Dobre dziecko

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2012-11-29
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN: 978-83-08-04866-5
Liczba stron: 292

Ocena: 5.36 (11 głosów)

Nowa, długo oczekiwana powieść Romy Ligockiej!

Intymne wyznanie nastoletniej „dziewczynki w czerwonym płaszczyku”. Autorka odkrywa w niej nowy, do tej pory skrywany, fragment historii swojego życia. To opowieść o niezwykle emocjonalnej więzi córki z matką, o dojrzewaniu nastolatki, miłości, samotności i cierpieniu.

Punktem wyjścia jest odkrycie przez córkę romansu matki z żonatym mężczyzną. Roma, dojrzewająca nastolatka, czuje się przez matkę zdradzona. Przeraża ją cielesność i zmysłowość miłości, szpieguje więc matkę, aby uniemożliwić ten związek, ale też by poznać nieznane oblicze najbliższej jej osoby. Niezgoda na rzeczywistość jest w Romie tak wielka, że prowadzi ją do anoreksji. Autorka śmiało i szczerze po raz pierwszy opowiada o tym doświadczeniu i walce z pragnieniem śmierci.

Dziewczyna musi także stanąć do walki o życie swojej matki, która nie wytrzymując presji otoczenia i dramatyzmu sytuacji, podejmuje próby samobójcze. Jest to dla wrażliwej nastolatki przyspieszona lekcja dorosłego życia.

W powieść wkomponowane są fragmenty Pamiętnika Anny Abrahamerowej – babci Romy. Jest to piękny opis przedwojennego żydowskiego świata Krakowa: bale, stroje, luksus… Lektura pamiętnika jest dla Romy ucieczką od rzeczywistości, przeniesieniem się do ulubionego świata wyobraźni, ale też do historii własnej rodziny.

Kup książkę Dobre dziecko

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Dobre dziecko

Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2014-08-29, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2014,
"Umiem tylko kochać. Nie umiem być kochana. Nigdy nie umiałam - nawet jako dziecko. Prosiłam, modliłam się o czyjąś czułość, o uwagę - zawsze dostawałam jej za mało. Byłam tylko samotną dziewczynką w obcym świecie i chyba ciągle nią jestem. Dopiero jako dorosła kobieta zrozumiałam, że ta dziewczynka nie opuści mnie już nigdy." Dzieciństwo i okres dojrzewania Romy było smutne. Była dzieckiem szczupłym, drobnym, trochę niezgrabnym, nieśmiałym, nerwowym i pełnym lęków. Jak sama przyznaje, "nigdy nie umiała się bawić, cieszyć, głośno śmiać. Do dziś nie umie. Nauczono ją tylko uciekać, bronić się ukrywać. Do końca. Bo trzeba przeżyć, cokolwiek by ją spotkało." Jest to bardzo osobista, intymna, pełna przemyśleń opowieść nie tyle dojrzewającego dziecka, jakim była Roma Ligocka, co o piekle życia jej matki. Przeplatana jest fragmentami pamiętnika jej babci - Anny Abrahamerowej. Ten okres życia dla Romy Ligockiej był bardzo trudny, ale pomimo to, umie ona o tym opowiedzieć bez rzucania oskarżeń, z elegancją i delikatnością. Jest to książka o trudnym poszukiwaniu sensu, o próbie zrozumienia przez małą dziewczynkę tego, co wtedy tak bardzo ją przytłoczyło i było dla niej niezrozumiałe. Zrozumienia świata dorosłych, z których żaden nie traktował jej poważnie. Książka mocna, odważna, mądra, dająca do myślenia, obok której nie można przejść obojętnie. Całość uzupełniają liczne zdjęcia i rysunki Romy.
Link do opinii
Avatar użytkownika - jusia
jusia
Przeczytane:2013-05-19, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2013,
P. Ligockiej język sprawia, że czytam jej książki z ogromną przyjemności, czekam na kolejne z utęsknieniem, natomiast historie opisane przez autorkę, wzruszają mnie dogłębnie. "Dobre dziecko" to książka w której autorka obnaża nam najbardziej intymne szczegóły ze swojego życia, to spowiedź, oczyszczenie. To opowieść o niezwykle emocjonalnej więzi córki z matką, o dojrzewaniu nastolatki, miłości, samotności i cierpieniu.
Link do opinii
Książka p. Romy Ligockiej pt. "Dobre dziecko" poruszyła mną do głębi. Przede wszystkim dlatego, że opisuje ona trudne relacje między matką a córką, naznaczone piętnem minionej wojny. Powieść poraża swym tragizmem i autentyzmem, zwłaszcza, że jest to autobiograficzna historia z życia samej autorki. Opisuje bagaż doświadczeń i okrutnych obozowych wspomnień, z którymi musieli mierzyć się każdego dnia ci, którzy przeżyli wojnę. Autorka bardzo sugestywnie przedstawia swoje własne odczucia, lęki, potrzeby. Nigdy nie miała normalnego dzieciństwa. Stan zdrowia psychicznego jej mamy sprawił, że musiała szybko dorosnąć, stawić czoła problemom, dawać wsparcie. Niektórych zachowań matki nie była jednak w stanie zrozumieć i zaakceptować. Książkę polecam ze względu na przejmujący realizm i obraz ludzi tamtych czasów, ich rozterek oraz pragnień miłości.
Link do opinii
Avatar użytkownika - asymaka
asymaka
Przeczytane:2013-01-12, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki, Mam,

Po przeczytaniu "Dziewczynki w czerwonym płaszczyku" w roku bodajże 2009 stałam się prawdziwą zwolenniczką pisarki i długo nie mogłam dojść do siebie po tej lekturze. Kiedy usłyszałam o nowej książce Romy Ligockiej, w której opisuje ona swoje nastoletnie życie wiedziałam, że to coś dla mnie, że i tutaj się nie rozczaruję i długo będę o tej książce myśleć... 

Postanowiłam kupić ją sobie pod choinkę, ale okazało się, że pani Marta z Wydawnictwa Literackiego wysłała mi "Dobre dziecko", chyba nigdy tak bardzo nie ucieszyłam się z żadnej przesyłki, szczególnie, że było to tuż przed świętami i nie spodziewałam się takiego prezentu! Piękna niespodzianka!

Oczywiście od książki nie mogłam się oderwać, oczywiście chłonęłam ją każdą cząstką swego umysłu, oczywiście przeżywałam losy bohaterki, jakby to było moje życie, wszystko to było dla mnie tak oczywiste, a jednocześnie tak  bardzo było mi żal tej młodej dziewczyny, tak strasznie chciałam jej pomóc, krzyknąć, że nikt nie może żądać od niej, by opiekowała się swoją matką, skoro sama jest jeszcze dzieckiem! Dlaczego musiała aż tyle przejść w życiu, szczególnie po tym, co spotkało ją we wczesnym dzieciństwie? Po tym, jak była żydowskim dzieckiem i przeżyła II wojnę światową? Chciałabym wziąć ją w ramiona, przytulić, kołysać, pocieszać... 

Dochodzę do wniosku, że wszystkie te osoby, które przewijają się w "Dobrym dziecku" same potrzebowały opieki, mimo dorosłego wieku, mimo posiadania rodziny, ponieważ wojna była tak traumatycznym przeżyciem, którego nie sposób zapomnieć, wyrzucić z pamięci, przejść nad tym do porządku dziennego, żyć normalnie. Wojna odcisnęła swe piętno na tych wszystkich ludziach i cudem było, jeśli udało im się poukładać swoje życie, jakoś... bo nie spodziewałabym się, by mogli funkcjonować tak do końca zwyczajnie po tym, czego doświadczyli, ukrywali się czasem latami. czuli jak zwierzęta, jak zaszczute psy, pozbawione wszystkiego, bez poczucia jakiegokolwiek bezpieczeństwa, w każdej chwili mogli zginać, bez ostrzeżenia, bez powodu... a Roma była dzieckiem... nikt z nią nie rozmawiał o tym, nikt nie chciał jej zrozumieć, nikt nie pytał, co myśli, co czuje... słyszała tylko, że wojna się już skończyła i trzeba zapomnieć... tylko jak to zrobić, kiedy te straszne obrazy przewijają się przed oczami, kiedy słyszy krzyki po niemiecku, kiedy czuje zapach strachu...? 

Roma Ligocka kochała matkę bezgranicznie, niejednokrotnie wyciągała ją z opresji, przywracała do życia, taką córkę chciałaby mieć każda matka, tylko nie jestem pewna, czy akurat ta rozumiała, jak wielki ma skarb, jak bardzo jest kochana... Mamy tu do czynienia z bardzo osobistym, bolesnym, wstydliwym wyznaniem dziewczyny, która dorasta, dojrzewa, w końcu staje się kobietą. Nie pomagają jej w tym okresie relacje matki z żonatym mężczyzną, to, że jej ojciec nie żyje, że tak naprawdę ma tylko ciotkę, której matka okrutnie ją krzywdzi. W szkole właściwie nie ma koleżanek, w domu nie ma spokoju, za dużo to jak na barki tej ślicznej, mądrej młodej kobiety. 

Książka jest moim zdaniem tak samo dobra jak "Dziewczynka w czerwonym płaszczyku", a może nawet jeszcze lepsza, trudno mi oceniać taką ksiażkę, szczególnie, że jest oparta na prawdziwych wydarzeniach, że autorka naprawdę to wszystko przezyła, że jest to w gruncie rzeczy pamiętnik Romy. Podziwiam ją bardzo i cieszę się, że napisała o tym, przez co przeszła, że podzieliła się tym z nami, czytelnikami, ponieważ gdyby nie ona wiele by nas ominęło, nie mielibyśmy pełnego obrazu na temat II wojny światowej i skutków tej strasznej, okrutnej wojny. 

Polecam, a ze swojej strony naprawdę bardzo dziękuję pani Marcie i Wydawnictwu Literackiemu, książka jest jedną z najlepszych, z jakimi miałam w życiu do czynienia, a wiecie, że czytam naprawdę sporo! Z tym, że tematyka II wojny światowej w literaturze zawsze była mi najbliższa. Polecam tę lekturę, jak też Dziennik Anny Frank i wspomnianą tu "Dziewczynkę w czerwonym płaszczyku". 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Marta30
Marta30
Przeczytane:2013-09-02, Ocena: 6, Przeczytałem,
Długo wpatrywałam się w migający kursor, nim na białym tle pulpitu pojawiły się pierwsze litery tej recenzji. Jak zrecenzować czyjeś życie?W tym przypadku życie bolesne, pozbawione miłości, złe? Jak zrecenzować walkę ze światem dojrzewającej dziewczynki, która swój początek miała w czasach holokaustu i trwała jeszcze długo w powojennym Krakowie? Nie można. Można jednak, a nawet trzeba przeczytać książkę Romy Ligockiej, bo jest to wybitna literatura.Pisana ciepłym głosem biografia młodej autorki, której emocje wręcz wylewają się z kartek.Jest ich dużo,jest ich przesyt, jednak każda z nich ma swoje miejsce w tej książce przez co nie przytłaczają, a tworzą głęboką przemyślaną prozę, w którą czytelnik zatapia się już od pierwszej strony! Warto zainteresować się twórczością Romy Ligockiej, bo nie ma nic ciekawszego niż życie samo w sobie, które choć obce, nie znane,to jednak po trosze nasze.
Link do opinii
Kto zna Romę Ligocką i jej ciepłe felietony może się bardzo zdziwić. Książka jest trudna, bardzo osobista. Myślę że mogła ją napisać tylko osoba która wiele wybaczyła. To zapis wspomnień z czasów kiedy wojna się skończyła i trzeba było budować życie na nowo. Ludzie radzili sobie różnie ze wspomnieniami. Najczęściej próbowali zapomnieć, ale czy to możliwe? Kilkunastoletnia Roma nie mogła zapomnieć i to chyba temat tej książki. Nie da się kazać zapomnieć, nie da wymazać z pamięci. Trzeba pozwolić opłakać i przyjąć jako kawałek swojej historii, tego chyba właśnie odmówiono autorce. Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Magrum
Magrum
Przeczytane:2013-05-12, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2013, Mam, Polecam,
W poruszający sposób Roma Ligocka kreuje śwój świat wspominając siebie nastoletnią. Nie była dobrym dzieckiem, nie chciała jeść, nie uczyła się, nienawidziła matki za to, że spotyka się z żonatym mężczyzną. Pełna lęków a jednocześnie siły i determinacji w walce o życie mamy, którą w końcu zrozumiała, choć dopiero po latach. Obie po koszmarnych przeżyciach, obie szukające miłości i zrozumienia. Trudne lata dojrzewania opisała w przejmujący sposób, nie stroniąc od samokrytyki, choć przecież miała prawo nie być dobrym dzieckiem...Wspaniały również pamiętnik babci. Polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ivy
Ivy
Przeczytane:2020-01-02, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2020,

