Czerwona ziemia

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2022-06-01
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788328086333
Liczba stron: 352

Ocena: 5.2 (5 głosów)

Rok 1996. Wiktor Tilszer, młody dziennikarz, przemierza Afrykę wzdłuż i wszerz, przeżywając prawdopodobnie najpiękniejszą i jednocześnie najbardziej ryzykowną przygodę swojego życia.

Rok 2020. Marcin Tilszer, syn uznanego reportera, rusza śladami ojca do Ugandy, jednak nigdy nie dociera do Gulu, z którego 25 lat wcześniej jego ojciec ledwo uszedł z życiem.

Wiktor musi porzucić dziennikarskie śledztwo, nad którym pracuje jego redakcja, i ruszyć na poszukiwania syna. A w Afryce to, co niemożliwe okazuje się prawdopodobne, a czasem nawet pewne, tropy prowadzą donikąd, zaś podjęte przed laty decyzje niosą za sobą nieoczekiwane konsekwencje.

Trzymająca w napięciu aż do ostatniej strony, nieodkładalna powieść sensacyjna o ojcowskiej miłości, błędach przeszłości i ich konsekwencjach. Ależ to się czyta! Przygotujcie się na największą przygodę tego roku.

Tagi: bóg

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Czerwona ziemia

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Czerwona ziemia

Avatar użytkownika - Damaczytasama
Damaczytasama
Przeczytane:,

"Czerwona ziemia" to thrillerowy debiut Marcina Mellera.


Wiktor Tilszer jest uznanym reportażystą, który w młodości wiele podróżował i sporo ryzykował. Gnało go w świat. W 1996 roku udał się do Afryki.


Po dwudziestu czterech latach, jego syn Marcin, zainspirowany przygodami ojca jedzie do Ugandy. W pewnym momencie kontakt z nim się urywa.


Wiktor ma świadomość, że żeby odnaleźć syna, musi wrócić do Afryki. Nie wszyscy są zadowoleni z jego decyzji.


"Czerwona ziemia" to powieść, która biegnie dwutorowo. Wydarzenia z 1996 roku, przeplatają się z obecną sytuacją, w jakiej znalazł się bohater. 


Autor powoli wprowadza nas w relację, która panuje pomiędzy Wiktorem, a Marcinem, z którym nie mieszka. Widzimy jak ojciec pragnie odnowić kontakt z synem.


Druga część książki ma zdecydowanie szybsze tempo. Jest dynamicznie, czasami przerażająco. Akcja nie zwalnia ani na moment. Życie Wiktora jest wiele razy w niebezpieczeństwie. W Afryce bohater spotyka swoją dawną, dobrą znajomą Florence. Kobieta ma wielkie wpływy, ala czy mężczyzna powinien jej ufać?


Wiktor robi wszystko, żeby odnaleźć swojego syna. Żywego.


"Czarna ziemia" przenosi nas do gorącej Afryki. Poznajemy zwyczaje, codzienne życie mieszkańców.


Autor w swojej książce nie stroni od polityki, porusza też kwestie społeczne i zwraca uwagę na problemy jakie dotykają Czarny Ląd.


Ta książka urzekła mnie niepowtarzalnym klimatem. Mocna, dobrze napisana, trzymająca w napięciu fabuła oraz niespodziewane zakończenie sprawiły, że czas przy lekturze minął mi błyskawicznie.


Jeśli zastanawiasz się jak pachnie, smakuje i wygląda Afryka, to sięgnij po tę pozycję. A jeżeli lubisz czytać ekscytujące thrillery, to lektura dla ciebie.

Link do opinii

Kojarzycie Marcina Mellera? Historyk, dziennikarz prezenter telewizyjny, który kiedyś prowadził DDTVN u boku Kingi Rusin… Wiecie, że napisał książkę? 



Książką tą jest thriller „Czerwona ziemia”, której premiera zaplanowana jest na 🔥1 czerwca 2022r🔥 Jednak już dzisiaj mogę się z Wami podzielić opinią na jej temat 🖤





Afryka… miejsce, gdzie to co wydaje nam się niemożliwe staje się prawdopodobne, a nawet czasami pewne. 

 


Wiktor porzuca swoje dziennikarskie śledztwo i wyrusza na poszukiwanie syna do Afryki. Miejsca, gdzie tropy prowadzą donikąd, a podjęte przed latami decyzje prowadzą do nieoczekiwanych konsekwencji. 

 


Debiut Marcina Mellera to książka, którą czyta się w mgnieniu oka. Nie powiem, że wciąga od pierwszej strony, bo wcale tak nie jest. Początkowo wręcz miałam problem wgryźć się w fabułę. Jednak po kilkunastu stronach okazało się, że historia dosłownie mnie pochłonęła! Nie znajdziecie tutaj wielu zwrotów akcji, ale fabuła zaczynająca się początkowo dość niewinnie później okazuje się być mocno zaskakująca. 

Styl autora jest całkiem przyjemny w odbiorze, a zastosowane retrospekcje czasowe tylko umilają czytanie. Pan Marcin zgrabnie przechodzi pomiędzy wątkami  i widać, że całość została bardzo dobrze przemyślana. Poznajemy historię Wiktora z 1996, a także jego syna Marcina z 2020, który to wyrusza śladami ojca do Ugandy. Jednak los bywa przewrotny, a przeszłość lubi się upominać o swoje. Marcin nie dociera nawet do Gulu, z którego jego ojciec przed latami ledwo uszedł z życiem. Kreacja bohaterów wyszła autorowi świetnie. Czuć od nich bijące emocje, są ludzcy i zróżnicowani. 

Tak naprawdę najlepsze Pan Marcin zostawił dla nas na koniec. W kilku końcowych rozdziałach dzieje się tyle, że już w pewnym momencie kompletnie odcięłam się od rzeczywistości i chciałam tylko poznać zakończenie… i to jakie zakończenie! Takie, którego kompletnie się nie spodziewałam. 

Czy mogę się do czegoś przyczepić? Owszem. Do klasyfikacji książki jako thrillera. Książce bliżej do powieści sensacyjno-przygodowej, więc nie do końca rozumiem skąd ta klasyfikacja. Poza tym to naprawdę kawał dobrej lektury.

 


„Czerwona ziemia” to książka, która mocno mnie zaskoczyła. Jest ona przepełniona ojcowską miłością i historiami, których kompletnie się nie spodziewałam. Autor uświadamia jak Afryka potrafi być niebezpieczna i tak naprawdę nie jest to wyłącznie fikcja literacka. Wśród tych cudownych krajobrazów potrafią dziać się straszne rzeczy. Książkę jak najbardziej polecam i uwierzcie, że warto „przemęczyć’ tych kilka początkowych rozdziałów. Sądzę, że nie zawiedziecie się z lektury! 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Esclavo
Esclavo
Przeczytane:2022-06-21, Ocena: 4, Przeczytałam,

Pierwsze co przychodzi mi na myśl gdy myślę o tej powieści, to pędzące tempo i dynamika. Akcja toczy się szalenie szybko, nie ma czasu na nudę, a same wydarzenia są bardzo ciekawe. To debiut, ale totalnie tego nie czuć.

Nigdy nie miałam chęci zwiedzać afrykańskich państw, a tu autor pokazuje nam ten świat z bliska. Akcja toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych, teraz i w 1996 roku, gdzie to główny bohater, Wiktor, zbiera materiał do swojego reportażu. I ta część stawia przed nami dużo pytań, ciągle nie wiemy, co wydarzyło się w młodości Wiktora i dlaczego jego syn zaginął właśnie w czasie własnej podróży śladami ojca. Odpowiedzi przynosi nam część współczesna, jednak te są tak dawkowane, że autor cały czas trzyma nas w napięciu i niepewności. Ta książka to też swoisty obraz Afryki, z pięknem i brzydotą, biedą i bogactwem. W dodatku przedstawiona tu mieszanka polityki i etniczności daje nam szerszy obraz i wkłada wydarzenia w realne ramy.

To powieść przygodowo- sensacyjna, pełna akcji w zwrotów akcji. Kawał dobrej lektury dla każdego fana tego gatunku. 

Link do opinii

,,W Afryce niemożliwe jest nie tylko możliwe, jest prawdopodobne, a czasami nawet pewne".

 

W 2020 roku młody Marcin Tilszer, syn znanego reportera, który przemierzył Afrykę wzdłuż i wszerz, rusza śladami ojca do Ugandy.

Musi dotrzeć do Gulu, w którym to 25 lat wcześniej jego rodzic przeżył niebezpieczną, ale najpiękniejszą przygodę swojego życia.

Niestety..jego telefon pewnego dnia milknie.

Wiktor postanawia więc zostawić własne dziennikarskie śledztwo i wyrusza na poszukiwanie syna.

Ale Afryka to nie Polska.

Tu wszystko jest inaczej, a tropy prowadzą do nikąd.

Teraz Wiktor będzie zmuszony poprosić o pomoc kogoś, kto jak duch wyłoni się z jego przeszłości.

 

Czy odnajdzie Marcina?

Co takiego wydarzyło się w 1996 roku?

 

Kompletnie nie spodziewałam się, że ta książka będzie tak wspaniała!

Tak malownicza, tętniąca życiem, pełna kurzu z czerwonej ziemi.

Tak dynamiczna i zaskakująca!

I tak mocno wciągająca w wir wydarzeń.

Dla niej warto zarwać noc, bo tej książki się nie czyta.

Ją się ogląda.

Z pasją, podniesionym ciśnieniem i napięciem, co dalej się wydarzy.

Obrazy migają przed naszymi oczami w tempie błyskawicy tworząc niesamowitą opowieść, przez którą autor prowadzi nas dwutorowo, a wprowadzone retrospekcje pomagają zrozumieć konsekwencje tego, co wydarzyło się w 1996 roku.

Zakończenie to przysłowiowa ,,wisienka na torcie" i chociaż coś podejrzewałam, to z pewnością nie tego, co dostałam na ostatniej stronie.

 

Moim zdaniem autor wykonał tutaj kawał naprawdę dobrej roboty!

Książka jest dopracowana, wręcz perfekcyjna, a jednocześnie lekka i czyta się ją z prawdziwą przyjemnością.

Jeśli więc chcecie zobaczyć kawałek Afryki i przeżyć mrożącą krew w żyłach przygodę, to zapraszam do czytania!

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - magducha
magducha
Przeczytane:2022-05-26, Ocena: 6, Przeczytałam, Przeczytane 2022,
Inne książki autora
Sprzedawca arbuzów
Marcin Meller0
Okładka ksiązki - Sprzedawca arbuzów

,,Moje drugie imię to gafa" - wyznaje Marcin Meller, po czym w rozbrajający sposób z tych gaf się spowiada. Ujmująco szczerze opisuje świat swój...

Nietoperz i suszone cytryny
Marcin Meller0
Okładka ksiązki - Nietoperz i suszone cytryny

Zbiór felietonów jednego z najbardziej popularnych dziennikarzy w Polsce. Teksty pochodzące z lat 2016-2019 okraszone zostały barwnymi anegdotami...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Reklamy