Cztery autorki. Cztery światy z pogranicza fantastyki i kryminału. Cztery trupy - bo nic tak nie podkręca magii świąt jak porządne śledztwo!
Boże Narodzenie w pałacyku myśliwskim, LARP w klimatach Opowieści wigilijnej, syrena, chimera, nocnica i gotowanie bigosu - co wyjdzie z takiego połączenia? Czy raczej: co wylezie?!
Wiedźma włosingowa Pati Młynarska ratuje pannę młodą z opresji. Czy pozna tożsamość ducha, który przypałętał się jesienią, a teraz wybrzydza przy posiłkach?
Greta ma spędzić wigilię z dawno niewidzianą ciotką. Nie wie, że wyjazd do rodzinnej miejscowości będzie dla niej początkiem niespodzianek... nie tylko tych ukrytych w piwnicy (i nie całkiem świeżych).
Jagodzie Wilczek i jej uczennicy Soni tegoroczna zima daje cenną lekcję: pokazywanie domowikowi filmów świątecznych przynosi więcej komplikacji niż najpaskudniejsza z klątw.
Sabat pisarek polskiej fantastyki wraca z nową antologią i nową porcją rozrywki. W Czterech trupach w barszcz spotkacie bohaterki znane i całkiem nowe, znajdziecie śmiech, wzruszenie i nutkę grozy. Oraz pierniczki. Wiele pierniczków.
Last Christm... (aaalbo już nic!)
***
Cztery fantastyczne autorki połączyły siły, by udowodnić, że zbrodnia może być naprawdę... przyjemna w lekturze.
Beata Skrzypczak, @opowiem_ci
Jako naczelny Grinch Internetu muszę przyznać, że ta antologia odczarowała mi trochę Święta!
Ewa Cat Mędrzecka, Cat Vloguje
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2025-11-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 384
Cztery trupy w barszcz to kolejna antologia mojego ulubionego sabatu autorek. Twórczość każdej z Pań bardzo lubię, więc po trzecią antologię napisaną w tym składzie sięgałam z ogromną przyjemnością, licząc na dużo śmiechu, przytulny klimat i -- no cóż -- może kilka trupów w fabule. Panie dowiozły, a książki przesłuchałam z prawdziwą radością.
Pierwsze opowiadanie wyszło spod pióra Pani Marty Kisiel. Świąteczny klimat był, humor był, sytuacja kryzysowa była, a barszcz z bigosikiem również się znalazły. Mamy tu historię grupy przyjaciół, którzy spędzają święta w wynajętym domu. Żeby nie było nudno, umilają sobie czas wspólnymi grami i gotowaniem. Brzmi całkiem normalnie..., ale przy składzie, w którym pojawia się chimera, syrena i nocnica, zwykły wieczór bardzo szybko może stać się niezwykły. To przyjemne opowiadanie, zwłaszcza dla czytelników, którzy już wcześniej poznali tych bohaterów. Mi jednak trochę brakowało wprowadzenia -- dopiero po jakimś czasie zorientowałam się, że już kiedyś spotkałam te postacie. Nie pamiętam nawet, w której antologii, a przez to chwilę zajęło mi przypomnienie sobie, kto jest, kim i do jakiego rodzaju należy. Gdy pamięć w końcu wróciła, historia nabrała kolorów i została tylko dobra zabawa.
Drugie opowiadanie napisała Pani Milena Wójtowicz. Główną bohaterką jest Patrycja Młynarska -- wiedźma specjalizująca się we włosach. Mamy tu niecne kołtuny, pannę młodą w opresji oraz pewnego ducha, którego tożsamość Patka musi odkryć. Świetna społeczność, bardzo fajni bohaterowie, dużo śmiechu i do tego przystojny familiar. Małe miasteczko pełne plotek oraz historia trzech lokalnych czarownic aż proszą się o rozwinięcie -- przynajmniej takie jest moje życzeniowe myślenie. Bardzo bym chciała, żeby Pani Autorka pokusiła się o pełnowymiarową książkę z tymi bohaterami, bo czytałabym ją z ogromną przyjemnością.
Trzecie opowiadanie to dzieło Pani Anety Jadowskiej. Miałam wrażenie, że autorka wraca tu do swoich korzeni -- mamy zagadkę kryminalną, pracę policyjną i skomplikowane relacje rodzinne. Policjantka Greta po wypadku na służbie ma wrócić do ,,firmy", jednak towarzyszy temu sporo obaw, szczególnie przed uziemieniem przy biurku i niezaliczeniem testów sprawnościowych. Gdy nadarza się okazja do odwleczenia nieuniknionego i wizyty u dawno niewidzianej ciotki, dziewczyna ochoczo z niej korzysta. W rodzinnej miejscowości czeka na nią sprawa kryminalna, mnóstwo wspomnień, starzy znajomi i wiele nowych emocji do przepracowania. W mojej opinii to bardzo dobre opowiadanie, dające przyjemne uczucie ciepła na serduszku.
Czwarte i ostatnie opowiadanie należy do Pani Magdaleny Kubasiewicz i tutaj bardzo się ucieszyłam, bo autorka wraca do Jagody Wilczek i jej uczennicy Sonii. Zawsze miło spotkać bohaterów, których już się polubiło. Jagoda pomaga w zdjęciu wyjątkowo paskudnej klątwy, a Sonia próbuje stworzyć świąteczny klimat w porozumieniu z Domowikiem. Jaki galimatias z tego wychodzi, musicie przekonać się sami, ale jedno jest pewne -- te święta obie dziewczyny zapamiętają na długo.
