Dzieło, które uciszy Twój świat. Oto książka, która odmieni Twoje życie, nie mówiąc ani słowa.
W dobie hałasu, szumu informacyjnego i ludzi mówiących „tak naprawdę”, pojawia się dzieło totalne – czyste, nieskalane treścią, niepokojąco szczere w swoim... milczeniu.
Powieść, która nie przerywa, kiedy mówisz.
Tam, gdzie kończy się dźwięk, zaczyna się sens.
Bo nie wszystko trzeba mówić. Niektóre rzeczy trzeba... przemilczeć.
Przed Tobą KSIĄŻKA, która najpierw rozśmieszy, potem klepnie w ramię, a na końcu wbije Ci szpilkę prosto w myśl. Śmieszna, mądra i bezczelnie prawdziwa – dla tych, którzy nie boją się, że cisza powie im coś, czego wcale nie chcą usłyszeć.
FRAGMENTY :
👉 Recenzje, które nie istnieją:
* * * * * „Przeczytałem jednym spojrzeniem!” – Czesław z Biedronki
* * * * *„Wreszcie książka, której nie muszę rozumieć” – fanka Freuda
* * * * * „Najlepszy dźwięk, jaki słyszałem: brak dźwięku” – audiofil
👉 Recenzje nieoceniające:
✔ „Piorunująca pustka!” – Tygodnik Filozofów w Półśnie
✔ „Nie przeczytałem. Nadal jestem pod wrażeniem” – wujek Edek, recenzent rodzinny
✔ „Przypomniała mi, jak bardzo cenię ludzi, którzy milczą” – dawna koleżanka z pracy
👉 RECENZJE Z ZAŚWIATÓW - literaci milczą... ale komentują:
~ Adam Mickiewicz (gdyby żył):
„Nigdy jeszcze tak wiele nie zostało powiedziane przez... nic.
Jako poeta słowa jestem poruszony jego brakiem.
Gdy pisałem «Dziady», natchnienie czerpałem z duchów. Autorka tej książki czerpała chyba z ciszy między nimi.
W tej publikacji nie znajdziesz rymów, nie znajdziesz rytmu, nie znajdziesz treści. Znajdziesz siebie. Szczerze? Gdybym to ja na «Wielkiej Improwizacji» miał «CISZĘ» w ręku, Konrad byłby znacznie spokojniejszy. Polecam z milczeniem“.
"Cisza w trzech aktach" to książka, przy której można się uśmiechnąć – a zaraz potem złapać na tym, że śmiech przeszedł w milczenie. Pełna jest błyskotliwych spostrzeżeń, życiowych prawd i ironicznej mądrości, która nie poucza – tylko zmusza do myślenia. To książka dla tych, którzy potrafią słuchać między wierszami, bo właśnie tam dzieje się najwięcej.
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2025-11-05
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 68
Język oryginału: polski
To była ostatnia lektura, którą zakończyłam rok 2025. Mam lekki poślizg, ale już lektury 📖 z tego roku, czekają na swoją kolej :) więc nie próżnuję 😁 Przychodzę do Was z opinią wyjątkowej książki. Wręcz niespotykanej. Oryginalnej. Wiele pozycji już w swoim życiu przeczytałam. Naprawdę różnorodnych. Jednak z taką publikacją jak ta, do tej pory się jeszcze nie spotkałam. Zapraszam Was serdecznie do zapoznania się z moimi wrażeniami.
Jak wspomniałam na początku, ta pozycja jest dość niezwykła. Do tego stopnia, że ciężko napisać mi na jej temat recenzję. A dlaczego? Już wyjaśniam. Bowiem główną rolę w tej publikacji odgrywa CISZA. I to dosłownie. Nie znajdziemy tu akcji, przygód czy ciągłej fabuły. Główną bohaterką jest właśnie CISZA. I to naprawdę w dosłownej postaci. Lektura ta jest zarazem głęboka i wymowna. Cisza jednocześnie się z niej "wylewa". Ale również, kiedy trzeba, przemawia.
