O tym piekle świat miał zapomnieć. Ona przetrwała, by opowiedzieć prawdę.
Poruszająca i szeroko komentowana na świecie powieść, która zdobyła uznanie czytelników i krytyków za odwagę w ukazaniu przemilczanej historii kobiet.
Korea, 1937 rok. Czternastoletnia Kim Sangmi, wychowana w inteligenckiej rodzinie, marzy o nauce i wolności. Staje się jednak ofiarą brutalnej machiny japońskiego imperializmu. Trafia do wojskowego domu publicznego w Mandżurii jako ,,kobieta pocieszenia". Wyrwana ze swojego świata i rzucona w piekło domów publicznych, odnajduje w sobie niezwykłą siłę, by walczyć z okrutnym losem.
,,Czerwone orchidee z Szanghaju" to poruszająca, epicka saga o kobiecie, której odebrano wszystko - oprócz odwagi. Autorka przeprowadziła szeroko zakrojone badania, aby oddać sprawiedliwość zapomnianym ofiarom historii. Snuje opowieść inspirowaną prawdziwą historią, napisaną z ogromną empatią i historyczną precyzją.
,,Poruszająca, wciągająca i pełna autentycznych emocji książka, która rzuca światło na przemilczany rozdział historii. -Page des Libraires
,,Książka mocna i potrzebna - fikcyjna fabuła opiera się na rzeczywistości tysięcy kobiet, których głos przez dziesięciolecia był tłumiony". - Librairie Mollat
,,Imponująca powieść - zarówno pod względem bogactwa historycznego, jak i opowiedzenia losów Sangmi, kobiety o odwadze i determinacji, które budzą głęboki szacunek". - Florine, księgarnia Le Phénix
,,Opowieść o kobiecej sile, o przetrwaniu, ale także o tym, jak historia potrafi być brutalna - i jak ważne jest, by ją opowiadać". - Blog ,,Le fil rouge lit"
Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 528
Tytuł oryginału: Les orchidées rouges de Shangai
Przeczytane:2026-02-06, Ocena: 5, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 12 książek 2026, 52 książki 2026,
,,Czerwone orchidee z Szanghaju" Juliette Morillot to książka, o której trudno mówić lekko, ale też nie sposób przejść obok niej obojętnie. Autorka sięga po fabułę inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami i robi to z dużą dbałością o realia historyczne oraz z wyczuwalną empatią wobec swoich bohaterów. Widać, że ta historia nie jest ,,wymyślona dla efektu" - stoi za nią solidny research i potrzeba oddania głosu tym, o których przez lata milczano.
Los Sangmi, porwanej jako nastolatka i zmuszonej do funkcjonowania w systemie ,,kobiet pocieszenia", poznajemy bez upiększeń. To opowieść mroczna i brutalna, momentami wręcz przytłaczająca, bo każdy kolejny rozdział pogłębia poczucie niesprawiedliwości i bezsilności wobec wojennego okrucieństwa. Morillot nie próbuje łagodzić rzeczywistości ani jej kolorować - pokazuje cierpienie, traumę i dehumanizację wprost, co sprawia, że lektura mocno emocjonalnie angażuje.
Jednocześnie nie jest to wyłącznie książka o bólu. W tle cały czas obecna jest wytrwałość, wola przetrwania i krucha, ale uporczywa nadzieja - czy to na odnalezienie własnych korzeni, czy po prostu na zachowanie resztek człowieczeństwa. Podróż Sangmi przez kolejne miejsca Azji ogarniętej wojną staje się przejmującym świadectwem tego, jak wielką cenę płacą jednostki w czasie konfliktów zbrojnych.
To nie jest lektura łatwa ani ,,przyjemna", ale zdecydowanie potrzebna. ,,Czerwone orchidee z Szanghaju" zostają w głowie na długo i skłaniają do refleksji - zarówno nad historią, jak i nad siłą ludzi, którzy mimo wszystko potrafili przetrwać i opowiedzieć swoją prawdę.