Całość antologii oceniam bardzo dobrze. Fanom autorek nie muszę jej zachwalać, a osobom, które jeszcze nie znają twórczości Pań, polecam z czystym sumieniem. To świetna okazja, żeby poznać próbkę ich piór i przy okazji bardzo dobrze się bawić.
" [...] Święta to zupełnie odrębna jednostka chorobowa. Na dodatek zakaźna, jak widać na załączonym obrazku. [...]"
"Cztery trupy w barszcz" to dobra świąteczno kryminalna antologia, która miesza ze sobą fantastykę i realizm. Spotkacie tutaj cztery opowiadania. Każde jest wyjątkowe i godne uwagi. W każdym z nich znajdziecie kryminalną zagadkę i oczywiście szczyptę magii.
Marta Kisiel i jej "Jak długo mieszać bigos?". Dobre i zabawne opowiadanie. Zwłaszcza początek. Ta autorka zabiera nas na wyjątkową wigilię. Czy też macie szał świątecznego dekorowania domu tak jak niektóre postacie tej autorki? Na końcu tego opowiadania znajdziecie playlistę dla odważnych.
Milena Wójtowicz stworzyła opowiadanie pod tytułem "Kołtun zimowy". Moja przestroga po tej historii -- uważajcie na kołtuny, bywają bardzo niebezpieczne, zwłaszcza rzucane w nieodpowiednie miejsca. Mogą doprowadzić do katastrofy. Przekonała się o tym bohaterka tego opowiadania. Poznacie tutaj prawdziwe wiedźmy i niezwykłego kota. Chętnie poznam ich dalsze losy. Mam nadzieję, że autorka o tym pomyśli.
Aneta Jadowska przygotowała dla nas opowiadanie pod tytułem "Morderstwo i białe święta". W tej historii pojawia się trup. Czy Greta odnajdzie prawdziwego sprawcę, nim będzie za późno?
Magdalena Kubasiewicz i jej "Wymarzone święta Domownika". Poznacie tutaj tajemniczego Domownika, wiedźmę klątw -- Jagodę Wilczek i jej uczennicę Sonię Zawicką. Czy wiedźmy obchodzą święta? Kto rzucił mordercze przekleństwo? To opowiadanie nafaszerowane jest magią i to mi się bardzo podobało. Chętnie poznałabym dalsze przygody wiedźmy Jagody.
Polecam tę antologię wszystkim miłośnikom magii.
Całkiem przyjemnie się słuchało - najbardziej spodobała mi się historia o kołtunie i Zuse (czyli druga z kolei). Hipnotyczny głos lektorki też bardzo pomógł :)
Reszta mnie nie powaliła, co jest jednak rozczarowujące.
"Cztery trupy w barszcz" to cztery historie czterech autorek, w których znajdziecie oczywiście tytułowego trupa oraz świąteczną "magię".
Każde z opowiadań jest zupełnie inne od poprzedniego. Jednak łączy je lekkie pióro autorek oraz magia Hallmarku* .
Moimi faworytami są historie autorstwa Anety Jadowskiej oraz Marty Kisiel.
Niestety Jagody jeszcze nie miałam okazji bliżej poznać, ale książki Magdaleny Kubasiewicz czekają w kolejce na przeczytanie.
Po lekturze "Cztery trupy w barszcz" zdecydowanie cierpię na niedosyt Grety oraz Tomci, Kiry i Filomeny. Chętnie poczytałabym dłuższe formy niż opowiadania z tymi bohaterkami w roli głównej. Trio od Marty Kisiel jest po prostu świetne, a ze swoimi partnerami są nie do podrobienia. Za to do historii Grety mam mnóstwo pytań! Ale nie zadam ich tutaj żeby Wam niczego nie zaspojlerować.
Jeśli szukacie nieszablonowej lektury związanej ze świętami to koniecznie sięgnijcie po "Cztery trupy w barszcz". Czy w formie audiobooka, czy w formie papierowej będziecie zachwyceni.
Ja słuchałam jej w formie audiobooka, ale musiałam mieć również wersję papierową na półce.
Zaczęło się od poplamionej spódniczki różowego słonia. Skończyło na znalezieniu trupa. Gdy Daniela Nieszczęście opuściła krakowski akademik...
150 ślub w karierze fotografki Emilii Brzeskiej... Nie doszedł do skutku. Panna Młoda, Cecylia Złota, na darmo czekała na narzeczonego. Zamiast niego przyszedł...
Przeczytane:2026-01-05, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2026,
Cztery trupy w barszcz to cztery opowiadania, czterech autorek. To już trzeci tom z tej serii a ja mam nadzieję, że nie ostatni.
Wiedźmy, policjantka, chimera, syrena, nocnica i zwykli ludzie, a nawet Krampus. Oni wszyscy czekają na was na kartkach tej książki. Oj jakie to były pracowite święta. Spokojnie, trup też będzie a do tego spora dawka humoru.
Wszystkie opowiadania były świetne, ale najbardziej ubawiłam się spędzając święta z chimerą, nocnicą i syreną oraz ich chłopakami. Dziewczyny i ich towarzysze są niesamowici. Nie sposób się z nimi nudzić
?