Między innymi poznamy różne zastosowania tej książki. Dowiemy się, co na jej temat, mogliby powiedzieć nieżyjący już autorzy. Co o ciszy sądzą dzieci a także różne zwierzęta.
Pozycja ta jest wyjątkowa i nieoczywista. Dociera do czytelnika, który podczas zapoznawania się z nią, mnoży w swojej głowie wiele niemych pytań, na które nie zawsze zdołamy znaleźć odpowiedź. Skłania nas do refleksji a jednocześnie pokazuje nam, że nie wszystko jest takim, jakim widzimy na co dzień. Cisza ma różne oblicza. Jakie? Tego dowiecie się, gdy zapoznanie się z tą oryginalną pozycją.
Warto też co nieco wspomnieć o samej publikacji. Jest bardzo ładnie wydana. Ma twardą oprawę i cała kolorystyka jest w czarno-białych barwach. Nie jest za długa. Ale to nie powinno nikogo dziwić. Bowiem Cisza często wyraża znacznie więcej niż tysiące słów.
Jeśli chcecie kogoś zaskoczyć, zrobić mu nieoczywisty prezent lub jeśli nie lubicie być banalni, ta książka to będzie naprawdę COŚ! Sięgnijcie po nią, zanurzcie się w ciszy i wysnujcie własne wnioski. Jestem zaskoczona i to pozytywnie. Tego bowiem absolutnie się NIE spodziewałam. Dziękuję bardzo Aurorce i Wydawnictwu Studio Million za zaufanie oraz za egzemplarz patronacki. Polecam. A moja ocena to 10 ⭐️/10 📖🤫
Najgłośniejsza cisza współczesnej literatury
„Cisza w TRZECH aktach” to literacki fenomen, który zaczyna się tam, gdzie kończy się większość współczesnych książek — w całkowitym milczeniu. Karina Krawczyk proponuje czytelnikowi dzieło radykalnie minimalistyczne, a przy tym zaskakująco pełne. Pełne… ciszy, przestrzeni i niewypowiedzianych myśli. To książka, która nic nie mówi, a jednak mówi o wiele więcej niż niejedna napisana na siłę historia.
Nie ma tu fabuły, bohaterów ani dialogów — i nie jest to żadna literacka niedoróbka. To świadoma rezygnacja z gadulstwa na rzecz czegoś, czego współczesny człowiek doświadcza coraz rzadziej: zatrzymania. Autorka tworzy przestrzeń, w której czytelnik musi — a właściwie może — stać się współtwórcą sensu. Cisza przestaje tu być brakiem dźwięku, a staje się pełnoprawnym narzędziem narracyjnym. Książka, paradoksalnie, wciąga tym, czego nie ma.
Jej największą siłą jest humor: subtelny, autoironiczny, momentami bezczelny. Opowieść śmieje się z przyzwyczajeń czytelnika, który szuka treści, analizuje, przerzuca strony w poszukiwaniu „tego właściwego momentu”. A tymczasem każdy moment jest właściwy — bo każdy jest równie pusty. I ta pustka działa jak lustro. Widzimy w niej siebie: zmęczonych, przebodźcowanych, przytłoczonych informacjami, które niewiele znaczą.
„Cisza w TRZECH aktach” to książka, która nie stara się nikogo zachwycić, a i tak potrafi. Jest manifestem prostoty, pochwałą pauzy i hołdem dla spokojnej przestrzeni między słowami. Otwiera oczy na to, że literatura nie musi krzyczeć, by zostać usłyszaną. Czasem najgłośniejsze zdania są tymi, które nigdy nie zostały zapisane.
W efekcie „Cisza w TRZECH aktach” działa jak literacki moment oddechu — rzadki, szczery i zaskakująco terapeutyczny. To książka, do której wraca się nie po to, by ją czytać, lecz by się przy niej zatrzymać. W swojej przewrotnej prostocie okazuje się dziełem bardzo współczesnym: antykrzykiem w epoce, która krzyczy za dużo.
To odważna, inteligentna i przewrotnie zabawna publikacja. Dla jednych będzie żartem, dla innych duchowym doświadczeniem, a dla jeszcze innych — najbardziej szczerym komentarzem na temat współczesnego świata.
Czy warto ją przeczytać? Oczywiście, choć właściwsze pytanie brzmi: czy masz odwagę usłyszeć ciszę?
W świecie, gdzie dane jest ci wszystko za jednym kliknięciem, gdzie cała wiedza podana jest na tacy… tracisz tożsamość i pamięć. Wszystko, co potrafisz...
Pewne tajne ugrupowanie szuka sposobu na odkrycie boskiej tajemnicy. Tropy wiodą w różnych kierunkach. Ponoć gdzieś żyją pustelnicy, którzy dawno już ją...
Przeczytane:2026-01-05, Przeczytałam, Mam, ulubione,
**PATRONAT MEDIALNY**
Pierwszą opinią tego roku będzie książka, która totalnie mnie zaskoczyła, a ja sama nie wiedziałam, że aż tak bardzo jej potrzebuję! Pierwsze słowa, jakie mi pojawiły się w głowie po jej przeczytaniu to" Kurczę to jest genialne w swej prostocie!".
"Cisza w trzech aktach" to książka fenomenalna i jestem przekonana, że w dzisiejszych czasach każdy, bez wyjątku powinien ją, kupić, przeczytać raz... a potem wracać do niej nieustannie. Wszyscy żyjemy w chaosie, pośród nieustającego szumu zbędnych informacji... a tu znajdziecie ukojenie dla rozszalałych myśli, zaznacie spokoju.
"Cisza w trzech aktach" to książka, która najpierw wprawi Cię w osłupienie, rozśmieszy, a później wbije Ci szpilkę w myśli, a ona będzie kuła i kuła, nie pozwalając o tej książce zapomnieć...
Książka ta, to trzy krótkie akty, bez postaci, bez zbędnych słów, a mimo to pełne treści, możecie ją czytać od początku, ale jak zechcecie- nie ma problemu, żeby zacząć od środka. Tu wszystko gra, wszystko do siebie pasuje, nic się nie gryzie. W tej historii odnajdą się zarówno fani oper mydlanych jak i ci, którzy nie wiedzą lub nie mogą się zdecydować co przeczytać!
Autorka gwarantuje, że ta książka ma wszechstronne zastosowanie, i ma absolutną rację- możecie jej używać wszędzie i niemal do wszystkiego! Na przykład do taktycznego wyciszenia rozmówcy, albo jako maskę do snu. Genialne, drugiej takiej książki nie znajdziecie!
Znajdziecie tutaj obszerny i treściwy (na trzy zdania ;) ) wywiad z Autorką oraz nagrody, które książka (nie) dostała, recenzje z zaświatów i te wcale nieoceniające. Nie brakuje tu słów tych, którzy wpływają na losy świata i tych, którzy ten świat już opuścili wieki temu, poznacie zdanie zwyczajnych ludzi, domowych i dzikich zwierząt. Każdy z nich opowie, jak odbiera ciszę i gwarantuję, że będziecie nieraz wybuchać śmiechem- wszystko to podane zostało z olbrzymim humorem i wielkim dystansem oraz ze sporą dawką ironii i sarkazmu. Znajdziecie tu mnóstwo cytatów, które Was zaintrygują, rozbawią, niektóre być może wzruszą lub coś zainicjują, przypomną.
Książka ma zaledwie 68 stron, ale przepełniona jest treścią... choć ciszy tu na pewno nie brakuje.
Książkę czyta się fantastycznie, automatycznie poprawia ona humor, zaskakuje, ale zadaje też pytanie- Czym dla Ciebie jest cisza, drogi Czytelniku?
Czy polecam?
Zdecydowanie tak, nie dlatego, że to mój patronat, ale dlatego, że ta książka jest genialna. Niby nic tu się nie dzieje, a dzieje się wszystko!