Cień i Kość

Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Data wydania: 2013-06-19
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-65568-14-4
Liczba stron: 380
Tytuł oryginału: Shadow and Bone
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Anna Pochłódka-Wątorek

Ocena: 4.78 (18 głosów)

„Cień i kość”, amerykańskiej autorki Leigh Bardugo to jeden z największych bestsellerów młodzieżowego fantasy ostatnich lat. Książka trafiła na listę bestsellerów New York Timesa, prawa wydawnicze zostały sprzedane do kilkunastu krajów, a prawa do wersji filmowej wykupił sam producent filmów o Harrym Potterze. „Cień i kość” to pierwszy tom trylogii Grisza, która urzeka niezwykle barwnym światem i wciągającą miksturą przygód, magii i emocji.

***

Ravka, niegdyś potężna i dumna, jest dziś otoczona przez wrogów i rozdarta przez Fałdę Cienia: pasmo nieprzeniknionej ciemności, w której czają się przerażające potwory. Niespodziewanie pojawia się nadzieja: samotna, młodziutka uciekinierka jest kimś więcej, niż się wydaje…

Alina Starkow nigdy w niczym nie była dobra. Kiedy jednak pułk, z którym podróżuje przez Fałdę, zostaje zaatakowany, a jej najlepszy przyjaciel Mal odnosi ciężkie rany, Alina musi coś zrobić. Odkrywa w sobie uśpioną moc, która ratuje Malowi życie – moc, która może też okazać się kluczem do wyzwolenia wyniszczonego przez wojnę kraju.

Potęga ma jednak swoją cenę.

Przemocą oderwana od wszystkiego, co jej znane, Alina trafia na dwór królewski, aby uczyć się na Griszę, członkinię władającej magią elity pod wodzą tajemniczego Darklinga.

W tym pełnym przepychu świecie nic nie jest takie, jakim się wydaje. Podczas gdy światu grozi ciemność, a całe królestwo liczy na nieujarzmioną i nieprzewidywalną moc Aliny, dziewczyna będzie musiała się zmierzyć z sekretami Griszów… i własnego serca.

Osadzona w przemyślanym, wyjątkowym, bogatym w szczegóły świecie powieść Cień i kość nie przypomina żadnej innej książki, jaką czytałam.

Veronica Roth, autorka bestselleru "Niezgodna"

Uwielbiam! Takie fantasy lubię: barwne, rozkoszne i wspaniałe, podszyte ekscytującą akcją i idealnym wątkiem romansowym. Bohaterowie oraz ich przeciwnicy są wielowarstwowi i skomplikowani. Długo będę myśleć o tej książce.

Cinda Williams Chima, autorka cyklu "Siedem Królestw"

Kup książkę Cień i Kość

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2014-05-02, Ocena: 6, Przeczytałem,
Światło i ciemność   Dziwny, położony daleko kraj Ravka otoczony jest równie dziwnymi, mocno nieprzyjaznymi mu ziemiami Fjerdy i Szu Han. To kraj mocno przypominający carską Rosję. Państwo, w którym technika rozwinęła się w innym kierunku niż w historii naszego świata i współistnieje z pewną formą czegoś, co można nazwać magią.   Fałda Cienia, zwana również Niemorzem, jest jak cierń wbity w rozcapierzoną dłoń. Przecina terytorium Ravki jak nabrzmiała, zaogniona, ropiejąca rana. Oddziela kiedyś zamożne portowe miasta od reszty kraju. Położony niedaleko Fałdy Cienia, po stronie lądu, Kribirsk stał się dzięki Fałdzie czymś w rodzaju rozklekotanego miasta portowego, obrośniętego suchymi dokami, wojskiem, tawernami, budami i burdelami. To stąd wielu wyrusza ku wybrzeżu w drogę przez Niemorze, dla większości będącą drogą w jedną stronę - w krainę śmierci.   Alina Starkov jest młodszym asystentem kartografa. Wychowana w sierocińcu, prawdziwie zaprzyjaźniona głównie z równie jak ona samotnym Malem, kończy szkołę w Policmai przygotowującą do służby wojskowej. Mal zostaje żołnierzem, doskonałym tropicielem. Alina pochyla się nad mapami. Tak się składa, że w niebezpieczną podróż przez Niemorze, inspirowaną przez mrocznego Darklinga, wyruszają na jednym statku, na dziwnej łodzi poruszanej mocami Griszów, która - pchana sterowanymi przez nich wiatrami - sunie ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Cień i Kość

Avatar użytkownika - Roksana
Roksana
Przeczytane:2019-06-21, Ocena: 6, Przeczytałam, 2019, Fantasy, 52 książki 2019,

„Cień i kość” jest pierwszym tomem z serii „Grisza”. Muszę przyznać, że zaczynając czytać pierwszą część nie spodziewałam się, że ta książka tak bardzo mnie zauroczy.

