Okładka książki - Czyhający w progu

Czyhający w progu


Ocena: 4.8 (5 głosów)
Inne wydania:
„Ambrose Dewart przybywa do odziedziczonej posiadłości usytuowanej wśród mrocznych lasów Massachusetts z zamiarem odrestaurowania zrujnowanej rezydencji i osiedlenia się w niej na stałe. Wieść o otwarciu posępnego wielkiego domu wywołuje wśród okolicznych mieszkańców lawinę plotek, z domostwem tym bowiem wiążą się mrożące krew w żyłach opowieści, sięgające korzeniami epoki procesów czarownic. W trakcie remontu Dewart znajduje tajemniczy manuskrypt z adnotacją swojego dziadka, zawierającą groźną przestrogę dla przyszłych pokoleń: „Nie zapraszaj Tego, Który Czyha w Progu!”. Śledztwo doprowadza bohatera do ponurych rodzinnych sekretów, a wreszcie na skraj niewyobrażalnych odkryć: tuż za krawędzią naszego świata czają się starożytne demony Cthulhu rodem z otchłani piekieł, które tylko czekają, by ktoś przyzwał je z powrotem…”

Informacje dodatkowe o Czyhający w progu:

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: b.d
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 83-7298-602-9
Liczba stron: 176

więcej

Kup książkę Czyhający w progu

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Czyhający w progu - opinie o książce

Avatar użytkownika - asiaczytasia
asiaczytasia
Przeczytane:2026-03-08, Ocena: 5, Przeczytałam,

Stara rezydencja w Nowej Anglii. Wraca do niej dziedzic. Czy przewróci jej świetność? Ambrose Dewart szybko przekonuje się, jak złą sławą okryty jest dom i las, który należał do jego przodków. Tajemnicze krzyki, zniknięcia, groza. Kiedy zaczyna wypytywać ludzie niejasno, ze strachem wspominają Billingtona, dawnego właściciela tego terenu. Ambrose czytając stare zapiski jest coraz bardziej zafascynowany posiadłością, ale też przekonuje się, że dziwnie na niego działa.


August Derleth po raz kolejny sięga po notatki H.P. Lovecrafta, aby odtworzyć jego pomysły. „Czyhający w progu” wygląda na wprowadzenie do świata, mitologii Ctulhu. „Sprawa, którą zajął się, takim przejęciem przerodziła się ze żmudnego ślęczenia nad starymi księgami w dość fascynując śledztwo (…)”1. W powieści poznajemy nie tylko sekret domu i lasu Billingtona, ale też istot, które czekają na granicy światów. Czy powinniśmy je zapraszać?

„(…) w grę wchodziło coś jeszcze, coś nierozerwalnie związanego z atmosferą tego regionu, coś niewiarygodnie starego i złego, przywodzącego na myśl dawne bluźnierstwa i nieopisane koszmary.”2 A my z każdym krokiem zanurzamy się w te koszmary. „Czyhający w progu” to spokojny horror. Atmosfera tej książki oplata nas stopniowo. Najpierw autor intryguje nas wspomnianym śledztwem, aby wciągnąć nas w mrok lasu Billingtona. Jesteśmy jak Ambrose, który jest coraz bardziej zafascynowany historią i praktykami swojego przodka. Ale drążenie tego tematu wiąże się z obcowaniem z mrocznymi, przerażającymi siłami.

Ależ dobrze czytało mi się tę powieść. Doceniam jej klimat, bo to właśnie ten element jest dla mnie najważniejszy w literaturze grozy. Ona ma osaczać i mocno trzymać. I to właśnie robi „Czyhający w progu”. Nie wypuszcza. Kiedy już postawimy stopę na terenie posiadłości Billingtona, przepadniemy. Zastanówcie się, czy jesteście na to gotowi.

1 H.P. Lovecraft, A. Derleth, „Czyhający w progu”, tłum. Robert P. Lipski, wyd. Zysk i s-ka, Poznań 2025, s. 44.
2 Tamże, s. 51.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Nektrus
Nektrus
Przeczytane:2026-02-14, Ocena: 5, Przeczytałem,

Nie jest to lovecraft, ale czyta się przyjemnie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - karolinaosewska
karolinaosewska
Przeczytane:2025-11-24, Ocena: 5, Przeczytałam,

110/52/2025
"Czyhający w progu" H.P. Lovecraft August Derleth @Zysk i S-ka #recenzja #współpracarecenzencka #współpracabarterowa #czyhającywprogu

Poza granicami umysłu i świata

H.P. Lovecraft pozostawił po sobie wiele notatek i niedokończonych utworów, a trudnego zadania połączenia fragmentów w całość, tworząc ze znanych wątków nowe i zaskakujące historie, podjął się przyjaciel Lovecrafta, August Derleth. Dla tych, którzy są obeznani z piórem i światem, który kreował Lovecraft w swojej twórczości, "Czyhający w progu" będzie idealnym powrotem do świata Cthulhu, a dla tych, którzy nie znają jego pióra, doskonałym wprowadzeniem w historie tworzone przez Lovecrafta.