'' Dobre dziecko '' - to druga z trzech książek pani Romy Ligockiej którą zakupiłam i przeczytałam. Zakupiłam niejako bezmyślnie, zwiedziona bardzo dobrymi opiniami w internecie. Niestety mnie z panią Ligocką zupełnie nie po drodze. Omawiana powieść ma być '' biografią, autobiografią, pamiętnikiem ''. Owszem jest '' biografią - głównie matki pani Romy, pamiętnikiem głównie babki autorki ze strony matki, Anny Abrahamerowej, jak wynika z kart tego pamiętnika snobki do kwadratu. Jest też autobiografią , tylko jakąś niespecjalnie obszerną , autorka ma do powiedzenia zdecydowanie więcej o swojej matce, babce, kochanku matki i jego rodzinie niż o sobie samej. Ciągle '' biedna '' i ciągle pokrzywdzona Romeczka, która '' na złość matce odmrozi sobie uszy '' . W tym wypadku nie będzie jadła i już ! może zagłodzi się na śmierć i co jej zrobicie ?. Od strony technicznej książka jest niezła, można ją czytać bez zniechęcenia i zacięć, więc warsztatowo mogłabym ją ocenić jako dobrą gdybym miała ją oceniać w kategoriach literackiej fikcji, zmyślonej powieści. Jednak jeśli mam ją oceniać w kategoriach literatury faktu, to uważam że pani autorka powinna znaleźć sobie inną formę terapii niż szarganie imienia matki . Sama mam córkę i uczę ją że '' własne brudy '' pierzemy w swoim rodzinnym gronie, tak też uczyła mnie moja matka. Ale teraz widać taka moda że każdy sprzeda swoją prywatność za cenę sławy . I wszystko jest w porządku, chociaż jak dla mnie, moralnie dwuznaczne, dopóki wystawia się na widok publiczny SWOJĄ prywatność , nie jest w porządku kiedy robi się to z prywatnością cudzą , zwłaszcza kiedy ten ktoś już nie może się w żaden sposób bronić. Swoją drogą, ciekawa jestem co mama pani Ligockiej powiedziała by na to że o jej romansie z żonatym i dzieciatym facetem wie cały kraj, co powiedziałby on sam i jego prawowita rodzina ?

Link do opinii
Avatar użytkownika - Agatonik
Agatonik
Przeczytane:2018-01-12, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2018,
Inne książki autora
Wolna miłość
Roma Ligocka0
Okładka ksiązki - Wolna miłość

Kolejny zbiór najaktualniejszych felietonów Romy Ligockiej publikowanych w ,,Pani", wzbogacony tekstami jeszcze niepublikowanymi, napisanymi  specjalnie...

Droga Romo
Roma Ligocka0
Okładka ksiązki - Droga Romo

Najnowsza autobiograficzna powieść Romy Ligockiej   Kontynuacja bestsellerowego "Dobrego dziecka"   Kraków, lata 50-te XX wieku. Roma...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Joanna Jagiełło
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Na Jowisza 2! Nadal uzupełniam Jeżycjadę
Emilia Kiereś, Małgorzata Musierowicz
Na Jowisza 2! Nadal uzupełniam Jeżycjadę
Księżniczka Zoja
Marcin Szmel
Księżniczka Zoja
Powrót na Zaginiony Kontynent
Przemysław Hytroś
Powrót na Zaginiony Kontynent
Zimne wody Wenisany
Linor Goralik
Zimne wody Wenisany
Retorsja
Tomasz Brewczyński
Retorsja
150 wesel i grób
Magdalena Kubasiewicz
150 wesel i grób
Kufer tajemnic
Anna Bichalska
Kufer tajemnic
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy