Na północy Islandii, gdzie bezlitosny ocean uderza o czarne klify, a wiatr niesie zapach soli i grozy, Sofia i Raven stają naprzeciw mężczyznom, których przeszłość jest utkana z przemocy i koszmaru. Niklas i Jónas nigdy nie ponieśli kary, aż do chwili, gdy w ich życie wkracza ktoś, kto wie zbyt wiele. To duszny, pełen napięcia kryminał z elementami dramatu, o miłości silniejszej niż strach, o prawdzie, której cena jest zbyt wysoka… i o Islandii, która pamięta każdy ślad krwi.
Wydawnictwo: Empik Selfpublishing
Data wydania: 2025-10-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 482
Język oryginału: polski
"Cień bieli" autorstwa Sofii Brodzkiej to książka, która nie wpisuje się w żaden znany mi gatunek, a przynajmniej nie do końca. Znajdziecie tutaj prawdziwy miks, w którym część z was na pewno się odnajdzie.
Głównymi bohaterami tej historii są Sofia oraz Raven, małżeństwo, któremu pewnego dnia ukazuje się tajemnicza postać. Dodatkowych emocji temu spotkaniu dodaje fakt, że kobieta przybywa z zaświatów. Rozpoczyna się w ten sposób proces dochodzenia prawdy, która wydaje się znacznie bardziej złożona, niż początkowo można przypuszczać.
Zaczęło się obiecująco - mrocznie i duszno, a do tego bardzo fajny klimat wprowadzały wątki paranormalne, choć w dalszej części odczułam ich pewien niedosyt. Pojawiały się nadal, jednak momentami nieco ginęły w gąszczu innych wydarzeń. Więcej uwagi skupiono natomiast na głównych bohaterach i ich relacji, w której pojawiało się wiele miłosnych wyznań. O sprawcy dowiadujemy się szybko, co z jednej strony pozwoliło na spokojniejsze śledzenie historii obfitującej w zaskakujące wydarzenia, z drugiej zaś straciło się element stopniowego odkrywania tej tajemnicy. Autorka jednak zadbała o dynamiczny rozwój wydarzeń i liczne zwroty akcji.
Fabuła została osadzona na Islandii, ale jej klimat wyczułam dopiero w drugiej części. Malownicze opisy pozwoliły oczami wyobraźni przenieść się do niezwykłych miejsc.
To, na co chciałabym zwrócić uwagę, to nietypowy styl autorki - obrazowy jednak pełen niedopowiedzeń, które zwłaszcza w dialogach nie zawsze do mnie przemawiały. Z czasem można przyzwyczaić się do tej formy narracji, pełnej symboliki i niejasności. Wymusza to jednak większą uważność na logikę postępowania i tutaj momentami pojawiało się pewne poczucie chaosu.
Moim zdaniem to książka, która może znaleźć swoich odbiorców wśród osób, które cenią połączenie relacji romantycznych z zagadkami kryminalnymi oraz wątkami paranormalnymi. Jest to nietypowe połączenie, które może intrygować.
"Cień bieli” to książka z potencjałem, który jednak nie w pełni został wykorzystany, ale wierzę, że w kolejnych pozycjach autorka będzie się rozwijać, bo widać ku temu wyraźne podstawy. Zachęcam, by samodzielnie sięgnąć po nią i sprawdzić, czy okaże się historią dla Was.
Przeczytane:2026-05-12, Ocena: 5, Przeczytałem,
🐾🐾🐾 Recenzja 🐾🐾🐾
Sofia Brodzka " Cień bieli "
@ksiazkowylis_
🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾
Niektóre historie przyciągają samą zagadką, inne zostają z czytelnikiem przez klimat, emocje i ten trudny do nazwania ciężar, który osiada gdzieś głęboko pod skórą. „Cień bieli” zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Cień bieli nie próbuje być lekka ani wygodna. To historia, która powoli wchodzi pod skórę, jak lodowaty wiatr z północy Islandii, i zostaje tam jeszcze długo po zamknięciu książki.
Północ Islandii nie jest tu tylko tłem ona żyje, oddycha i obserwuje. Surowa, milcząca, pamiętająca. Czuć w niej sól powietrza, ciężar czarnych klifów i samotność, która potrafi człowieka rozłożyć na czynniki pierwsze. W tym krajobrazie pojawiają się Sofia i Raven bohaterowie z krwi i kości, a nie papierowe figury. Ich relacja jest prawdziwa, momentami bolesna, momentami czuła, ale zawsze autentyczna. I właśnie ta autentyczność sprawia, że cała historia uderza mocniej.
🔹 Co znajdziemy w książce:
🕸️ mroczny, duszny klimat północnej Islandii, który gra tu jedną z głównych ról
🕸️ silnych, wiarygodnych bohaterów z trudną przeszłością (Sofia i Raven)
🕸️ wątek dwóch mężczyzn, którzy przez lata unikali odpowiedzialności (Niklas i Jónas)
🕸️ napięcie budowane atmosferą, a nie tanimi zwrotami akcji
🕸️ dynamiczne, dobrze poprowadzone wydarzenia
🕸️ elementy dramatu psychologicznego i emocjonalnych relacji
🕸️ motyw prawdy, która ma swoją cenę
🕸️ narastające poczucie bezsilności wobec zła
🕸️ surowość natury i izolację miejsca akcji
🕸️ historię, która bardziej „dusi” niż tylko intryguje
Bo to nie jest kryminał, w którym najważniejsze pytanie brzmi „kto zabił?”. Tu od początku czujesz, że powinno ono brzmieć raczej: „dlaczego nikt wcześniej tego nie powstrzymał?”.
Niklas i Jónas nie są potworami z baśni. Są przerażająco ludzcy i właśnie to jest najbardziej niepokojące.
Autorka świetnie buduje napięcie. Nie przez efekciarstwo, ale przez atmosferę, niedopowiedzenia i to nieprzyjemne uczucie, że coś jest nie tak, jeszcze zanim cokolwiek się wydarzy. Zwroty akcji są dynamiczne, ale nie chaotyczne wszystko ma tu swoje miejsce, nawet cisza między dialogami.
Duszny klimat książki jest niemal namacalny ciężki, lepki, momentami klaustrofobiczny. Z każdą stroną powietrze wydaje się gęstnieć.
Najmocniej wybrzmiewają tu emocje: strach, bezsilność, złość i silna potrzeba poznania prawdy, nawet jeśli jej cena jest zbyt wysoka.
Nie ma tu lukru ani wygodnych rozwiązań jest za to poczucie, że zło potrafi latami pozostawać bezkarne, jeśli nikt nie chce spojrzeć mu w oczy.
Styl autorki jest obrazowy, ale pełen niedopowiedzeń. Nie prowadzi czytelnika za rękę, zostawia przestrzeń na interpretację i odczuwanie. Narracja jest gęsta, momentami duszna, ale przez to bardzo sugestywna. Atmosfera, cisza i emocje często mówią tu więcej niż dialogi.
Klimat budowany jest powoli, bez pośpiechu, co pozwala w pełni zanurzyć się w historii. Widać tu większy nacisk na psychologię bohaterów i napięcie wynikające z ich decyzji niż na spektakularne wydarzenia.
Sofia i Raven są postaciami pełnymi pęknięć i wewnętrznych ran. Nie są idealni reagują tak, jak reagowaliby ludzie postawieni w sytuacji, która ich przerasta. Ich relacja jest jednym z filarów historii emocjonalna, szczera i bardzo ludzka. Dzięki temu łatwo im kibicować i przeżywać wszystko razem z nimi.
„Cień bieli” to mocny, skandynawski w klimacie kryminał, który robi dokładnie to, co powinien: wciąga, niepokoi i zostawia po sobie ślad.