Ambrose Dewart powraca do Stanów, do Massachusetts, by osiedlić się w posiadłości swojego prapradziadka. Dom, jak i las nazywane domem i lasem Billingtona okryte są złą sławą. Podobno jego przodkowie oddawali się jakimś podejrzanym praktykom, czarnej magii, czcili czy przywoływali siły nieczyste. Z działaniami jego przodków związane są podobno tajemnicze zaginięcia ludzi z okolicy domu i lasu, dziwne hałasy, a także obecność istot nadnaturalnych.

Ambrose znajduje dokument, w którym jego prapradziadek ostrzega mieszkańców domu, by nie zapraszali Tego, Który Czyha w Progu.

"Nie wolno mu otwie­rać drzwi prowadzących do dziw­ne­go czasu i miejsca ani za­pra­szać Tego, Który Czyha w Progu, ani też wołać po­śród wzgórz."

Ambrose rozpoczyna śledztwo, które pozwala mu odkryć mroczne zagadki rodzinnej przeszłości, znajduje zalecenia, których powinien przestrzegać mieszkający w posiadłości, a zagłębianie się w te śledztwo prowadzi Ambrose'a do odkrycia, że poza granicami naszego wymiaru, świata egzystują złowrogie starożytne istoty, zdolne do przekraczania granic czasu i przestrzeni, które cierpliwie czekają, by zostać wezwane do naszego świata.

"Nie wolno mu było, na przy­kład, ,,dopuścić, aby woda prze­sta­ła opły­wać wyspę", ,,w żaden spo­sób na­ru­szać wieży", ,,bła­gać po­śród ka­mie­ni" ani ,,otwie­rać bram wio­dą­cych do in­ne­go czasu i miejsca"."

Ambrose pogrąża się w tajemnicach coraz bardziej, a to, co odkrywa coraz bardziej go przeraża. Dlatego wzywa na pomoc swojego kuzyna Stephena Batesa, a ten widząc co dzieje się z jego kuzynem, dostrzegając jak ogromny i zły wpływ mają na niego uśpione moce otaczające dom, las, a także tajemniczą wieżę, postanawia mu pomóc i udaje się wpierw do Armitage'a Harpera, a następnie do doktora Seneki Laphama.

"I nagle gdy tam sta­łem, czu­jąc na ciele muśnię­cia wia­tru, za­czę­ło ogar­niać mnie dziw­ne przy­gnę­bie­nie, nie­mal roz­pacz, połączo­na z czymś złym, po­sęp­nym i niewypo­wie­dzia­nie plu­ga­wym, co kryło się we­wnątrz i do­ko­ła tego domu, z dławiącą, prze­ni­ka­ją­cą wszyst­ko aurą najgor­szych okro­pieństw, jakie czaić się mogą w naj­mrocz­niej­szych ot­chła­niach ludz­kiej duszy."

"Czyhający w progu" to historia opowiadana z trzech perspektyw, z perspektywy Ambrose'a, Stephena i pomocnika doktora Laphama, Winfielda Phillipsa, która zamyka całą historię. Opowieść ta nawiązuje do mitologii Cthulhu, którą czytelnicy odnajdą w innych książkach Lovecrafta. Historia ta jest mroczna, pełna napięcia, budząca zaciekawienie i chęć poznania zakończenia. Czyta się ją przyjemnie, a tego najbardziej się obawiałam, że styl pisania autora mi nie przypadnie do gustu, gdyż ten typ prozy to zupełnie nie moja bajka.

"(...)owego za­opa­trzo­ne­go w lep­kie macki, amor­ficz­ne­go mon­strum zna­ne­go jako Czyha­ją­cy w Progu, ukry­wa­ją­ce­go swój praw­dzi­wy wy­gląd pod po­sta­cią opalizujących, świe­tli­stych kul, ohyd­ne­go Yog-Sothotha, który powsze czasy nurza się w pia­nie ni­czym pier­wot­na, błot­ni­sta breja po­śród bez­mia­ru cha­osu, hen, da­le­ko poza naj­od­le­glej­szy­mi sta­ni­ca­mi czasu i prze­strze­ni!"