Ravka,  niegdyś  potężna jest dziś otoczona przez wrogów i rozdarta przez Fałdę Cienia- pasmo nieprzeniknionej ciemności, w której czają się przerażające potwory. Niespodziewanie pojawia się nadzieja.  Alina  Starkov jest kimś więcej, niż się początkowo wydaje. Nigdy w niczym nie była dobra, jednak kiedy pułk, z którym podróżuje przez Fałdę zostaje zaatakowany, a jej najlepszy przyjaciel Mal odnosi ciężkie rany  Alina musi coś zrobić. Odkrywa w sobie nieznaną moc, o której nie miała pojęcia, dzięki czemu ratuje Malowi życie. Jednak jej moc może okazać się również kluczem do wyzwolenia całej Ravki.

Leigh Bardugo pisze łatwo czytającym się stylem pisania, w którym szybko się zakochałam. Powieść jest bardzo wciągająca i z każdą stroną zachwyca coraz bardziej.

Książka należy do gatunku fantastyki i nie sposób się od niej oderwać. Jest przepełniona mnóstwem magii, zagadek i tajemnic. Nie brakuje tutaj również niespodziewanych zwrotów akcji oraz oczywiście dobrze zbudowanego wątku miłosnego.

Cała powieść idealnie ze sobą współgra tworząc jedną wielką wspaniałą całość. Jestem po prostu oczarowana pierwszą częścią i już nie mogę się doczekać dalszych przygód Aliny i Mala.

Alina włada potężną mocą, co nie zmienia faktu, że jest pełna wątpliwości. Nie wie, czy jest w stanie podołać wymaganiom wszystkich wokół. Boi się, że wszystkich zawiedzie.

 Przemocą została oderwana od tego, co jej znane. Nie potrafi znaleźć sobie miejsca. Trafia na dwór królewski, gdzie uczy się jak być Griszą.

 Czy Alina jest w stanie poradzić sobie z drzemiącą w niej mocą i wyzwolić Ravkę? Przekonajcie się sami!

O czym opowiada książka? Moim zdaniem pokazuje, że w każdym z nas drzemie jakaś siła. Nawet osoba, która wydaje się pozornie niestworzona do wielkich rzeczy jest w stanie udowodnić, że to nieprawda. W każdym z nas drzemie jakaś moc lub siła. Nie należy nikogo oceniać po pozorach, jakie stwarzamy.

Opowiada również o sile, jaką ma prawdziwa miłość.

Powieść nie przypomina żadnej książki jaką do tej pory czytałam.

Polecam tę powieść każdemu miłośnikowi  fantasy. Trzymam kciuki, żeby każdemu spodobała się tak bardzo, jak mi.

Powieść zachwyca nie tylko treścią, ale również okładką. Podoba mi się cała szata graficzna powieści autorki.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Flusz
Flusz
Przeczytane:2017-09-16, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2017, Do kupienia kiedyś tam,

Szczerze powiedziawszy, nawet nie wiem co mogę napisać o tej książce? Poza tym, że niesamowicie mi się podobała... Ale zupełnie nie mam pojęcia co mnie w niej tak ujęło?

Cała historia początkowo przypominała mi książkę "Szklany Tron". Wiecie -> sierota, posiadająca moce, które w sobie tłumi, trafia w miejsce gdzie jest szkolona, zyskuje pewność siebie, zaczyna interesować się ciemnowłosym, niepokornym mężczyzną... Prawda, że brzmi podobnie? Ale jednak na tym podobieństwa się kończą. 

"Cień i kość" to książka dosyć mroczna i ponura, ale jednocześnie wabiąca świetnie wykreowanym barwnym światem Griszów i ciekawymi postaciami. Odkąd tylko sięgam pamięcią, uwielbiałam wątek gdzie typowy czarny charakter, nagle nabierał nieco pozytywnych cech i okazywało się, że potrafi kogoś prawdziwie pokochać. Nie będę ukrywać, że ucieszyłam się widząc w jakim kierunku zmierza relacja Alina - Darkling...... Cóż, czyżbym jednak się pomyliła w ocenie postaci Darklinga? Czyżby miał być od poczatku do końca typowym złoczyńcą, z którym przez wszystkie książki Alina z Malem będą walczyć? Mam nadzieję, że nie ;) Dlatego od razu biorę się za drugi tom! 

Link do opinii
"Cień i kość" miałam przyjemność przeczytać już po raz trzeci, i jak każda dobra książka, ta również z czasem tylko zyskała :) Cóż mogę powiedzieć, uwielbiam fantastyczny świat stworzony przez Leigh Bardugo, uwielbiam jej bohaterów - zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych, i uwielbiam całą historię. Książkę pochłania się jednym tchem, tak bardzo wciąga, i od razu chciałoby się sięgnąć po kolejny tom serii. Świat Ravki, z niebezpieczną fałdą, tajemniczymi griszami i pięknym pałacem królewskim jest naprawdę świetnie stworzony, a losy bohaterów wzbudzają w trakcie lektury wiele emocji. Jestem pewna, że jeszcze nie raz sięgnę po tą książkę, a teraz nie mogę się doczekać na ponowną lekturę drugiego tomu :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - aishiteru
aishiteru
Przeczytane:2013-10-17, Ocena: 4, Przeczytałam, 12 książek - 2013, Mam,
Alina Starkov jest kartografką, członkiem Pierwszej Armii i kimś... całkowicie zwyczajnym. Dzieciństwo spędziła w sierocińcu, gdzie poznała swojego przyjaciela Mala, który jest doskonałym tropicielem. Dni mijają jej na tworzeniu szkiców, co zresztą nie wychodzi jej najlepiej. Wszystko zmienia się jednak pewnego dnia, kiedy to Armia musi wykonać pewne zadanie, a aby to uczynić trzeba przedostać się przez niebezpieczną, pełną latających stworów żywiących się ludzkim mięsem, Fałdę Cienia, zwaną także Niemorzem. Kiedy zrozpaczona Alina próbuje ratować życie ukochanego przyjaciela, okazuje się, że ma w sobie olbrzymią moc, która zmienia całe jej życie. Dziewczyna trafia bowiem na królewski dwór, gdzie ma być szkolona na Griszę. "Cień i kość" - pierwsza część trylogii Grisza, debiut literacki amerykańskiej pisarki Leigh Bardugo. Prawa filmowe wykupione przez twórcę filmów o Harrym Potterze, książka znalazła się na liście bestsellerów New York Timesa. Byłam zainteresowana tą powieścią jeszcze przed jej premierą, jednak musiałam troche poczekać, zanim wpadła mi w ręce. Alina jest narratorką powieści. Dowiadujemy się o życiu w Pierwszej Armii, braku wiary w siebie, a także o uczuciu, którym darzy Mala. Ravka, kiedyś potężne państwo, jest niemalże na skraju upadku. Nieudolne rządy cara, stan wojny z dwoma sąsiadami, oraz Fałda Cienia odgradzająca od morza... To wszystko wyniszczyło kraj. I wtedy, wraz z odkryciem mocy drzemiącej w Alinie, pojawia się nadzieja na zmianę. Na pochwałę zasługuję fakt, że autorka stworzyła swóją własną, magiczną krainę. Z prawdziwą więc ciekawością się ją odkrywa, autorka używa lekkiego języka, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie, stopniowo wnikając w orientalny świat wykreowany przez autorkę. Nie wyczuwa się, że jest ona debiutantką. W powieści nie zabrakło oczywiście wątku romansowego, jednak nie jest on głównym wątkiem, stanowi raczej dodatek - co mnie bardzo ucieszyło! Akcja pędzi szybko i chociaż kilka razy udało mi się przewidzieć ruchy autorki, całą akcję śledziłam z ciekawością. "Cień i kość" jest pełen bohaterów. Mamy tutaj Darklinga, obdarzonego potężną mocą, jest Apparat - dziwaczny ksiądz, przed którym nasza panna Starkov ucieka gdzie pieprz rośnie, są nauczyciele Aliny, a także inni Griszowie, z których każdy obdarzony jest jakąś ciekawą zdolnością. Ale czegoś brakuje... Mal jest DOSKONAŁYM (!) tropicielem, jednak nie było mi dane poznać ani jednej z jego sztuczek, co sprawiło, że w dalszym ciagu nie wiem, dlaczego jest tak wspaniały. Darkling jest czarnym charakterem, ale niemożliwym jest, aby naprawdę się go obawiać - jest stanowczo zbyt tajemniczy, niby potężny, jednak nic tak naprawdę o jego mocy nie wiadomo. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie poznamy bohaterów lepiej, gdyż miałam wrażenie, że są to tylko jakieś ich zarysy. Tak samo jest z samą historią Ravki i Griszów - chcę więcej! Chcę wiedzieć więcej o tym jakimi mocami oni dysponują, więcej o powstaniu Fałdy Cienia, więcej o Ravce. I mam nadzieję, że znajdę to w kolejnym tomie, po który na pewno sięgnę. Książka jest przepięknie wydana - kusi piękna okładka, w środku (zarówno z przodu, jak i z tyłu) znajduje się mapa całej krainy, możemy więc śledzić, gdzie mniej więcej znajdują się nasi bohaterzy. Każdy nowy rozdział zdobi nadruk, czcionka jest ani zbyt duża, ani zbyt mała, kartki oraz okładka są odpowiednio sztywne, więc wszystko idealnie leży w dłoni. Znalazłam kilka błędów ("dam", zamiast "dać", "hertbata", zamiast "herbata"), jednak nie psują one przyjemności czytania. Czy zachęcam do przeczytania? Mimo swoich wad "Cień i kość" jest ciekawą pozycją. Z Griszami nigdzie się wcześniej nie spotkałam (nawet jeśli to przykrywka dla magów ognia, magów wody etc.), zawsze miło znaleźć w powieści coś odrobinkę innego. Zafascynowanie autorki rosyjską kulturą da się odczuć w tej powieści, a mnie osobiście klimat Ravki bardzo odpowiadał. Bardzo miło spędziłam z "Cieniem i kością" czas i na pewno sięgnę po kolejne tomy. :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - MaggieO
MaggieO
Przeczytane:2013-08-22, Ocena: 6, Przeczytałam,
Rzadko trafiam na dobre fantasy, w którym miłość nie jest głównym wątkiem, leje się krew, największymi problemami głównego bohatera nie są w kółko zadawane sobie pytania w stylu 'czy on/ona mnie kocha?', a akcja, choć gna, to coś istotnego wnosi do powieści i nie ma za zadanie tylko zapełnić jej stron. Kiedy jednak już jest okazja, by takie przeczytać, generalnie jestem oczarowana, po części pewnie dlatego, że nieczęsto mam możliwość sięgnięcia po takie książki. Po części powodem mojego zachwytu jest też po prostu fakt, że zwyczajnie nie da się nie polubić takiej lektury, po takich pozycjach ma się ochotę na więcej i więcej. Cóż, ale książek, które czytałabym z zapartym tchem i rumieńcem na policzkach, które by mnie zachwyciły, rozbawiły, ale i wzruszyły trzeba by ze świecą szukać. Na moje szczęście, ostatnio wpadła mi w łapki pozycja Wydawnictwa Papierowy Księżyc - Cień i kość autorstwa Leigh Bardugo. Alina Starkov dorastała w sierocińcu, gdzie sensu wszystkiemu dodawała obecność przyjaciela Mala-potrafił ją rozbawić, pocieszyć, przy nim czuła się bezpiecznie. I tak zostało do dnia, w którym lepiej poznajemy naszą bohaterkę, do dnia wyprawy Pierwszej Armii przez tajemniczą i niebezpieczną Fałdę Cienia, do dnia, gdy życie Aliny obraca się o 180 stopni. W Fałdzie żyją straszne stworzenia, a kiedy jeden z nich zaatakował Mala, a potem Starkov, która stanęła w jego obronie, w bohaterce coś pęka i wyzwala się umiejętność skutecznie spychana gdzieś na dno przez lata. I wtedy właśnie zainteresował się nią potężny Darkling, o którym krążą przerażające legendy. Alina uczy się jak być Griszą, osobą o magicznych zdolnościach, pod okiem Darklinga... Jakie plany ma on wobec Ali? Leigh Bardugo wykreowała magiczną krainę, wzorując się na Carskiej Rosji, Ravkę. Rządzą tam Griszowie, lub może są raczej elitą o różnych zdolnościach. To wszystko mnie po prostu oczarowało. Wątek dobra i zła, różnorodne postaci, oryginalna fabuła, pomysł na opowieść, jakiej nie było. Pani Bardugo przelała swoją fascynację Rosją na papier, stworzyła historię, która zachwyciła wielu, wielu czytelników. A książkę nie tworzy sama opowieść, bo i okładka jest czarująca. Wszystko ogółem robi niesamowite wrażenie. Najbardziej jednak, spodobała mi się kreacja bohaterów. Ich charaktery, osobowości były tak realne, niewyidealizowane, że bez problemu się z nimi utożsamiłam. Podobała mi się różnorodność tychże charakterów, a choć podział na dobrych i złych był oczywisty, to niejeden bohater mnie zaskoczył... Zdecydowanie na uwagę zasługuje postać Darklinga. Ten, o którym krążyły najstraszniejsze plotki i legendy, którego boją się niemal wszyscy, a który potrafił być troskliwy. Nie łudźcie się, jestem pewna, że Voldemort też by potrafił. Tak, to była mała podpowiedź. Uważam Darklinga za najbardziej interesującą postać, a choć jego zachowanie było czasem przewidywalne, to bynajmniej nie czyniło to książki nudną. Natomiast wobec Aliny mam mieszane uczucia. Oczywiście, jest główną bohaterką, wszystko obserwujemy z jej perspektywy, generalnie wszystko 'cacy' - polubiłam ją... Ale. Cóż, zdarzało się, że jej zachowanie mnie irytowało. Rzadko, ale jednak. No, bo miała moc i w ogóle, ale jak na mój gust trochę za często się nad sobą użalała. Jednak rozumiem jej sytuację, a przynajmniej teoretycznie, więc ten jeden minus można było ignorować. Za to Mala uwielbiam i koniec, kropka. Polubiłam go już na początku, nic nie mogło mnie do niego zniechęcić. W mojej opinii jego postać jest jednym z największych atutów książki. Oczywiście, nie licząc stylu autorki. Wszystkie opisy miejsc, osób, sytuacji były po prostu niesamowite. Jestem pewna, że przeczytałabym cokolwiek, co wyszłoby spod pióra autorki. Fabuła sama w sobie była świetna, ale, wiadomo, nie cały czas musi się coś dziać. Pani Bardugo pisze w taki sposób, że książka od razu pochłonęła mnie bez reszty, nie nudziły mnie pozornie nudne momenty. Ogólnie mówiąc - jestem zachwycona! Książkę polecam wszystkim, tak miłośnikom fantastyki, jak i osobom, które z tym gatunkiem styczności nie mają, a nuż Cień i kość okaże się zachętą do częstszego po niego sięgania. :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Tala_1986
Tala_1986
Przeczytane:2013-07-17, Ocena: 4, Przeczytałam, Do recenzji,
Rosja. Magiczna. Mroczna. Nieznana. Czyli po prostu doskonałe tło dla historii fantastycznych. Tym bardziej żałuję, że autorzy raczej nie decydują się wykorzystać ten potencjał. Na szczęście nie wszyscy. Jedną z osób, która podjęła wyzwanie i zaczerpnęła co nieco z ,,mistyki" tego kraju i stworzyła swój własny, unikalny kraj, jest amerykańska pisarka - Leigh Bardugo. Jej debiutancką powieść Cień i kość, która otwiera Trylogię Grisza. Polscy czytelnicy mogą ją poznać dzięki uprzejmości wydawnictwa Papierowy księżyc. Ravka to już nie to samo państwo co kiedyś. Zżerana od środka nie tylko z powodu prowadzonych wojen, ale także mrocznej Fałdy Cienia, która dzieli ją na dwie części, piękna i mocarna niegdyś kraina zaczyna podupadać w ruinę. Nikt nie widzi nawet małej iskierki nadziei na poprawę. Do momentu kiedy pewna niepozorna dziewczyna odkrywa swój niebywały talent magiczny. Alina Starkov, bo o niej mowa, nigdy nie przypuszczała, że może należeć do jednej z najbardziej elitarnych warstw klasowych społeczeństwa - Griszów. Wychowana w sierocińcu, za swoją jedyną rodzinę uważa najlepszego przyjaciela - Mala; w którym skrycie się podkochuje już od najmłodszych lat. To właśnie w momencie gdy stara się go uratować przed przerażającymi mieszkańcami Fałdy, ujawnia się jej moc. Tylko jaką cenę przyjdzie jej ponieść za tą wiedzę? Naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem talentu pisarskiego i wyobraźni Leigh Bardugo. To dzięki tym dwóm ,,elementom" powstała i ożyła na kartach powieści Ravka. Mimo szpecącej ją Fałdy Cienia, to niesamowita kraina pełna magii i mroku, które przeplatają się ze sobą tworząc niesamowity klimat. To właśnie on wciągnął mnie od samego początku i nie pozwolił odłożyć książki dopóki nie dobrnęłam do końca, a przyznam, że chwilami szło mi dość opornie, ale po kolei. Fabuła i sam pomysł na nią, są interesujące i dość nowatorskie. Zachwyca również używanie całkowicie nowych nazw (np. Grisza, Cybeja), których z całą pewności nie spotkamy w innych książkach, więc nie można powiedzieć aby elementy użyte przez autorkę do tworzenia tej historii, były stare oraz do granic możliwości oklepane i wyeksploatowane. Także język zasługuje na pochwałę, ponieważ pomimo chwilami dziwnych oraz nieznanych słów, jest on bardzo prosty i plastyczny, więc nie ma najmniejszego problemu z jego zrozumieniem, a także wizualizacją wszystkiego co czytamy. Zastanawiacie się więc pewnie co mi zgrzytało? Ano to, że pomimo tych wszystkich plusów, były chwile kiedy miałam wrażenie, iż nic nie trzyma się w niej ,,kupy". Co poniektóre sytuacje i dialogi wydawały mi się sztuczne oraz wymuszone. Jak dla mnie kulała także akcja. Była ona ciut zbyt monotonna, a nawet jeżeli pojawiały się przebłyski szybkiego tempa to znikały równie szybko jak się pojawiły. Jeżeli chodzi o bohaterów to... jakoś do tej pory nie bardzo wiem co mam o nich myśleć. Z jednej strony są naprawdę wyraziści, a z drugiej, nie ma w nich nic mogącego przyciągać uwagę, a także i przychylność czytelnika. Chociaż muszę powiedzieć, że do tej pory jestem zaintrygowana Darklingiem. Jest mroczny i pełen tajemnic, od samego początku kojarzył mi się z... Rasputinem. Sama nie wiem czemu, bo przecież dopiero pod koniec okazuje się jaki jest naprawdę. Podsumowując. Cień i kość jeszcze przed swoją premierą (tak w ogóle to czy już ona nastąpiła?) zbierała bardzo pochlebne i zachwalające recenzje. To właśnie w oparciu o nie spodziewałam się czegoś ciut lepszego. Ale to nic, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Teraz bowiem, mogę mieć spokojną nadzieję na lepszą kontynuację. Innymi słowy mówiąc, nie muszę się zamartwiać, czy kolejny tom da radę utrzymać poziom. Jeżeli chodzi o to, czy polecam i zachęcam do czytania innych to każdy sam musi to rozważyć. Ja ani nie zachęcam, ani nie zniechęcam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - ewaboruch
ewaboruch
Przeczytane:2020-01-09, Ocena: 4, Przeczytałam, fantastyka, SF, 52 książki 2020,
Avatar użytkownika - Leania112
Leania112
Przeczytane:2019-11-27, Ocena: 3, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - AleksandraSz
AleksandraSz
Przeczytane:2019-02-17, Ocena: 4, Przeczytałam, 36 książek 2019,
Avatar użytkownika - ivka86
ivka86
Przeczytane:2019-02-10, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2019,
Inne książki autora
Zniszczenie i odnowa
Leigh Bardugo 0
Okładka ksiązki - Zniszczenie i odnowa

Żołnierka. Przywoływaczka. Święta. Losy kraju spoczywają w rękach Przywoływaczki Słońca, która utraciła moc, tropiciela, który skalał swój...

Szóstka wron
Leigh Bardugo 0
Okładka ksiązki - Szóstka wron

Sześcioro niebezpiecznych wyrzutków. Jeden niewykonalny skok. Przestępczy geniusz Kaz Brekker otrzymuje ofertę wzbogacenia się ponad wszelkie wyobrażenie...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
27 śmierci Toby'ego Obeda
Gierak-Onoszko Joanna
27 śmierci Toby'ego Obeda
Służąca
Weronika Wierzchowska;
Służąca
Wojenna korona
Elżbieta Cherezińska
Wojenna korona
Następnym razem
Karolina Winiarska
Następnym razem
Zakaz narzekania
Salvo Noè
Zakaz narzekania
Stramer
Mikołaj Łoziński
Stramer
Hashimoto
Beata Abramczyk
Hashimoto
Sklep z babciami
Dominika Gałka
Sklep z babciami
Biedronka i inni mieszkańcy łąki
Reichenstetter Friederun
Biedronka i inni mieszkańcy łąki
Pokaż wszystkie recenzje