeniu i codziennym poszukiwaniu sensu. To książka, która mówi: ,,wiem, jak się czujesz". Odkryjesz na nowo, jak wielką siłę mają małe radości i odzyskasz nadzieję, że na prawdziwą, głęboką zmianę nigdy nie jest za późno. Dasz się porwać historii, która porusza struny, o jakich istnieniu nie miałaś pojęcia - romantycznej, szczerej i przejmująco prawdziwej. Dostaniesz zastrzyk inspiracji, który zostanie z Tobą na długo po zamknięciu ostatniej strony i szepnie Ci do ucha: ,,Ty też masz prawo zawalczyć o siebie".Jeśli poruszają Cię do głębi książki Jojo Moyes, nie możesz oderwać się od Colleen Hoover i uwielbiasz inteligentne dialogi w stylu Emily Henry - ta powieść jest dla Ciebie. To nie jest pusta obietnica, to gwarancja, że trafisz na emocje i jakość, których szukasz.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-09-30
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 330
Dziś przychodzę do Was z bardzo ciekawą propozycją i gdyby nie to, że zauważyłam tę historię w Klubie czytelnika portalu Na kanapie, ominęłaby mnie prawdziwa gratka, bo na takie miano zdecydowanie ta historia zasługuje.
Nie będę opisywać fabuły, bo sam opis wydawcy już wiele zdradza, a ja nie chciałabym odebrać Wam przyjemności z odkrywania tej historii.
"Chwila, która zmienia" to książka, która otuli Was ciepłem od pierwszych stron, i choć liczy ona sobie niecałe 400 stron, nawet się nie zorientujecie kiedy będziecie "dobijać" do brzegu, a wasze emocje i uczucia będą rozhuśtane do granic możliwości.
Książkę czyta się fantastycznie, napisana bardzo ładnym, ale i przystępnym językiem powieść wciąga i gwarantuje nieustający dopływ adrenaliny, emocje buzują na najwyższym poziomie. Dużo się tu dzieje, nie brakuje momentów wielkich wzruszeń. Akcja płynie dość szybko i nie brakuje w niej nagłych zwrotów, intryga goni intrygę, na jaw wychodzą coraz bardziej skrywane tajemnice, nie tylko Olivii, ale i całego pozostałego towarzystwa...
"Chwila, która zmienia" to powieść wielowątkowa, złożona, momentami trudna pod względem poruszanych tematów a przy okazji niezwykle wciągająca i wzruszająca. Narracja prowadzona przez głównych bohaterów pozwala spojrzeć na tę samą sprawę z różnego punktu, poznać ich dylematy i motywy, które nimi kierują. Łatwiej jest zrozumieć ich samych, jak i podejmowane przez nich decyzje, które czasami (z innego punktu widzenia) mogą się wydawać zupełnie irracjonalne.
Historia płynąca na przestrzeni kilku miesięcy pozwala poznać ich dogłębniej, obserwować ich przemianę, rodzące się uczucia i próby zbudowania czegoś pięknego. Są oni doskonale rozpisani i poprowadzeni, choć pochodzą z "różnych światów" ich temperamenty doskonale się uzupełniają. Nie sposób ich nie lubić, choć ciśnienie potrafią podnieść- szczególnie Olivia, która momentami za bardzo ucieka- choć po jej trudnych przeżyciach, naprawdę starałam się ją rozumieć, nie zawsze mi się to udawało.
Postaci pobocznych jest sporo, ale każda z nich wnosi sporo dobrego do tej opowieści i tworzy niezwykle barwne i wielowymiarowe tło dla głównej dwójki.
W moim odczuciu pomysł na fabułę to strzał w dziesiątkę. Autorka tworząc rękami swej bohaterki listę książek, które mogą pomóc w kryzysowych momentach życia, nie tylko wlała w moje serce nadzieję, że na wszystkie smutki można znaleźć lekarstwo w literaturze, to jeszcze "podsunęła" pod przysłowiowy nos świetną listę lektur, o których zapomniałam lub jeszcze nie czytałam, a one zdążyły się wpisać już w kanon literackiej klasyki.
Przypomnieć trzeba, że jest to także opowieść o miłości, prawdziwej przyjaźni, o wzlotach i upadkach codziennego życia, o marzeniach i drodze do ich spełnienia. Niby zwyczajna, ale jednak nie do końca.... Ma w sobie to "coś", co trudno zamknąć w sztywnych ramach, a jednak łapie to coś za serce.
Autorka poza warstwą obyczajową przemyciła również lekki wątek kryminalny, który podniósł adrenalinę i nie pozwolił na monotonność akcji a nam czytelnikom na znużenie.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Elżbiety Hossa- Lenglain i bardzo, ale to bardzo nie chciałabym, by było ostatnim.
Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Każdy w tej historii znajdzie coś dla siebie. To doskonała książka zmuszająca do refleksji i zastanowienia się nad tym, jak przeszłość może wpłynąć na przyszłość oraz o tym, że każda tajemnica kiedyś ujrzy światło dzienne.
Poznajemy Olivię - cichą i spokojną bibliotekarkę kochającą słowa. Czyta, pisze i zaraża innych miłością do książek. Na jej drodze pojawia się biznesmen Michał - mężczyzna, który osiągnął sukces w pracy. Jednak zagubił gdzieś poczucie sensu życia. Jest wypalony, zmęczony i obojętny. Oboje postanawiają zawrzeć układ. On pomoże jej wypromować książkę, ona nauczy go cieszyć się życiem. Potem każde pójdzie w swoją stronę. Ale czy jeden miesiąc i z założenia zero zobowiązań ma rację bytu? Co, kiedy w tej relacji do głosu dojdą emocje?
Autorka tworząc bohaterów, dość mocno pogłębiła ich rys psychologiczny. Szczególnie widać to u postaci Olivii, której postawa była niezrozumiała, ale można było to usprawiedliwić jej przykrymi doświadczeniami z przeszłości. I właśnie dzięki dobrze uwypuklonej charakterystyce możemy lepiej ją zrozumieć. Bardzo polubiłam Michała. Ujął mnie swoim zdecydowaniem i walecznością. Uczucie między tą parą ciekawie się rozwijało. Fajnie się przed sobą odkrywali.
"Boję się. Cholernie się boję. To nie jest ten rodzaj strachu, który można wyciszyć logicznym myśleniem. To nie jest lęk przed czymś namacalnym, przed występem, przed ludźmi, przed opiniami. To strach, który znam od lat. Strach przed byciem zauważoną i odnalezioną przez NIEGO."
Elżbieta Hossa-Lenglain porusza szereg ponadczasowych tematów i problemów dzisiejszego świata. Jest to samotność, wypalenie zawodowe, trudne doświadczenia z przeszłości, śmiertelna choroba, strata, ból, żal, popełnione błędy, miłość, przyjaźń czy mechanizm działania sekty.
Historia prowadzi do głębokich przemyśleń nad naszymi wyborami, nad tym, co naprawdę jest w życiu ważne, że należy cieszyć się drobnymi rzeczami oraz pokazuje, że czasem jedna chwila, słowo lub decyzja potrafi zmienić wszystko. Jedna chwila może stać się początkiem czegoś nowego. Może nie zawsze dostrzeżemy to od razu, ale warto być uważnym. Widzimy też, jak bardzo przeszłość może wpływać na przyszłość.
"Czuję zmęczenie. Nie fizyczne. To coś głębszego, cięższego. Zmęczenie grą, którą prowadzę. Udawaniem, że wszystko jest w porządku, gdy w rzeczywistości nie pamiętam już, kiedy ostatnio naprawdę czułem, że coś ma znaczenie."
Mamy tu motyw książki w książce. Te wszystkie nawiązania do literatury i czytanych przez bohaterów książek, zachwycają. Książka to naprawdę doskonałe lekarstwo na wiele rozterek. Nie zabrakło również odrobiny humoru. Utarczki słowne między Michałem a Januszem... rewelacja! Takie koguciki na wybiegu.
To ciepła, poruszająca, skłaniająca do refleksji powieść o życiu, relacjach, wyborach, które nas kształtują, lękach, drugich szansach i marzeniach. Są intrygi, tajemnice, niepokój i wewnętrzne napięcie emocjonalne. Czy Michał przewartościuje swoje życie? I czym jest chwila, która zmienia? Tu nie ma gotowych odpowiedzi. Tu każdy sam przed sobą musi sobie na to odpowiedzieć.
Olivia Matt jest wyjątkową kobietą. Kocha słowa. Czyta, pisze, zaraża innych miłością do książek. Pracuje w bibliotece i właśnie wydała książkę, którą chce pomagać innym. Nie zależy jej na rozgłosie ani sukcesie. Na jej spotkanie autorskie trafia przypadkiem Michał Książek. Przypadkiem, bo to nie jego świat. Owszem, kocha książki, ale jego świat to biznes, cyfry, sukces. Zgubił radość i sens życia, nie wie czego chce, ale coś go ciągnie do tajemniczej autorki. Oczarowany dziewczyną proponuje jej spotkanie a niedługo po nim, spontanicznie, wspólne zamieszkanie.
Olivia go zaskakuje, zgadzając się na ten eksperyment, ale na jej warunkach. Mają na miesiąc odciąć się od świata i zamieszkać w chacie nad jeziorem. Bez telefonów, bez maili.
Olivia chce nauczyć Michała, że może żyć inaczej, że może znów się cieszyć życiem. Ma nadzieję, że chłopak przewartościuje swoje życie. Michał jest zauroczony Olivią, chce ją poznać i się do niej zbliżyć. Co z tego wyniknie? Jakie demony przeszłości skrywają przed światem? I czym jest ta jedna chwila, która zmienia?
Z przyjemnością obserwowałam, jak się rozwija uczucie między tą dwójką, jak odkrywają się przed sobą. Autorka nie boi się trudnych tematów takich jak życie z nieuleczalną chorobą, samotność, wypalenie zawodowe, a nawet mechanizm działania sekty. Zmusza do refleksji nad życiem, nad wyborami. Pokazuje, jak bardzo przeszłość może wpływać na przyszłość. Mnogość wątków nie przytłacza, a sprawia, że trudno się od mniej oderwać.
Jednak tym, co sprawia, że jest ona wyjątkowa, jest ogromna ilość nawiązań do literatury. Te wszystkie rozmowy bohaterów o historiach, które czytali, czytałam je z uśmiechem na twarzy.
Jestem ogromnie zaskoczona tym, że to jest debiut. To jest naprawdę świetna książka - polecam z całego serca.
Emilia, wrażliwa kostiumografka z teatru, trafia przypadkiem na niezwykły kalendarz adwentowy – zamiast czekoladek kryje w sobie artefakty, które...
Emilia, wrażliwa kostiumografka z teatru, trafia przypadkiem na niezwykły kalendarz adwentowy – zamiast czekoladek kryje w sobie artefakty, które...
Przeczytane:2026-04-21, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 52 książki 2026, 26 książek 2026, 12 książek 2026,
Jako recenzentka, która w swoim życiu przerzuciła tysiące tomów, rzadko daję się zaskoczyć literaturze popularnej. Często wpadamy w pułapkę schematów, gdzie autorzy serwują nam te same, wyblakłe kalki emocji. Jednak „Chwila, która zmienia” to pozycja, która wymyka się łatwym definicjom. Choć na pierwszy rzut oka mogłoby się zdawać, że to kolejny romans o spotkaniu dwóch skrajnie różnych światów, Autorka stworzyła coś znacznie głębszego - mądrą i dojrzałą opowieść o tym, jak odnaleźć drogę do samego siebie, gdy kompas życia zaczyna szwankować.
To, co uderza od pierwszej strony, to niespieszne, niemal kontemplacyjne tempo narracji, które pozwala nam w pełni zanurzyć się w psychologii postaci. Autorka z niezwykłą precyzją kreśli portret Olivii - kobiety, która w ciszy bibliotecznych regałów i magii słów szuka bezpiecznej przystani przed własnymi lękami. Jej przeciwwagą jest Michał, człowiek sukcesu, biznesmen, który w pogoni za wynikami zgubił radość z drobnych gestów. Ich spotkanie, choć pozornie przypadkowe, staje się początkiem fascynującego eksperymentu polegającego na wspólnym zamieszkaniu nad jeziorem, z dala od technologii i zgiełku. To właśnie w tej izolacji, w otoczeniu kojącej natury Łagowa, bohaterowie zaczynają zdejmować maski, a my stajemy się świadkami narodzin relacji typu slow burn, która jest niesamowicie autentyczna i pozbawiona taniej widowiskowości.
Największą siłą tej powieści jest jej merytoryczna głębia i stylistyczna wrażliwość. Elżbieta Hossa nie boi się trudnych, momentami wręcz bolesnych tematów, takich jak wypalenie zawodowe, samotność czy mroczne wspomnienia dotyczące destrukcyjnego wpływu sekt i manipulacji. Autorka prowadzi nas przez te wątki z ogromnym wyczuciem, nie przytłaczając czytelnika, lecz skłaniając go do szczerej refleksji nad własnym życiem. Stylistycznie książka zachwyca lekkością i licznymi nawiązaniami do literatury, co dla każdego mola książkowego będzie prawdziwą ucztą. Rozmowy bohaterów o przeczytanych historiach dodają całości unikalnego uroku i sprawiają, że powieść staje się hołdem dla mocy słowa pisanego.
Oczywiście, patrząc okiem krytyka, można dostrzec pewne słabsze punkty. Momentami świat przedstawiony wydaje się nieco zbyt wyidealizowany, a postawy bohaterów bywają naiwne, co może irytować czytelników o bardziej cynicznym nastawieniu do życia. Tempo akcji, dla niektórych zbyt powolne, może sprawiać wrażenie stagnacji, a pewne decyzje Olivii bywają trudne do zaakceptowania bez pełnego zrozumienia jej traumatycznej przeszłości. Niemniej jednak, te drobne mankamenty nie odbierają książce jej niezwykłego blasku. To lektura, która zamiast epatować erotyką czy gwałtownymi zwrotami akcji, stawia na emocjonalną szczerość i budowanie zaufania od podstaw.
„Chwila, która zmienia” to debiut, który brzmi jak głos doświadczonej pisarki. To książka-plaster, idealna na momenty życiowego rozdroża, która zamiast dawać gotowe recepty, oferuje przestrzeń do oddechu. Po jej odłożeniu zostaje w nas spokój i ważne pytanie o to, czy nasze decyzje są naprawdę nasze, czy jedynie echem oczekiwań innych ludzi. Za tę emocjonalną podróż, za postać Michała, który potrafi zawalczyć o swoje, i za ten kojący zapach jeziora, wystawiam wysoką ocenę.