Polubiłam Stephena i było mi szkoda z racji tego jak potoczyły się jego losy. Mimo to jestem zadowolona z rozwiązania historii. Autor potrafi budować klimat, napięcie, kreować świat przedstawiony, w taki sposób, że czytelnik ma odczucie jakby był wraz z bohaterami tam, w tym lesie, przy tej złowrogiej wieży i tajemniczym domu, przesiąkniętym mroczną aurą. To było moje pierwsze spotkanie z piórem i światem wykreowanym przez autora i myślę, że z mniejszą obawą, a większą ciekawością sięgnę po inne jego dzieła. Polecam jak najbardziej!

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Zysk. 

Link do opinii

Opowieść absolutnie duszna, przepełniona często niewypowiedzianym lękiem i sporą dozą takiego nienamacalnego niepokoju, który pomimo tego, że jest odczuwalny to trudno go jednoznacznie zdefiniować.

Nasz bohater Ambrose Dewart pojawia się w posiadłości rodem z powieści grozy, gdzie echa tajemnic, niedostępne miejsca kuszą niczym masło w dyskoncie po 3 zł. Dewart pomimo ostrzeżenia, nie do końca rozumiejąc sytuację zagłębia się w historię ku jej poznaniu, nie ma jednak świadomości, że każdy kolejny krok będzie krokiem ku obłędowi i szaleństwu zmysłów.

 

Jako że Derleth podjął się wyzwania ,,ogarnięcia" pozostawionych notatek i scenopisów Lovecrafta to czy tutaj jego wizje, która jest nieco bardziej uporządkowana i chyba jednak skręca nieco w kierunku thrillera z elementami grozy, ale nie ma w tym nic złego moim zdaniem, bo mnie ta wizja zdecydowanie kupuje.

Chociaż styl Derletha jest nieco mniej oniryczny, bardziej fabularny w porównaniu do Lovecraft to ,,podoba się to dla mnie" i nie mogłabym powiedzieć, że taka zmiana pozbawia czy umniejsza jakkolwiek poziom lęku, jaki daje ta historia. Powieść dobrze wykorzystuje znane motywy tajemnicy, zakazanych ksiąg, przerażającego i niejasnego dziedzictwa rodziny i tworzy bardzo spójny obraz, który niejednemu czytelnikowi zjeży włosy na głowie.

 

Jako czytelniczka sympatyzująca z grozą jestem zdecydowanie zadowolona i połączenie lovecraftowego koszmaru w nieco bardziej uporządkowanej narracyjnie scenerii dało mi to, czego od grozy oczekuję.

Link do opinii
Avatar użytkownika - katooola
katooola
Przeczytane:2025-05-25, Ocena: 5, Przeczytałam,

#współpracabarterowa

Tajemniczy głos z głębi, zapewne z podwodnego R'lyeh szepnął mi, że pora na kolejny, przeklęty tekst. Tym razem padło na "Czyhającego w progu", czyli historie, które powstały z niedokończonych notatek Lovecrafta, połączonych w całość przez Derletha.

August Derleth był korespondencyjnym przyjacielem Lovecrafta i jednym z głównych propagatorów jego twórczości. Kto wie, może gdyby nie jego upór, twórczość Samotnika z Providence nie byłaby obecnie tak znana? Czy udało się Derlethowi podjąć tego trudnego zadania? W moim odczuciu - tak! Czuć ducha twórczości Lovecrafta! Być może patrzę na to zbyt kolorowo, ale nic nie poradzę, że mam słabość do wszelakiej mitologii Cthulhu. 

"Czyhający w progu" to opowieść o Ambrosie Dewarcie, który zostaje dziedzicem podupadłej posiadłości w prastarym lesie. Pragnie ją wyremontować i zaznać spokoju, ale odkrywa enigmatyczny dokument swojego prapradziadka... i tak zostaje wciągnięty w otchłań mrocznych sekretów swoich przodków, gdzie prawda kryjąca się pod powierzchnią naszego świata potrafi zmrozić krew w żyłach. Dokąd go to całe śledztwo poprowadzi?

Poprzez listy, rękopisy i relacje kolejnych narratorów wyłania się mroczny świat nadprzyrodzonych, plugawych istot...  Nie brakuje tu miejsc owianych złowieszczą legendą. Tajemnicza wieża, dziwne dźwięki i niewytłumaczalne zjawiska. Zakazane, bluźniercze manuskrypty. Echa zdarzeń przeszłych w Innsmouth... Jednym słowem to jest niezwykła przygoda z elementami kosmicznego horroru. Tutaj poczucie kruchości i maluczkości człowieka wobec gargantuicznej grozy uśpionej przez eony jest namacalne. 

To co? Gotowi wejrzeć poza niewidzialną zasłonę w nieznane ukryte przed oczami zwykłych śmiertelników? Polecam, zwłaszcza fanom twórczości Samotnika z Providence.

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy