Okładka książki - Czarny Mrok Wyspa Czterech Wyzwań, Tom II

Czarny Mrok Wyspa Czterech Wyzwań, Tom II



Tom 2 cyklu Czarny Mrok
Ocena: 6 (2 głosów)

Na Aimeiz, bliźniaczej planecie Ziemi, nic nie jest takie, jakim sie wydaje...

 

Alex nie zdążyła ukończyć treningu. Jedna decyzja Aarona, podjęta pod wpływem silnych emocji, zmieniła wszystko. Na jej przedramieniu pojawił się znak Próby - wiążący, nieodwracalny i śmiertelny. Na Wyspie Czterech Wyzwań staje teraz przed prawdziwym wyzwaniem, które

sprawdzi nie tylko jej umiejętności, lecz także siłę ducha. Nie jest sama - u jej boku stoją przyjaciele. Podczas Próby zmierza sie z czyms, czego nie da sie pokonać wyłącznie siłą fizyczną. Alex bedzie musiala zaufać

tym, którzy nigdy nie powinni stanąć po jej stronie...

 

Tam, gdzie kończy się strach, zaczyna się coś znacznie trudniejszego - poznawanie samej siebie. Bo najwieksze bitwy nie zawsze tocza sie na polu walki.

 

,,Czarny Mrok. Wyspa Czterech Wyzwań" Tom II to kontynuacja opowieści o odwadze, przyjaźni i wyborach, które mogą zmienić wszystko.

Informacje dodatkowe o Czarny Mrok Wyspa Czterech Wyzwań, Tom II:

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data wydania: 2026-06-21
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788380115637
Liczba stron: 348
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Czarny Mrok Wyspa Czterech Wyzwań, Tom II

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Czarny Mrok Wyspa Czterech Wyzwań, Tom II - opinie o książce

Przed wami drugi tom cyklu ,,Czarnego mroku". Części są w pewien sposób ze sobą powiązane, ale nie na tyle aby móc koniecznie je czytać tylko po kolei. Jest tylko taki szczegół, że kto bardzo lubi szybką akcję w fantastyce, to z kolei czytając wpierw tom drugi, to i tak będzie miał ogromne pragnienie aby przeczytać pierwszy. Tak ta seria właśnie działa:-)
Postacie mają tutaj różne moce i są one ukazane pod stroną marzeń małych dzieci, gdzie sporo osób chciało móc czytać w czyichś myślach i taki też dar jest tutaj ukazany. Każdy też chciał aby jakaś magiczna siła mogła go chronić i jest tutaj motyw jakby opiekuna, który w razie zagrożenia, był chroniony przez osobą, która była z nim w pewien sposób połączona. Są też inne, ale odkryjcie je sami. Chodzi o to, że te rzeczy sprawiają iż odbieramy ją bardzo prywatnie, jakby zaspakajają pragnienia naszego małego wewnętrznego dziecka, więc siłą woli robi nam się miło. Oczywiście sama książka nie jest dla dzieci ze względu na poutykane wulgarności, które występują w momentach bardzo stresujących dla postaci, lub zagrażających ich życiu. W samej książce bardzo dużo się dzieje. To była kwestia podróżnicza, gdzie przechodzili przez góry, pagórki, jakieś skały, labirynty, gdzie nie było bezpiecznie. 
,,O Bogini, to było dziwne uczucie przejść przez ukrytą ścianę. Czułam jej magię - stwierdziła Kira."

,,Mamy na sobie stroje do maskowania naszej temperatury, a ja dodatkowo pokryję nas Mrokiem."

,,Miała ciało węża z dwoma długimi przednimi łapami i kapturem na szyi jak u kobry, jednak jej rozmiar był niepokojący. Na pewno miała jakieś trzy metry długości!"

Spotkacie tutaj opisy na pierwszy rzut okaz ładnych stworzeń, aczkolwiek śmiejących się złowieszczo wydających z siebie zło i chęć mordu. Nigdy nie zgadniecie jak nieokiełznane to były stworzenia oraz niepozorny wygląd mógł zmylić przeciwnika. Pomimo tego, że mieli swoje dary, to znajdywali się w sytuacjach tak szokujących, że momentami o nich zapominali. Autorka celowo niektórych zdań nie kończyła, aby nasza wyobraźnia szalała na wysokich obrotach. W ziemi nie grzebią tylko ludzi, ale i poległe wilki, więc stąpając po niektórych skrawkach gdzieś czytelnik sam z tyłu głowy ma ten strach, że coś wciąż jest blisko, ukryte lub czyhające, więc nie ma tu czasu na spokojny oddech. Pojawiają się kły, pazury, czerwone oczyska, szybko pojawiające się portale i nie są to puste opisy, tylko podkreślony został emocjonalny wydźwięk, by emocje tych postaci przechodziły również na nas. Ledwo zdołaliśmy przetrawić aktualne emocje jakie mieli bohaterzy, a już nagle ukazywał się magiczny portal i wychodził z niego ktoś skrzywdzony, bezbronny, więc wydarzenia w pewien sposób nachodziły na siebie. 
Nie da się przewidzieć tej treści, nawet nie próbowałam tego zrobić, bo to, co tutaj zastałam przechodziło moje najśmielsze wyobrażenie. Miłe uczucia również są obecne, ale takie dziewczęce jak dotyk dłoni, posadzenie na kolanach czy zawstydzenie. To bardzo ich uczłowieczało choć na moment, kiedy mogli być sobą, a nie zmienionymi za pomocą magii osobami.
Uważam, że to nie jest zwykła seria, gdyż często miałam wrażenie, że inna seria ,,Koło czasu", tak pięknie przyjęta przez czytelników jest niemal na równi z tym dziełem. Autorka nie ma takiego doświadczenia życiowego jak Robert Jordan, a pomimo tego napisała dzieło zbliżone właśnie do jego twórczości. Wszelkich fanów jego działa bardzo zachęcam aby wzięli do ręki dzieło tej autorki, gdyż będą nim usatysfakcjonowani:-) Szczerze ją polecam:-)

Link do opinii
Avatar użytkownika - magdalenagrzejszczyk
magdalenagrzejszczyk
Przeczytane:2026-06-20, Ocena: 6, Przeczytałem,

🪽🪽🪽🪽 Recenzja patronacka🪽🪽🪽🪽

Aleksandra Kowal - Brzoza " Wyspa czterech wyzwań"
@aleksandra.kowalbrzoza
Seria: Czarny Mrok
Wydawnictwo: Warszawska firma wydawnicza
@wydawnictwo_wfw
Premiera 21/06/26r🔥🔥

🪽🪽🪽🪽🪽🪽🪽🪽🪽🪽🪽

" Ostatnie co zobaczyłam, zanim portal się zamknął, to Aaron podnoszący się z ziemi. O Boże! Jego czerwone oczy będą mnie nawiedzać przez całą Próbę! Jęknęłam wewnętrznie. Co ciekawe, wyczuwałam jego emocje, a raczej jego wściekłość, pomimo odległości, która nas dzieliła…"

Nie wiem, jak Aleksandra to robi, ale po raz kolejny wciągnęła mnie do świata, z którego nie chciałam wracać. A kiedy już wróciłam… miałam ochotę natychmiast tam wejść z powrotem. Tak właśnie działa „Czarny Mrok” uzależnia, miesza w emocjach i nie daje o sobie zapomnieć. 🖤

Drugi tom to już nie tylko przygoda to emocjonalny nokaut. Wyspa Czterech Wyzwań okazuje się miejscem bezlitosnym, gdzie liczy się nie tylko siła, refleks czy moc, ale przede wszystkim psychika. Bo czasem najgroźniejsze potwory nie czają się w mroku… tylko we własnej głowie.

📖 Co znajdziemy w książce:

🌌 Magiczny świat Aimeiz bliźniacza planeta Ziemi pełna sekretów i niebezpieczeństw
⚔️ Próbę życia i śmierci, Wyspa Czterech Wyzwań nie wybacza błędów
🖤 Mroczny klimat; demony, mroczni książęta i ciągłe poczucie zagrożenia
🐉 Fantastyczne stworzenia: smoki, anioły i magiczne istoty
🔥 Slow burn romance, napięcie między Alex i Aaronem aż iskrzy
🤝 Przyjaźń i lojalność, wsparcie, poświęcenie i trudne wybory
🧠 Walkę z samą sobą, strach, zwątpienie i odkrywanie własnej siły
😱 Plot twisty momenty, po których zbierałam szczękę z podłogi
🏃 Dynamiczną akcję tutaj naprawdę nie ma miejsca na nudę
😭 Emocjonalny rollercoaster od uśmiechu po ból serca
✨ Magię i ukryte Dary potężne moce oraz wielkie przeznaczenie

Styl autorki jest lekki, naturalny i bardzo wciągający. Mimo rozbudowanego świata fantasy czyta się to z ogromną łatwością. Aleksandra świetnie balansuje między akcją, humorem a cięższymi, bardziej emocjonalnymi scenami. Nie tylko opisuje wydarzenia ona sprawia, że czytelnik je przeżywa. Dzięki plastycznym opisom Aimeiz dosłownie ożywa przed oczami.

Największą siłą tej historii są jednak emocje. Strach, napięcie, ból, bezsilność, gniew, ale też nadzieja, miłość i przyjaźń wszystko wybrzmiewa tutaj bardzo mocno i autentycznie. Wiele scen naprawdę trafia prosto w serce.

Bohaterowie są wyraziści, wielowymiarowi i dalecy od ideału a właśnie za to ich polubiłam. Alex uwielbiam za to, że nie jest bohaterką bez skazy. Boi się, popełnia błędy, czasem wątpi, ale mimo wszystko wstaje i walczy dalej. Ma ogromne serce, empatię i siłę, której sama chyba jeszcze do końca nie dostrzega.

A Aaron… cóż. To postać, obok której nie da się przejść obojętnie. Charyzmatyczny, impulsywny, irytujący, a jednocześnie przyciągający jak magnes. Chodzący chaos i emocje w najczystszej postaci. Relacja między nim a Alex? Napięcie można kroić nożem. Slow burn? Oj tak… i pali się pięknie.

Ogromnym plusem tej części są również relacje między bohaterami. Przyjaźń, lojalność i świadomość, że nawet w największym mroku nie trzeba walczyć samemu, wybrzmiewają tutaj wyjątkowo mocno. Bardzo cenię fantasy, które poza akcją daje też emocjonalną głębię tutaj dostałam to w pełnym pakiecie.

No i samo uniwersum… Aimeiz jest fenomenalne. Anioły, demony, smoki, magia, mroczni książęta i sekrety czające się dosłownie wszędzie. Wyobraźnia autorki jest imponująca i przyznam szczerze, momentami trochę przerażająca, patrząc na to, jakie plot twisty potrafi zaserwować.

Najbardziej podoba mi się jednak to, że pod warstwą fantastycznej przygody kryje się coś znacznie głębszego. To historia o zaufaniu, przekraczaniu własnych granic i o tym, że najtrudniejsze bitwy to często te, które toczymy sami ze sobą.

Nie ukrywam też, że możliwość objęcia patronatem tej książki była dla mnie czymś naprawdę wyjątkowym. Ogromnie się cieszę, że mogłam być częścią tej przygody i obserwować rozwój historii tak blisko. To patronat, który zapamiętam na długo. 🖤

Jeśli kochacie fantastykę z pazurem, mroczny klimat, świetnych bohaterów, napięcie, humor i emocje, które potrafią roztrzaskać serce na kawałki ta seria jest zdecydowanie dla Was.

Ja przepadłam. I potrzebuję kolejnego tomu. Najlepiej już. 🖤

Link do opinii
Reklamy